PiS chce zakazu noszenia noży

Sejm rozpoczął prace nad projektem Prawa i Sprawiedliwości, który przewiduje zakaz noszenia w miejscach publicznych noży z ostrzem o długości powyżej 8 cm. O dziwo, PO jest przeciw.

Według projektu noszenie w miejscach publicznych broni niebędącej bronią palną byłoby zagrożone karą do 2 lat więzienia.

Projekt ma związek z wydarzeniami z października ubiegłego roku w łódzkiej siedzibie PiS. Uzbrojony mężczyzna zastrzelił tam Marka Rosiaka, asystenta europosła Janusza Wojciechowskiego. Później strzelił do asystenta posła Jarosława Jagiełły - Pawła Kowalskiego. Gdy chybił, zaatakował go paralizatorem i ranił nożem.

- Polskie przepisy dotyczące posiadania broni białej należą do najbardziej liberalnych w Europie, pomimo że co roku dochodzi do wielu tysięcy przestępstw z użyciem noży, czy innych niebezpiecznych narzędzi, w których giną i odnoszą rany tysiące osób - powiedział w Sejmie Arkadiusza Mularczyka (PiS), który uzasadniał projekt.

Pomysłodawcy projektu uważają, że dozwolone powinno być posiadanie takiej broni w miejscach publicznych, wyłącznie w uzasadnionych przypadkach - ze względów zawodowych, edukacyjnych, kulturalnych, historyczno-rekonstrukcyjny czy sportowych.

Odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu chce PO. PiS, PSL i SLD opowiadają się za skierowaniem go do dalszych prac w komisji administracji i spraw wewnętrznych.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Marcin P. przed komisją śledczą. „Jest…

Marcin P. przed komisją śledczą. „Jest…

Rusza akcja „Silent Hero”. Johnny Daniels…

Rusza akcja „Silent Hero”. Johnny Daniels…

Złota Piłka dla Ronaldo. Portugalczyk…

Złota Piłka dla Ronaldo. Portugalczyk…

Krytycznie o Domu Historii Europejskiej.…

Krytycznie o Domu Historii Europejskiej.…

Nie ma przywilejów dla byłych SB-ków.…

Nie ma przywilejów dla byłych SB-ków.…

Rada UE pomimo sprzeciwu Polski i Węgier przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych

/ Mediamodifier; pixabay.com / Creative Commons CC0

Rada Unii Europejskiej przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych przy sprzeciwie m.in. Polski i Węgier. Polska chciała, żeby dyrektywa nie odnosiła się bezpośrednio do transportu, jednak nie znalazło się to ostatecznie w propozycji Rady.

W Luksemburgu odbyło się posiedzenie Rady UE z udziałem ministrów krajów członkowskich ds. zatrudnienia w sprawie nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych. Kraje próbowały znaleźć kompromis w sprawie jej zapisów. Ostatecznie dokumentu nie poparły Polska, Węgry, Litwa i Łotwa. Od głosu wstrzymały się Wielka Brytania, Irlandia i Chorwacja.

Zgodnie z przyjętym stanowiskiem, państwa będą miały trzy lata na wdrożenie nowych przepisów od momentu, gdy zaczną obowiązywać, a firmy będą mieć 4 lata na dostosowanie się od nich.

Okres delegowania ustalono na 12 miesięcy, przy czym będzie można wystąpić w określonych przypadkach o dodatkowe 6 miesięcy.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl