Czemu spółka należąca do Amber Gold nie straciła koncesji? Prezes „sprzedawał bajkę”. WIDEO

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

– Był problem z pozyskiwaniem sprawozdań finansowych spółek OLT, a wcześniej też Jet Air – mówił dziś przed sejmową komisją śledczą do spraw zbadania afery Amber Gold były naczelnik z Urzędu Lotnictwa Cywilnego Grzegorz Gaweł. Dodał, że w przypadku Jet Air był zwolennikiem, by co najmniej zawiesić koncesję temu przewoźnikowi ze względu na sprawozdania finansowe. – Wydawało nam się, że mamy ileś potężnych instytucji w Polsce, które zatrudniają szereg specjalistów, a okazuje się, że to wszystko pozór – skomentowała Małgorzata Wassermann, przewodnicząca sejmowej speckomisji. 

W połowie 2011 r. Amber Gold przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, a pod koniec 2011 r. – w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). 

W związku z brakiem sprawozdań finansowych ULC wysyłał wezwania do przewoźnika. Przedstawiciele przewoźnika od czasu do czasu pojawiali się w Urzędzie. Był taki okres, że pojawiali się częściej 

– mówił Grzegorz Gaweł.

Członkowie komisji śledczej dopytywali, w jaki sposób urzędnicy ULC próbowali wyegzekwować dokumenty finansowe od tego przewoźnika.

Jak tłumaczył Gaweł, przewoźnicy lotniczy, m.in. ówczesny prezes Jet Air Krzysztof Wicherek, pojawiał się od czasu do czasu w Urzędzie i „sprzedawał bajkę”.

Z tego co pamiętam, była taka bajka, że biegły rewident w połowie badania ich zostawił i teraz muszą szukać od nowa i dlatego to wszystko się opóźnia. Dla mnie coś takiego kwalifikowało do tego, aby się sprawą zająć na poważnie; skłaniałem się do tego, aby koncesję zawiesić

– mówił.

Tutaj problem był szerszy, ponieważ ja, jako naczelnik wydziału, mogę bardzo niewiele, nade mną jest dyrekcja, są kolejne szczeble

– tłumaczył świadek.

Czytaj też: Ta informacja może zmienić wszystko. Kto tak naprawdę stworzył Amber Gold?

Przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann dopytywała Gawła, czy on sygnalizował swojej przełożonej Annie Kolmas, jakie jest jego stanowisko.

Czy pan zaprezentował, i w którym momencie, pani dyrektor Kolmas, że to są tylko opowieści, a miesiąc za miesiącem nie ma sprawozdań?

- pytała Małgorzata Wassermann.

To było w toku rozmów. Jest gdzieś tam nawet (...) w systemie obiegu informacji elektronicznej pytanie o potwierdzenie wprost, że dyrekcja chce, abyśmy nie przestrzegali przepisów prawa w stosunku do Jet Air, tylko byśmy opierali się na jakichś kolejnych bajkach

– mówił Gaweł.

Ten dokument prawdopodobnie uległ zniszczeniu, ponieważ komisja nim nie dysponuje

– wtrąciła przewodnicząca, dopytując, jaki był efekt tego zapytania i do kogo było ono adresowane.

Dostałem polecenie, aby nadal czekać. Z tego co pamiętam, była to korespondencja z dyrektor Kolmas

- odparł świadek. Nie potrafił jednak doprecyzować, kiedy miała ona miejsce, ani czym miała się skończyć.

Nie pamiętam, czym się to miało skończyć, czego ja oczekiwałem, ale wiem, że było to podłoże konfliktu

– mówił.

Świadek powtórzył, że był też zwolennikiem tego, aby znacznie wcześniej, co najmniej zawiesić koncesję przewoźnikowi ze względu na sprawozdania finansowe.

Tutaj była argumentacja dyrekcji, że byłoby to zakończenie działalności podmiotu gospodarczego, który ma szansę się rozwinąć; dyrekcja nie podzielała mojego zdania"

– wskazał. Gaweł zaznaczył jednocześnie, że w tamtym czasie wielu przewoźników było w trudnej sytuacji finansowej, łącznie z LOT-em.

Bardzo często wyglądało to tak, że jeśli jakiś przedsiębiorca miał jakieś problemy, nie mógł przeskoczyć jakichś barier formalnych do uzyskania zezwoleń, koncesji, to umawiał się na spotkanie. To była praktyka bardzo często spotykana. Na tych spotkaniach, mam wrażenie, dyrekcja była znacznie bardziej uległa, zgodna. Po prostu więcej dało się załatwić takim podmiotom, jeśli przychodziły na spotkania

– mówił świadek. Podkreślił jednocześnie, że nie można wiązać takich spotkań z korupcją.

O działalności ULC rozmawialiśmy z Małgorzatą Wassermann.

Urząd nie wykonał swojego obowiązku, choć miał je jasno określone. Musicie państwo przyznać, bo to jest wrażenie nas wszystkich po kilku miesiącach przesłuchaniach, iż te urzędy były tak teoretyczne i w żaden sposób nie funkcjonowały. To chyba coś najbardziej zaskakującego dla nas wszystkich. Wydawało nam się, że mamy ileś potężnych instytucji w Polsce, które zatrudniają szereg specjalistów, a okazuje się, że to wszystko pozór 

– stwierdziła przewodnicząca speckomisji.

Zobacz wypowiedź Małgorzaty Wassermann:
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Groził wysadzeniem Sejmu - zatrzymany przez…

Z powodu zagrożenia terrorystycznego…

W Czechach zginął polski pilot motolotni

Jest decyzja - darowizny dla ofiar nawałnic…

Rosjanie próbowali zakłócić wizytę w…

​Nie potrafiła tego ukryć. Spojrzenie HGW na Andrzeja Dudę mówi wszystko – WIDEO

twitter.com

Paweł Krajewski

Dziennikarz portalu Niezalezna.pl, specjalizuje się w tematyce politycznej. Wcześniej pracował m.in. w portalu telewizjarepublika.pl.

Kontakt z autorem

Podczas wczorajszych uroczystości związanych z 73. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego prezydent stolicy dała niezły „popis”. W swoim wystąpieniu nie mogła powstrzymać się od skandalicznych odniesień do bieżącej sytuacji politycznej. Jednak mocniejsze wrażenie niż jej żenujące słowa robi spojrzenie Hanny Gronkiewicz-Waltz, którym „obdarzyła” Andrzeja Dudę. 

Prezydent stolicy podczas uroczystości w przeddzień 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego powiedziała, że w Polsce każde pokolenie, także dzisiejsza młodzież, musi przejść próbę. Jak mówiła, jest nią obrona wartości jakimi są: wolność, demokracja i prawa człowieka, bo żadna z tych wartości nie jest gwarantowana raz na zawsze.

To jest wypowiedź skandaliczna, która nie powinna mieć miejsca przy okazji tej uroczystości, bo rzeczywistość mamy zupełnie inną niż za czasów Powstania Warszawskiego 

skomentowała słowa HGW rzecznik Prawa i Sprawiedliwości

Raczej wolałabym, żeby aktywność pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz była skoncentrowana przede wszystkim na stawieniu się przed komisją reprywatyzacyjną i wyjaśnieniu złodziejskiej reprywatyzacji, która miała miejsce w Warszawie, bo to jest sprawa uczciwości, rzetelności i też demokracji 

– dodała Beata Mazurek. 

Tego samego dnia kamery TVP zarejestrowały dość wymowny moment. Chodzi o krótkie ujęcie zarejestrowane w czasie uroczystości, w czasie którego Gronkiewicz-Waltz podaję rękę prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Spojrzenie HGW mówi wszystko o stosunku prezydent Warszawy do głowy państwa…
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Postraszyli deportacją - przez pomyłkę

Nowa ambasador Polski na Litwie

„To zakładanie Europie pętli na szyję”

Pożar w fabryce farb i lakierów w Dębicy

Islamiści ścięli głowy 11 osobom

HIT SIECI! Zakonnica mknie na rowerze. WIDEO

screen YouTube

Furorę w internecie robi nagranie wideo z siostrą zakonną w roli głównej. Na filmie widzimy pędzącą na rowerze zakonnicę. Do bagażnika przypięta jest polska flaga. Według portalu valeursactuelles.com jest to Polka zmierzająca do Santiago de Compostela w Hiszpanii. W mieście tym jest jedna z najważniejszych świątyń pielgrzymkowych, gdzie znajduje się ciało św. Jakuba Apostoła.

Kierowców zmierzających do Santiago de Compostela – miasta w północno-zachodniej Hiszpanii – zadziwiła zakonnica jadąca na rowerze. Szczególnie uzyskana przez nią prędkość oraz aerodynamiczna pozycja jazdy.

Na nagranym przez jednego z pasażerów filmiku widać siostrę zakonną – prawdopodobnie Polkę – która pędzi niczym zawodowiec. Hiszpańska prasa nazwała ją „rowerową siostrą”.

Film do tej pory obejrzano ponad 380 tys. razy.

Zobacz wideo:

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Aresztowania w Maroko w zw. z zamachami w…

Prof. Zybertowicz o kryzysie demokracji…

Błaszczak: służby zadziałały natychmiast

Wpadł złodziej rzeźby św. Franciszka

Szef MON Polski na defiladzie w Kijowie

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl