Dłuższe śledztwo ws. zabójstwa Olewnika

pixabay.com

ES

Kontakt z autorem

Prokuratura w Gdańsku przedłużyła do lipca 2017 r. śledztwo dotyczące porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Potrzebna jest ekspertyza fonoskopijna nagrań, które zostały zabezpieczone w czasie śledztwa.

O przedłużeniu śledztwa poinformował w piątek PAP Mariusz Marciniak z Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, która to jednostka (pod kilkoma różnymi nazwami, co wynikało z kolejnych reorganizacji prokuratury), prowadzi tę sprawę od prawie dziewięciu lat.

Marciniak wyjaśnił, że jedynym powodem przedłużenia postępowania jest oczekiwanie na ekspertyzę fonoskopijną, którą przygotowuje Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie. Prokurator przypomniał, że eksperci badają zapisy audio i wideo przekazane śledczym przez rodzinę Olewników oraz te zabezpieczone przez prokuratorów w 2011 r. w czasie przeszukań w domach należących do członków rodziny.

Opinia fonoskopijna jest ostatnim elementem, którego brakuje prokuraturze do zamknięcia śledztwa. Prokuratorzy czekają na nią już od około pięciu lat: eksperci wielokrotnie przekładali zapowiadane wcześniej terminy przygotowania analizy. Tymczasem – jak podkreślił w rozmowie z PAP Marciniak - ekspertyza jest niezbędna do wyjaśnienia sprawy.

Działania śledczych badających sprawę porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika "zmierzają do ustalenia rzeczywistego przebiegu zdarzeń i niebudzącego wątpliwości stanu faktycznego, gdyż zebrane dowody nasuwają podejrzenia, że przebieg zdarzeń mógł być inny, niż dotychczas przyjmowano". Prowadzący śledztwo nie ujawniają szczegółów swych ustaleń oraz zgromadzonego materiału dowodowego. Odmawiają również informacji dotyczących przyjętych obecnie hipotez.

Śledztwo, w którym badane są okoliczności porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika, zostało zainicjowane w październiku 2001 r., tuż po uprowadzeniu mężczyzny. Wszczęła je prokuratura w Sierpcu. Potem postępowanie przejmowały inne jednostki, aż w 2006 r. trafiło do olsztyńskiej prokuratury, która ustaliła, że Krzysztof Olewnik został zabity niemal dwa lata po porwaniu. O udział w uprowadzeniu i zabójstwie olsztyńscy śledczy oskarżyli 13 osób: w 2008 r. osoby te zostały prawomocnie osądzone.

Jednak olsztyńscy śledczy nadal badali sprawę, licząc się z tym, że mogli nie wykryć wszystkich osób odpowiedzialnych za zbrodnię. W maju 2008 r. postępowanie trafiło do Gdańska. Po przejęciu sprawy gdańscy prokuratorzy zdecydowali się na nowo zweryfikować dotychczasowe ustalenia. Przeprowadzono m.in. powtórną analizę akt i dowodów, powtórzono też niektóre ekspertyzy. Przesłuchano ponownie większość osób związanych ze sprawą i jeszcze raz przeszukano istotne dla śledztwa miejsca.

Efektem tej pracy było m.in. znalezienie w domu Olewnika nieznanych wcześniej śladów biologicznych, w tym śladów krwi. Zlecono ekspertyzę, ale prokuratorzy nie ujawnili jej wyników, podobnie jak innych efektów swej pracy. Jedynie w listopadzie 2011 r., po tym jak dokonali przeszukań w domach i firmach rodziny Olewników, śledczy wyjaśnili, że zdecydowali się na taki krok, bo podejrzewali, że rodzina nie przekazała im wszystkich dowodów w sprawie.

Prokuratorzy zdradzili też wówczas, że mają nowe dowody, które "każą podać w wątpliwość dotychczas ustaloną wersję przebiegu zdarzeń, zarówno w czasie zaginięcia K. Olewnika 26-27 października 2001 r., jak i w późniejszym okresie". Śledczy podali m.in., że niektóre dowody wskazują na to, iż porwanie Olewnika mogło zostać sfingowane, a on sam brał udział w jego przygotowaniu.

Rodzina Olewników kategorycznie zaprzecza, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody. Zdaniem rodziny nieprawdziwa jest także wersja zakładająca, że Krzysztof Olewnik miał coś wspólnego ze swoim porwaniem.

W gdańskim śledztwie podejrzanych jest osiem osób. Głównym podejrzanym jest przyjaciel porwanego - Jacek K., któremu śledczy na początku 2009 r. przedstawili zarzuty współpracy z grupą, która porwała Olewnika. Prokuratura nie zdradza, na czym miałby polegać udział K., a sam mężczyzna zaprzecza oskarżeniom. Pozostali podejrzani mają zarzuty związane m.in. z wyłudzeniem od rodziny Olewników pieniędzy: obiecywali za nie pomoc w ustaleniu losów porwanego.

Po porwaniu Olewnika w październiku 2001 r. sprawcy kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro, jednak Olewnik nie został uwolniony. Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy, został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie). Odnaleziono je w 2006 r.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Zaatakowali policjantów. Napastnicy to…

Zaatakowali policjantów. Napastnicy to…

Rusza zbiórka darów dla Polaków z…

Rusza zbiórka darów dla Polaków z…

Trzaskowski w duecie z Rabiejem

Trzaskowski w duecie z Rabiejem

Kamil Stoch na podium w Engelbergu

Kamil Stoch na podium w Engelbergu

Upamiętniono górników, którzy zginęli…

Upamiętniono górników, którzy zginęli…

Krajowa Rada PO w sieci, czyli mnóstwo śmiechu ze Schetyny i jego świty

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Dziś odbyła się Krajowa Rada Platformy Obywatelskiej, podczas której wybrano nowy zarząd. W jego składzie nie ma już Hanny Gronkiewicz-Waltz. Spotkanie rozpoczęło się od przemówienia Grzegorza Schetyny, a głównym tematem było obrażanie partii rządzącej i uparte powtarzanie, że PiS-owi trzeba odebrać władzę. Nie obyło się bez licznych wpadek, które wyłapali sprawnym okiem internauci.

Jak już informowaliśmy, na Radzie Krajowej Platformy Obywatelskiej w centralnym miejscu pojawiła się flaga Unii Europejskiej, a tuż obok flaga biało-czerwona, w niczym nie przypominająca flagi Polski. 

Internauci są zgodni co do tego, że jest to flaga "ten kraju".

Wpadkę zaliczył lider Platformy Grzegorz Schetyna, który na posiedzenie przyszedł w dziwnym makijażu i opluł się podczas przemówienia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Schetyna opluł się podczas wystąpienia? Ewa Kopacz nie zauważyła kamer i ośmieszyła szefa PO!

Chociaż niektórzy twierdzą, że to nie ślina a piana.

Internauci skomentowali również nowy zarząd Platformy.

A całą dzisiejszą Radę Krajową PO można podsumować tak:

Tymczasem Kinga Gajewska z PO chce "zacisnąć" współpracę zjednoczonej opozycji.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl