Sponsor Petru zarabiał miliony za Platformy. 1800 zł za godzinę!

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Piotr Nisztor

Dziennikarz śledczy „Gazety Polskiej i „Gazety Polskiej Codziennie”. W Telewizji Republika jest gospodarzem programu „Rozmowa ściśle jawna”.

Kontakt z autorem

  

Kancelaria prawna Jarosława Grzesiaka, który wspierał finansowo partię Ryszarda Petru, inkasowała za rządów PO z PKN Orlen miliony złotych rocznie – ustaliła „Gazeta Polska”.

Wyniki audytu zleconego przez Dawida Jackiewicza, ministra skarbu państwa, są szokujące. Szef resortu podczas wystąpienia w sejmie mówił o licznych zaniedbaniach, nieprawidłowościach i szastaniu pieniędzmi państwowych spółek w okresie rządów PO–PSL. Jednym z przykładów miała być umowa, na podstawie której jedna z kancelarii prawnych inkasowała 1800 zł za godzinę pracy. Żadne szczegóły nie padły. Jednak z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że najprawdopodobniej chodzi o umowę zawartą przez paliwowego giganta PKN Orlen z kancelarią Greenberg Traurig. „GP” dotarła do tego dokumentu oraz do fragmentów audytu ujawniającego, gdzie trafiały miliony, jakie w ostatnich latach za zewnętrzne usługi prawne płacił płocki koncern. Wynika z nich, że najdrożsi prawnicy mieli otrzymywać z kontrolowanego przez skarb państwa koncernu około 2,4 tys. zł (545 euro) za godzinę, i to… po rabacie.

Afera Orlenu i konto w UBS

Ulica Książęca 4 w Warszawie. Budynek Giełdy Papierów Wartościowych. To właśnie tu mieści się kancelaria Greenberg Traurig. Partnerem zarządzającym jest tam 50-letni Jarosław Grzesiak. To on – jak ujawniła niedawno „GP” – na fundusz wyborczy Nowoczesnej Ryszarda Petru wpłacił ponad 43 tys. zł. Jednak nazwisko Grzesiaka stało się znane już wiele lat wcześniej dzięki pracy sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Mówił o nim lobbysta Marek Dochnal, u którego prawnik gościł zresztą na 40. urodzinach w Monte Carlo. Według jego wersji w okresie, gdy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski, a premierem Leszek Miller, zapadła decyzja o oddaniu sektora petrochemicznego rosyjskiemu Łukoilowi. Dochnal powiedział, że udział w tym procesie miało brać również dwóch prawników z kancelarii Dewey Ballantine – Grzesiak i 67-letni Lejb Fogelman, popularny Lońka, dziś również partner w Greenberg Traurig. Mieli oni – zdaniem lobbysty – działać w imieniu Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego oraz nieżyjącego już miliardera Jana Kulczyka. Grzesiak miał zresztą należeć do grona przyjaciół byłego prezydenta.

Obydwaj prawnicy brali udział­ w największych transakcjach w Polsce po 1989 r., reprezentując interesy najbogatszych Polaków, a także światowych koncernów robiących interesy nad Wisłą. Uczestniczyli też w kluczowych prywatyzacjach. Fogelman był zresztą przesłuchiwany w charakterze świadka w ramach śledztwa dotyczącego podejrzenia korupcji przy sprzedaży przez skarb państwa m.in. STOEN-u i PLL LOT (prowadzi je Prokuratura Regionalna w Katowicach). Powód? Na swoje konto w banku UBS w Zurichu o numerze P0152450 otrzymał 380 tys. dolarów z zarejestrowanej w Liechtensteinie spółki Draco Corporation. To właśnie przez ten podmiot – zdaniem śledczych – przepłynęła łapówka w wysokości miliona dolarów za sprzedaż akcji narodowego przewoźnika lotniczego.

Ile za godzinę pracy?

W 2015 r. Greenberg Traurig obsługiwała największe transakcje w Polsce, w tym refinansowanie zadłużenia o wartości 12,5 mld zł kontrolowanych przez Zygmunta Solorza Cyfrowego Polsatu i Polkomtela. Z usług kancelarii korzystały jednak nie tylko prywatne podmioty, lecz także przedsiębiorstwa z udziałem skarbu państwa, m.in. kierowany przez Jacka Krawca PKN Orlen. Umowa z Greenberg Traurig została zawarta przez koncern na czas nieokreślony (z 30-dniowym okresem wypowiedzenia) 1 sierpnia 2012 r. – ustaliła „Gazeta Polska”. Przedmiot kontraktu określono jako „usługi doradztwa prawnego na rzecz spółki w zakresie i na warunkach w niej określonych”. Szczegółowe zlecenia miały być określane przez dyrektora biura prawnego koncernu.

W umowie zagwarantowano, że Orlen będzie miał 15 proc. rabatu na prawników z Warszawy i 30 proc. na prawników z zagranicy. Z kolei do samej umowy dołączono listę prawników (wraz z godzinowym wynagrodzeniem), z których usług mógł skorzystać koncern.

Najwyżej wycenili swoją pracę trzej zagraniczni prawnicy: Paul Maher, Andrew Caunt i Stephen Gare – 900 euro (około 3,6 tys. zł) za godzinę. Po rabacie wynikającym z umowy było to 545 euro (około 2,4 tys. zł). Z kolei najdrożsi warszawscy prawnicy to właśnie Fogelman, liczący sobie 550 euro (około 2,4 tys. zł) za godzinę, po rabacie inkasujący od Orlenu 470 euro (około 2 tys. zł), oraz Jarosław Grzesiak ze stawką godzinną 500 euro (około 2,2 tys. zł), ale po rabacie liczący sobie 425 euro (około 1,8 tys. zł).  

Więcej w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska


Wczytuję komentarze...

Koniec Mikołajek, jakie znamy?

/ PanSG; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/

  

Rozpoczęła się gruntowna przebudowa nadbrzeża nad Jeziorem Mikołajskim w Mikołajkach - poinformował burmistrz tego miasta Piotr Jakubowski. W wyniku prac ma powstać nowoczesna promenada ze straganami i miejscami do odpoczynku oraz nowe miejsca do cumowania łodzi.

Burmistrz Mikołajek Piotr Jakubowski przyznał, że przebudowa nadbrzeża to "inwestycja, która na dobre i na lata zmieni obraz Mikołajek".

"Powstanie znacznie szersza niż obecnie promenada, która także będzie znacznie, znacznie dłuższa niż obecnie, bo będzie ciągnęła się w stronę Śniardw niemal do granic administracyjnych Mikołajek. Tak naprawdę całe nadbrzeże będzie jednym wielkim portem. Poza tym powstaną nowe miejsca do cumowania łodzi, tarasy spacerowe, zacienione miejsca do odpoczynku, stragany, a na końcu mała mini-plaża"

- wyliczył burmistrz Jakubowski. Dodał, że na zmodernizowanym nadbrzeżu powstanie szereg przyjaznych żeglarzom rozwiązań m.in. zostaną zamontowane liny ułatwiające cumowanie, mają powstać nowe budynki, w których będzie się można wykąpać, a za usługi portowe będzie można zapłacić korzystając z aplikacji w telefonie.

"Wierzymy, że po przebudowie będzie to port XXI w." - przyznał Jakubowski.

W Mikołajkach już rozpoczęły się prace - zaczynają się one na wysokości amfiteatru i ciągnął w stronę Śniardw. "Obecnie m.in. planowane jest jezioro, ponieważ będą budowane nowe pomosty. Inwestycja wymaga wejścia na 2 metry w jezioro" - wyjaśnił burmistrz Mikołajek i jednocześnie zapewnił, że znana od lat wszystkim mazurskim żeglarzom wioska żeglarska zostanie "tylko nieco zmodyfikowana".

"Budynki wioski, w tym znana tawerna, zostaną" - zapewnił burmistrz.

Przebudowa nadbrzeża Jeziora Mikołajskiego ma być prowadzona tak, by nie utrudniać żeglarzom zawijania do Mikołajek. Burmistrz Jakubowski przyznał, że ma nadzieję, że do wiosny przyszłego roku część prac będzie już ukończona, a kolejny etap rozpocznie się dopiero po zakończeniu letniego sezonu. Całość inwestycji będzie kosztowała 40 mln zł, a środki na te prace pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury. W Mikołajkach z tych samych środków zbudowano już nową kładkę dla pieszych nad jeziorem.

Przebudowa nadbrzeża w Mikołajkach to część większego programu dla Mazur finansowanego z unijnych środków, którymi dysponuje samorząd województwa. Nadbrzeża mają być zmodernizowane także w Rynie, Giżycku, z tego samego programu ma być zbudowana nowa śluza Guzianka II i naprawiona stara śluza Guzianka, a także mają być naprawione kanały na trasie z Giżycka do Mikołajek. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl