Gośćmi wtorkowego programu Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” w TVP1 byli: Danuta Regulska, przedstawicielka obrońców krzyża; dziennikarka Anita Gargas; ksiądz Stanisław Małkowski oraz Maciej Wąsik, sekretarz stanu w KPRM. Rozmowa dotyczyła inwigilacji za czasów koalicji PO-PSL.
– mówił Maciej Wąsik.Tamta władza bała się księdza Małkowskiego, tamta władza bała się niezależnych dziennikarzy, tamta władza bała się obrońców krzyża. Generalnie środowisk, które można określić jako patriotyczne, na których można było budować
– To wszystko było w roku 2010, kiedy wydarzyła się tragedia smoleńska, kiedy zginął prezydent, kiedy zginęła cała elita – przypomniał minister.
– podkreślił Wąsik.I ABW skupiała się nie na znalezieniu przyczyny tej katastrofy (…) Zajmowała się takimi rzeczami jak inwigilacja byłego kierownictwa CBA, jak inwigilacja dziennikarzy, obrońców krzyża, księdza Małkowskiego, blogerów. To jest emanacja tego, czego bała się Platforma Obywatelska. Platforma Obywatelska bała się społeczeństwa
– powiedział z kolei ks. Stanisław Małkowski, kapłan, którego – jak się okazało – inwigilowały nie tylko służby za czasów komuny, ale i za rządów PO-PSL.Miałem świadomość, że i telefon jest na podsłuchu, i jakieś zainteresowanie moją osobą nieżyczliwych mi ludzi trwa, ale ponieważ byłem do tego przyzwyczajony, sądziłem, że trzeba robić swoje. Pan Jezus robił swoje, a miał koło siebie Judasza
Jak dodał Maciej Wąsik, zainteresowanie księdzem Małkowskim „przejawiali funkcjonariusze ABW, którzy pracowali w departamencie przeciwdziałania terroryzmowi”.
Natomiast Anita Gargas przypomniała, że z tego, co mówił przedstawiając w Sejmie audyt minister Mariusz Kamiński oraz ujawniła „Gazeta Polska”, wynika, że nie tylko ABW i CBA, ale również SKW interesowała się dziennikarzami. – Służba Kontrwywiadu Wojskowego została powołana po to, żeby zajmować się bezpieczeństwem Polski, naszą obronnością, zagrożeniami dla potencjału bojowego naszych sił zbrojnych… Co ja miałam wspólnego z zagrożeniami dla potencjału bojowego? Nie wiem – stwierdziła dziennikarka, którą również inwigilowano za czasów, kiedy rządziła Platforma Obywatelska.