​Zaczęli awanturę. Obrady Sejmu jeszcze nierozpoczęte, a opozycja już żąda przerwy

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

– Proponujemy przerwę w obradach Sejmu do 18 stycznia oraz przedstawimy projekt uchwały w sprawie rozwiązania kryzysu parlamentarnego i budżetowego – poinformował szef PO Grzegorz Schetyna. Z kolei lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz chce, aby posiedzenie przesunąć aż o dwa tygodnie. 

Przed chwilą wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zgłosiła wniosek na posiedzenie Prezydium Sejmu o przerwę do środy 18 stycznia do godziny 9.00, żebyśmy mieli czas na znalezienie tego pomysłu na rozmowę i znalezienie rozwiązania tego konfliktu – powiedział Schetyna w środę dziennikarzom.

Jak dodał, szef klubu PO Sławomir Neumann, na posiedzeniu Konwentu Seniorów przedstawi też projekt uchwały ws. rozwiązania kryzysu parlamentarnego i budżetowego. – To jest wyciągnięcie ręki ze strony Platformy –  przekonywał lider PO.

Po godz. 10.30 na sali plenarnej Sejmu rozpoczęło się spotkanie klubu Platformy.

Podobny pomysł mają ludowcy. – Należy o dwa tygodnie odroczyć posiedzenie Sejmu – powiedział PAP Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział też, że PSL nie będzie uczestniczyło w ewentualnych obradach w Sali Kolumnowej.

Chcemy normalnej pracy, rozwiązywania problemów, a nie ich mnożenia (...). Nie damy się zapisać ani do totalnej opozycji, ani do totalnej władzy – mówił. Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że wniosek o odroczenie obrad zostanie złożony na Konwencie Seniorów.

Emocje są bardzo duże – powiedział Kosiniak-Kamysz. – PiS nie rozwiązał konfliktu, na władzy zawsze spoczywa większa odpowiedzialność za doprowadzenie do porozumienia, bo to oni mają możliwość uzyskania większości w Sejmie i Senacie – ocenił.

Jak już informowaliśmy, Marek Kuchciński podkreślił, że w środę rozpocznie się nowe, 34., posiedzenie Sejmu. Dodał również, że ma nadzieję, iż posłowie opozycji nie będą utrudniać pracy i blokować mównicy.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten problem dotyczy prawie wszystkich osób po czterdziestce

/ pixabay.com

Niemal każda osoba zbliżająca się do 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. Większość narzeka na rozmazujący się tekst i źle widzi z bliskiej odległości. Odpowiada za to prezbiopia, czyli naturalne zmiany w układzie wzrokowym, które zachodzą wraz z wiekiem. Na tę przypadłość cierpi ok. 10 mln Polaków, przeważnie jednak nie wiedzą, w jaki sposób można ją korygować.

– Z badań wynika, że prawie wszyscy po 40 roku życia mają problemy ze wzrokiem, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Najczęściej objawia się to w postrzeganiu drobnych elementów w bliży – obraz zaczyna się rozmazywać, a w późniejszym okresie jest w ogóle niemożliwy do obserwacji 

- wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Szczerbiński, optyk optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez PBS, 98 proc. osób powyżej 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. To niemal połowa społeczeństwa. Odpowiada za to prezbiopia, czyli efekt naturalnych zmian układu wzrokowego, które zachodzą wraz z wiekiem. Mogą o niej świadczyć problemy z czytaniem z bliskiej odległości, rozmazany obraz czy trudności z widzeniem po zmroku.

– Prezbiopia to problem z postrzeganiem drobnych elementów, druku, tekstu, jakimkolwiek przedmiotem, który znajduje się w bliży. Fachowo mówiąc, jest to problem akomodacji – tracimy możliwość akomodowania w taki sposób, żeby te drobne elementy mogły być dla nas widoczne – tłumaczy Paweł Szczerbiński.

Większość za problemy ze wzrokiem obwinia zbyt długą pracę przed komputerem, jednak prezbiopia dotyka wszystkie osoby w grupie 40+. Przyczyną jest coraz mniej sprężysta soczewka, czyli naturalne zjawisko, które pojawia się wraz z wiekiem. Mniej sprawne stają się mięśnie odpowiedzialne za zmianę kształtu soczewki. W efekcie oko nie jest w stanie widzieć przedmiotów czy druku z bliska lub daleka.

Badanie wskazuje, że 89 proc. osób po 40 roku życia nie wie, że prezbiopia to efekt naturalnych zmian. Jeszcze mniej osób wie, w jaki sposób korygować taką przypadłość i co można zrobić, aby mimo problemów ze wzrokiem żyć komfortowo. Jak podkreślają eksperci, prezbiopii nie można wyleczyć, ale można z nią żyć.

– Najprostszą metodą jest zastosowanie odpowiedniej, dodatkowej korekty okularowej bądź obecnie najlepsze rozwiązanie to zastosowanie okularów progresywnych, które umożliwiają widzenie w jednej parze wszystkich odległości komfortowo i wygodnie – podkreśla Paweł Szczerbiński.

Szkła progresywne nosi zaledwie 13 proc. Polaków. Dla porównania, we Francji wskaźnik ten przekracza 70 proc. Tymczasem okulary progresywne to najlepsze rozwiązanie dla prezbiopów, choć 76 proc. z nich i tak nosi okulary. Szkło progresywne ma kilka obszarów działania: górna część odpowiada za widzenie dali, dolna – za bliskie odległości, a środkowa pozwala widzieć na pośrednich dystansach. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie szkieł, za to zaś odpowiadają optometryści. Polacy rzadko jednak badają wzrok (64 proc. osób 40+ robi to rzadziej niż zalecane raz na rok), a 41 proc. nie wie, że wzrok można zbadać u optometrysty.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl