Legendarny opozycjonista pokieruje Klubem Gazety Polskiej Warszawa 2

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

"Dla ludzi należących do Klubów Gazety Polskiej ważne są poglądy konserwatywne, rodzina, naród, Polska, państwo, oni myślą o swojej Ojczyźnie. Siłę widzą we wspólnocie, w ich działaniu widać troskę o dobro wspólne. Kluby zajmują jasne, klarowne stanowisko: wspierają rządzących, którzy chcą dokonać dobrej zmiany"- mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl Adam Borowski, legendarny opozycjonista, działacz społeczny, który powołuje Klub Gazety Polskiej Warszawa 2.

Dlaczego chce Pan powołać do istnienia Klub Gazety Polskiej Warszawa 2?
Kiedy 16 grudnia doszło do afery związanej z okupacją przez opozycję Sali Plenarnej, kiedy skrzyknęli się tzw. KOD-erzy i zaczęli protestować, nie miałem do kogo zadzwonić, żeby skrzyknąć grupę ludzi, żebyśmy dali odpór tamtym protestującym. Pojechałem do Sejmu, ale wtedy byłem sam.
Wtedy pomyślałem, że trzeba by było mieć ekipę, która byłaby gotowa do reakcji, z nagłośnieniem, która rzeczywiście byłaby spontaniczna. Przecież to, że ustawiono scenę, zebrali się ludzie pod Sejmem, to wszystko musiało być wcześniej "nagrane", przygotowane, a tylko ci ludzie udawali, że jest to spontaniczne działanie.
Dlatego wiem, że w takich sytuacjach jest potrzebna grupa osób, która jest w stanie szybko, sprawnie zorganizować się i być Grupą Szybkiego Reagowania na stan zagrożenia. Ja od paru lat śledzę Kluby Gazety Polskiej jako bardzo sprawną organizację, która jest gotowa do szybkiej reakcji.

Skontaktowałem się z redaktorem Tomaszem Sakiewiczem, który zaproponował mi stworzenie Klubu Gazety Polskiej. Te Kluby mają już swoją markę, działają w wielu miastach, reagują, więc myślę, że w Warszawie potrzebny jest taki klub. Ta marka ma już formę organizacyjną, ma szyld i on jest naprawdę wiele wart. Tej marki nie trzeba już budować, ona już istnieje.
 
Kiedy Klub Gazety Polskiej Warszawa 2 rozpocznie swoją działalność?

Jestem spokojny o to, że ten klub będzie aktywny i że jego działalność odciśnie piętno. Jeszcze nie rozmawiałem z moimi przyjaciółmi, kolegami czy z różnymi osobami, które widziałbym w tym, aby się włączyły w taką działalność, ale to jest kwestia najbliższych dni. I na pewno nie będzie problemu, żeby chętni dołączyli.
Myślę, że dobrym momentem na rozpoczęcie działalności będzie wspólne kolędowanie, które zapowiedzieliśmy na 18 stycznia. Cóż znaczy nasza siła bez pomocy Pana Boga? W każdym naszym działaniu, potrzebna jest Boża Opatrzność. Myślę, że wspólne kolędowanie jest dobrym momentem do zainaugurowania działania Klubu.
 
Na czym Pana zdaniem polega fenomen Klubów Gazety Polskiej?
Uczestniczyłem w różnych działaniach "Gazety Polskiej". Tych inicjatyw jest bardzo dużo. Kluby to patriotyczna część naszego społeczeństwa, która myśli o historii, chce się jeszcze dokształcać w zakresie historii. Dla ludzi należących do Klubów Gazety Polskiej ważne są poglądy konserwatywne, rodzina, naród, Polska, państwo, myślą o swojej Ojczyźnie. Siłę widzą we wspólnocie, w ich działaniu widać troskę o dobro wspólne. Kluby zajmują jasne, klarowne stanowisko: wspierają rządzących, którzy chcą dokonać dobrej zmiany.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pracownicze Plany Kapitałowe – dobre dla Polaków i dla gospodarki

  

O emeryturę po zakończeniu kariery zawodowej musimy się zatroszczyć już dziś. Pomogą nam w tym Pracownicze Plany Kapitałowe zaproponowane przez premiera Mateusza Morawieckiego.

W parlamencie trwają właśnie prace nad projektem rządowej ustawy wprowadzającej PPK, jej przyjęcie planowane jest na koniec tego roku. Będzie to pierwszy w Polsce powszechny, dobrowolny i prywatny system długoterminowego oszczędzania dla pracowników. Plany zostaną stworzone i będą współfinansowane przez pracodawców i państwo.

Konto dla emeryta

– Kończymy erę, kiedy pracownik był tylko kosztem – podkreślił premier Mateusz Morawiecki prezentując projekt PPK. – W ciągu 10 lat państwo polskie wpłaci co najmniej 35 mld zł, prawdopodobnie będzie to więcej: 40 mld zł na prywatne, dobrowolne konta ludzi, konta oszczędnościowe przyszłych emerytów.

Elżbieta Rafalska, minister rodziny i pracy dodała, że trzy czwarte Polaków w żaden sposób nie zabezpiecza się na przyszłość, w żaden sposób nie oszczędza. – To pokazują dane z Zielonej Księgi systemu emerytalnego, przeglądu przeprowadzonego w 2016 r. – wyjaśniła minister. W jej ocenie PPK pomogą tej grupie obywateli zaoszczędzić na emeryturę.

Zatwierdzenie ustawy przez rząd poprzedzono wielomiesięcznymi, szerokimi konsultacjami. Pozytywnie zaopiniowały ją reprezentatywne związki zawodowe i organizacje pracodawców zasiadające w Radzie Dialogu Społecznego.

Z automatu do PPK

Pracownicy, którzy nie ukończyli 55 lat i nie zrezygnowali z uczestnictwa w systemie, znajdą się w nim automatycznie. Po wejściu w życie ustawy pracodawcy będą bowiem zobowiązani do podpisania umowy o prowadzenie PPK dla wszystkich osób przez nich zatrudnionych. Tym samym zobowiążą się do przekazywania wybranej instytucji finansowej minimum 2 proc. wynagrodzenia brutto na przyszłą emeryturę pracownika. W przypadku osób, które mają małe dochody, wpłata podstawowa może być niższa – minimum 0,5 proc. wynagrodzenia. Ta część będzie odciągana z naszej pensji. Dodatkowo pracodawca będzie zobowiązany wpłacać z własnej puli kwotę równą minimum 1,5 proc. wynagrodzenia na rachunek PPK pracownika. 

Ustawa dopuszcza jednak wyższe wpłaty – zarówno pracownik, jak i pracodawca będą mogli przekazywać do PPK wpłaty dodatkowe do maksymalnej wysokości 8 proc. wynagrodzenia brutto. Państwo każdemu z nas dołoży na wpłatę powitalną 250 zł. Co roku też będzie dopłacało do oszczędności kolejne 240 zł. Konto pracownika w PPK będzie w pełni prywatne, a zgromadzone środki podlegają dziedziczeniu.

Pomnażanie oszczędności

Gromadzone na rachunkach PPK środki będą inwestowane w fundusze inwestycyjne. Warunkiem będzie jednak ograniczenie ryzyka w zależności od wieku uczestnika. Instytucje finansowe, które będą chciały obracać pieniędzmi przyszłych emerytów, będą musiały spełniać wysokie wymagania, aby zagwarantować bezpieczeństwo ich pieniędzy. 

Co bardzo ważne – uczestnictwo w systemie PPK będzie dobrowolne. Z udziału w PPK pracownik może zrezygnować zarówno na etapie tworzenia programu w miejscu pracy, jak i w każdym dowolnym momencie w przyszłości. Ustawodawca podkreśla jednak, że będzie nam się opłacało w nim pozostać do 60. roku życia, bo wówczas będziemy mogli liczyć na regularne dopłaty od państwa, jak również od pracodawcy. Dodatkową korzyścią jest fakt, że nie zapłacimy podatku od zysków kapitałowych. 

Pieniądze będzie można – w razie potrzeby – wypłacić w trakcie oszczędzania, np. na pokrycie wkładu własnego w związku z zaciągnięciem kredytu na zakup mieszkania (do 100 proc. środków, z obowiązkiem zwrotu) oraz wypłaty środków w sytuacji poważnej choroby uczestnika PPK, jego małżonka lub dziecka (do 25 proc. środków, bez obowiązku zwrotu).

Podobne programy już dziś działają w większości krajów wysoko rozwiniętych. Tak jest np. w Wielkiej Brytanii, w której wdrażanie programu – podobnie jak u nas – było podzielone na fazy. Ostatni pracodawcy, zatrudniający mniej niż 30 osób, musieli automatycznie zapisać swoich pracowników do 1 kwietnia 2017 r. Do systemu przystąpiło tam 84 proc. uprawnionych pracowników, czyli 17,7 mln osób. Eksperci zapewniają, że wprowadzenie podobnego systemu w Polsce oznacza podniesienie standardu polskiego rynku pracy i dostosowanie go do standardów obowiązujących w wielu rozwiniętych krajach.

PPK dobre dla nas i dla gospodarki

Dlaczego warto skorzystać z PPK? Odpowiedź jest prosta – publiczny system emerytalny gwarantuje pracującym emeryturę, jednak starzenie się społeczeństwa spowoduje, że świadczenia te nie będą wysokie. Problem niskich emerytur dotyczy zwłaszcza młodego pokolenia. Zgromadzony kapitał na pracowniczym koncie PPK sprawi, że przyszli emeryci będą zamożniejsi. 

Zwłaszcza, że system od początku jest pomyślany tak, aby był zdecydowanie najbardziej opłacalnym systemem długofalowego oszczędzania. W uproszczeniu: do każdej złotówki odłożonej przez pracownika, drugą co miesiąc dołoży pracodawca, a państwo doda dopłatę roczną. Zebrana w ten sposób kwota będzie profesjonalnie inwestowana. 

PPK będą też lekarstwem na brak lokalnego kapitału. Polska gospodarka dynamicznie się rozwija, ale poziom majątku i stopy oszczędności polskich gospodarstw domowych jest jednym z najniższych wśród krajów Unii Europejskiej. Mały zasób kapitału to niskie inwestycje i zagrożenie dla potencjału rozwoju gospodarczego Polski, w tym utrzymania tempa wzrostu wynagrodzeń i konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Program PPK może zmienić szereg negatywnych trendów. Według Pawła Borysa, prezesa PFR, dzięki PPK do polskiej gospodarki wpłynie rocznie dodatkowe ponad 12 mld zł nowego kapitału. To kwota, która może dać Polsce nowy impuls rozwojowy, stworzyć silny lokalny rynek kapitałowy, zmniejszyć zadłużenie zagraniczne, podnieść poziom majątku, przyspieszyć inwestycje i wzrost gospodarczy – wszystko to wiąże się z korzyścią i dla pracowników, i pracodawców. PPK to system, który może pchnąć naszą gospodarkę na nowe tory.
 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl