TVN powiela fejk newsa „Rzeczpospolitej”. Internauci oburzeni manipulacją medialną

TVP Info/printscreen

pb

Kontakt z autorem

Dawno tak ordynarnego fejk newsa nie widziałem - tak przypisanie w "Rzeczpospolitej" kandydatce Frontu Narodowego na prezydenta Francji Marine Le Pen słów o chęci współpracy z liderem PiS „w demontażu UE” skomentował na Facebooku szef publicystyki TVP Info Dawid Wildstein. Informację - po przeprosinach udzielonych przez autora newsa - powieliły „Fakty” TVN.

Przypomnijmy, „Rzeczpospolita” napisała dziś, że Le Pen zapowiedziała, iż w razie wygranej w majowych wyborach prezydenckich we Francji podejmie „współpracę z Kaczyńskim w demontażu Unii”. Oferta francuskiej polityk miałaby również dotyczyć premiera Węgier Viktora Orbana, partnerką w rozmontowywaniu Wspólnoty mogłaby być także szefowa brytyjskiego rządu Theresa May.

W swoim artykule gazeta odwoływała się m.in. do spotkania szefowej Frontu Narodowego (FN) z dziennikarzami mediów europejskich w Paryżu. Na doniesienia „Rzeczpospolitej” zareagowała część dziennikarzy, którzy brali udział w spotkaniu z z Le Pen. Jasno stwierdzili, że słowa o współpracy w demontażu UE nie padły.

Również w nagraniu ze spotkania, do którego dotarła PAP, nie ma mowy o współpracy pomiędzy Le Pen, a prezesem PiS na rzecz demontażu Unii. W poniedziałek wieczorem o tym, że słowo „demontaż” nie padło z ust Marine Le Pen, a jego przytoczenie w formie cytatu było błędem, napisał w zamieszczonym na stronie internetowej „Rzeczpospolitej” wyjaśnieniu autor artykułu, Jędrzej Bielecki. Padło też słowo „przepraszam”.

Czytaj więcej: „Słowo „demontaż” nie padło z ust Le Pen”

Mimo to media sprzyjające tzw. totalnej opozycji eksploatowały temat do granic możliwości. „Fakty” TVN zrobiły z tego jeden z głównych materiałów, wiedząc, że jest to informacja nieprawdziwa.

Wcześniej do sprawy na swoim profilu na portalu Facebook odniósł się m.in. Dawid Wildstein.

Mam to szczęście, że znam francuski i przesłuchałem tę rozmowę

- napisał. Zdaniem publicysty doniesienia gazety to „kłamstwo level hard”.

Dawno tak chamskiego i ordynarnego fejk newsa nie widziałem

- dodał.

Wcześniej, w niedzielę wieczorem, do zapowiedzi materiału zawierającego domniemaną wypowiedź Le Pen o współpracy w demontażu Unii odniosła się na Twitterze dziennikarka portalu wpolityce Aleksandra Rybińska.

Manipulacja, byłam na tym spotkaniu, (Le Pen) mówiła o współpracy tam gdzie będą wspólne interesy, a nie o demontażu Unii

- napisała.

Także na Twitterze informacje polskiej gazety skomentował w poniedziałek rano członek biura politycznego Frontu Narodowego oraz członek rady strategicznej przy kampanii Marine Le Pen Ludovic de Danne. Według niego cała sprawa to nieporozumienie, ponieważ FN „nie jest zainteresowany sojuszem z PiS”.

Temat oburzył internautów.




Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

Premier Morawiecki: Odbudujemy przemysł…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

MON zapowiada przetarg na śmigłowce dla…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Starcia na Ukrainie między policją a…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Będą szukać szczątków ofiar NKWD. Prace…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Śmiertelne zatrucie tlenkiem węgla.…

Antysemickie ekscesy w Niemczech. Czy Bruksela już potępiła Angelę Merkel?

Angela Merkel, / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere opowiedział się dziś - w związku z falą ekscesów skierowanych przeciwko Żydom i państwu Izrael - za powołaniem pełnomocnika rządu do spraw antysemityzmu. Podczas demonstracji w zeszłym tygodniu palono izraelskie flagi. Tymczasem to na polskich władzach starano się wymusić potępienie rzekomo rasistowskiego Marszu Niepodległości, który 11 listopada odbył się w Warszawie.

Uważam, nie tylko w związku z ostatnimi wybrykami, że należy ustanowić pełnomocnika do spraw antysemityzmu

- powiedział de Maiziere w wywiadzie dla niedzielnego wydania "Bilda" - "Bild am Sonntag" (BamS).

Szef resortu zaznaczył, że utworzenie takiego stanowiska zaproponowała komisja niezależnych ekspertów przy ministerstwie.

Każde antysemickie przestępstwo to o jedno przestępstwo za dużo i ponadto hańba dla naszego kraju

- powiedział polityk CDU.

De Maiziere wyjaśnił, że ma na myśli także wzrastającą liczbę pogardliwych uwag o Żydach, niewybredne dowcipy i dyskryminujące Żydów zachowanie.

Nie można dopuścić do tego, by w Niemczech znów doszło do rozpowszechnienia wrogości wobec Żydów

- zaznaczył minister. De Maiziere powiedział, że policja powinna interweniować, gdy w miejscu publicznym palona jest flaga państwowa jakiegoś kraju.

W zeszłym tygodniu, podczas demonstracji przeciwko decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela, w Berlinie i kilku innych niemieckich miastach doszło do antyżydowskich ekscesów. Uczestnicy demonstracji palili izraelskie flagi i skandowali antyżydowskie i antyizraelskie hasła.

Antysemickie wybryki potępił rząd Niemiec. Rzecznik rządu Steffen Seibert oświadczył:

Podczas demonstracji w czasie weekendu skandowano antysemickie hasła, palono izraelskie flagi, obrażano w sposób haniebny państwo Izrael i Żydów. To powód do wstydu, gdy na ulicach niemieckich miast tak często okazywana jest nienawiść wobec Żydów. Niemcy mają szczególne zobowiązania wobec Izraela i wszystkich osób wyznania mojżeszowego.

Ambasador Izraela w Niemczech Jeremy Issacharoff wezwał niemieckie władze do wydania zakazu publicznego palenia flag państwowych.

Rada Centralna Żydów w Niemczech zaapelowała z kolei do organizacji muzułmańskich o bardziej zdecydowane przeciwstawienie się przejawom antysemityzmu w gminach muzułmańskich. Szef Rady Josef Schuster zwrócił uwagę, że wielu imamów podsyca nastroje antysemickie.

Tymczasem co urządziły lewackie media i tzw. elity brukselskie po warszawskim Marszu Niepodległości?

Wzięło w udział kilkadziesiąt tysięcy osób - dumni Polacy, patrioci, przez lewicowe media nazywani "narodowcami" a nawet "nazistami". Patrząc na zdjęcia publikowane w serwisach społecznościowych trudno uwierzyć w tę propagandę.

- pisała niezalezna.pl.

Czytaj więcej: Lewicowym mediom przeszkadza patriotyzm? Tak kłamali o Marszu Niepodległości

Starano się postawić polskie władze pod pręgierzem ze względu na kilka skandalicznych transparentów. W przypadku Niemiec zapanowała dziwna cisza.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl