Prezes Rzepliński doczekał się... Ostra riposta sędziego Muszyńskiego

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Sędzia Mariusz Muszyński zabrał głos w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. W otwartym liście do mediów wyraża swoje wątpliwości, czy ostatni wyrok TK z 11 sierpnia, ws. ustawy o TK, w ogóle jest „wyrokiem”.

Sędzia przypomniał, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego obowiązuje od momentu ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, o czym wielokrotnie pisał sam Trybunał.

„Ten spór to poważny problem z zakresu funkcjonowania państwa i równowagi władzy” – napisał sędzia Muszyński.


Stwierdził również, że ma prawne wątpliwości, czy rozstrzygnięcie z 11 sierpnia można traktować jako wyrok Trybunału

"Nie spełnia ustawowych warunków przewidzianych dla orzeczenia TK”

– czytamy w oświadczeniu.

O statusie wyroku nie świadczy nadruk na papierze słowa >wyrok<, ale również spełnianie przez taki akt wszystkich standardów prawa przewidzianych dla wyroku”

– napisał.

Sędzia napisał również, że nie ma podstaw prawnych, na podstawie których można go pozbawić możliwości orzekania. Odniósł się w ten sposób do śledztwa, jakie podjęła Prokuratura Regionalna w Katowicach ws. niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez prezesa TK.

Pozbawienie mnie możliwości orzekania nie znajduje takich podstaw i przekracza granice prawa. Podważa mój status sędziego, a tym samym godzi w konstytucyjne prawo Sejmu do wyboru sędziów TK i narusza konstytucyjną równowagę władz”

– napisał Muszyński.


Sędzia pisze, że jego wybór wcale nie był nielegalny, co miał potwierdził sam TK.

„ (...) orzeczenie K 34/15 z 3 grudnia 2015 r. potwierdziło zgodność z konstytucją przepisu ustawy dotyczącego terminu składania wniosków z nazwiskami kandydatów (art. 137 ustawy z 25 czerwca 2015 r. o Trybunale konstytucyjnym). Nie było – jak się próbuje wmówić opinii publicznej – orzeczeniem o rzekomej nielegalności mojego wyboru” – napisał.


„Po pierwsze, Trybunał nie jest kompetentny do kontroli aktów wyboru sędziów TK, ani sposobu dokonywania tych aktów przez Sejm. Po drugie, uzasadnienie do postanowienia, które Pan(przyp. red.Rzepliński) przywołuje zamiast sentencji wyroku, nie jest wiążącą prawnie częścią orzeczenia, a jedynie przedstawia motywy działania składu orzekającego. Po trzecie, akurat w przywołanej sprawie, zawarte w uzasadnieniu motywy nie mają żadnego związku z sentencją o umorzeniu” – napisał sędzia Mariusz Muszyński.
Źródło: TVP Info

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Antoni Macierewicz pozwie Onet.pl. Za sugerowanie, że szantażował Mateusza Morawieckiego!

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Antoni Macierewicz zamierza pozwać portal Onet.pl - dowiedział się portal Niezalezna.pl. Onet, omawiając artykuł Wojciecha Czuchnowskiego w "Gazecie Wyborczej", jasno zasugerował, że były szef MON próbował szantażować Mateusza Morawieckiego.

Informowaliśmy dziś o tekście red. Czuchnowskiego, który napisał, że "odejście Antoniego Macierewicza poprzedziła próba gry aktami komunistycznych służb specjalnych, mająca obciążyć Mateusza Morawieckiego i jego ojca Kornela".

Czuchnowski napisał jednak swój artykuł sprytnie i ostrożnie, posługując się wyrażeniami bezosobowymi np. "rzucono kwity", "zrobiono".

Natomiast Onet.pl wprost zasugerował, że za rzekomą akcją mającą zdyskredytować Mateusza Morawieckiego stał Antoni Macierewicz.

Oto screenshot portalu:

Jeszcze dalej poszedł portal newsweek.pl, także kontrolowany przez niemieckie wydawnictwo Axel Springer. Zapewne i oni mogą spodziewać się pozwu:

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl