Bezczelność HGW. Chwali się sukcesem Włodarczyk, choć wygoniła ją z Warszawy

Piotr Galant/Gazeta Polska

  

"Klub podatkami utrzymuje Miasto, mimo że to Miasto winno wspierać Klub w jego społecznej misji. Opłaty publiczne z terenu Skry to blisko 1 mln zł rocznie. Obiecała Pani zwolnienia z tych opłat, a zamiast tego je podwyższyła i to bezprawnie. To nie jest fair" - pisała przed kilkoma miesiącami złota medalistka olimpijska Anita Włodarczyk do Hanny Gronkiewicz Waltz. Prezydent Warszawy postawiła na swoim i Włodarczyk przestała trenować w stolicy. Dziś HGW... gratuje rekordzistce świata jako najlepszemu sportowcowi stolicy. Internauci są oburzeni taką hipokryzją.

Dziennikarz sportowy Krzysztof Stanowski przypomniał dziś fragment pisma Anity Włodarczyk do Hanny Gronkiewicz-Waltz.



O problemach Skry głośno było na przełomie 2015/16 roku:


screen przegladsportowy.pl

"Przegląd Sportowy" w lutym informował, że mistrzyni i rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk nie ma gdzie trenować w Warszawie, więc musi przenieść się do klubu AZS AWFiS w Gdańsku. Zawodniczka skrytykowała jednocześnie prezydent Warszawy o wydanie „dekretu Bieruta BIS”, nieuczciwość oraz przekazywanie mediom fałszywych informacji. W liście do niej Anita Włodarczyk pisała:

„Zwracam się do Pani, by nie przedstawiać mediom i sądowi fałszywych informacji, że Klub nie realizuje działalności sportowej. Ja jestem tego żywym przykładem. Są też inni... Mamy plany rozwoju. Apelujmy do Pani o zaniechanie działań zmierzających do wywłaszczenia Klubu. To, co robi Miasto wobec Klubu, jest w istocie dekretem Bieruta BIS. Nam bowiem już raz w latach czterdziestych odebrano stadion przy ul. Powązkowskiej dekretem Bieruta. Twierdzenie, że Miasto wywłaszcza Klub w interesie społecznym, jest naszym zdaniem dalece niestosowne, wręcz obraźliwe dla Klubu z takimi tradycjami... Klub podatkami utrzymuje Miasto, mimo że to Miasto winno wspierać Klub w jego społecznej misji. Opłaty publiczne z terenu Skry to blisko 1 mln zł rocznie. Obiecała Pani zwolnienia z tych opłat, a zamiast tego je podwyższyła i to bezprawnie. To nie jest fair"


– tak zakończyła swój dramatyczny list Włodarczyk.

To jednak nie przeszkodziło Hannie Gronkiewicz-Waltz chwalić się sukcesem Anity Włodarczyk...


screen Twitter.com

Na reakcję nie trzeba było czekać. To tylko trzy opinie z bardzo wielu, które pojawiły się na Twitterze po wpisie prezydent Warszawy.


screen Twitter.com
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: przegladsportowy.pl,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Łódź: premiera gry o "królach bawełny"

/ HuBar [CC BY-SA 2.5 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)], from Wikimedia Commons

  

"Królowie bawełny" – czterej XIX-wieczni fabrykanci, którzy dali podwaliny przemysłowej Łodzi, są bohaterami gry planszowej opracowanej przez Centralne Muzeum Włókiennictwa. Jej premiera odbędzie się 6 stycznia, w 214. urodziny Ludwika Geyera.

"Chcemy tym wydarzeniem przypomnieć postać Ludwika Geyera, który był protoplastą znanego w Łodzi rodu przemysłowców, osobą od której wszystko w Łodzi się zaczęło. To na jego ziemi stanął pierwszy komin fabryczny, to on jako pierwszy na ziemiach polskich wprowadził do swojej fabryki maszynę parową – o tych i innych ciekawostkach opowiemy w trakcie wykładu poświęconemu Geyerowi"

– podkreśliła wicedyrektor Muzeum Włókiennictwa Magda Komarzeniec.

Podczas Urodzin Geyera zaplanowano szereg atrakcji dla osób w każdym wieku. Jedną z nich będzie premiera gry planszowej wymyślonej przez zespół Centralnego Muzeum Włókiennictwa, nazwanej tymczasowo "Czterej królowie bawełny"; ostateczny tytuł będzie przedmiotem urodzinowego konkursu.

"Gracze wcielają się w role czterech łódzkich fabrykantów - Karol Scheiblera, Izraela Poznańskiego, Roberta Beidermanna i Ludwika Geyera. Celem gry jest zbudowanie wielkiej fabryki przemysłowej. Jak to w grze planszowej bywa, są karty szansy, wprowadzające graczy w realia XIX-wiecznej Łodzi, wymyślone na podstawie historycznych wydarzeń"

– wyjaśnił kierownik muzealnego działu historii włókiennictwa Marcin Gawryszczak.

Przed rozpoczęciem rozgrywki uczestnicy zapoznają się z opisem gry;. Zawarto w nim wiele faktów z historii Łodzi. Są m.in. biografie czterech fabrykantów, ilustrowane archiwalnymi wizerunkami ich zakładów. Opisane są też ważne miejsca dawnej Łodzi – budynek magistratu, Nowy Rynek (obecnie pl. Wolności), nieistniejący już budynek Dworca Fabrycznego. Gracze muszą założyć własne przedsiębiorstwo, zbudować fabrykę, zdobyć maszyny i zakupić bawełnę.

W trakcie potyczki trzeba być przygotowanym na to, że pracownicy będą domagać się podwyżek, trzeba będzie zbudować im osiedle robotnicze czy dostarczyć rozrywki. Twórcy gry wykorzystali też ulubiony cytat z Ziemi Obiecanej Reymonta "Skoro wszystkich stać na wielki pałac, niech zobaczą, że i mnie stać"– taki wydatek kosztuje połowę pieniędzy, które gracz posiada, ale w XIX-wiecznych realiach może wydawać się uzasadniony.

Z okazji Urodzin Geyera odbędą się także dwa wykłady - dr Damian Langner z działu edukacji Muzeum przybliży historię rodu Geyerów, a dr Marcin Szymański z Instytutu Historii Uniwersytetu Łódzkiego opowie o Karolu Scheiblerze, Izraelu Poznańskim i Robercie Biedermannie.

Nigdy nie jest za wcześnie, by rozpocząć przygodę ze sztuką, dlatego na ten wyjątkowy dzień przygotowaliśmy warsztaty dla dzieci od pierwszego roku życia. Maluchy poznają świat odgłosów dawnych fabryk podczas zajęć "1, 2, 3 do Muzeum idziesz ty! Dźwiękowo". Wyzwanie budowy najwyższego komina czy odtworzenia hałasu włókienniczych maszyn czekać będzie na dzieci w wieku 4-8 lat. Starsze dzieci podczas lekcji muzealnej będą mogły poznać historię Białej Fabryki, rodziny Geyerów i łódzkiego włókiennictwa

– dodała Komarzeniec.

Przez cały dzień dla uczestników Urodzin będzie dostępna nowa przestrzeń Muzeum – strefa relaksu, a w niej lektury poświęcone Łodzi. Będzie można zwiedzać wszystkie ekspozycje, a na deser pojawi się urodzinowy tort.

Ludwik Geyer (1805-69) to postać bardzo ważna w historii Łodzi. Pochodzący z Niemiec przedsiębiorca nazywany był "pierwszym Lodzermenschem". W latach 1835-38 zbudował Białą Fabrykę, wyposażając ją w pierwszą na terenie Królestwa Polskiego maszynę parową. Obecnie w tym zabytkowym kompleksie budynków mieści się Muzeum Włókiennictwa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl