Dziennikarze nie przyjęli odznaczeń

  

Zasłużony dziennikarz i wydawca prasy podziemnej z czasów PRL wraz z żoną odmówili przyjęcia z rąk Bronisława Komorowskiego Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski.

Mirosław Mateusz Wyrwich oraz Joanna Łukasiewicz-Wyrwich to dziennikarze zasłużeni dla obrony wolności słowa w Polsce. W czasach PRL współpracowali z prasą podziemną i działali w strukturach „Solidarności”. Gdy Kancelaria Prezydenta RP poinformowała ich, że zostały im przyznane Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski, Mirosław Mateusz Wyrwich i Joanna Łukasiewicz-Wyrwich odmówili ich przyjęcia.

W przesłanym do nas oświadczeniu napisali, że nie mogą przyjąć Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski od osoby, która nie znalazła miejsca na Krzyż przed pałacem prezydenckim.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia:

Panie Prezydencie.

Jak nas poinformowała Kancelaria Prezydenta RP [Marzena Pawlak] zostały nam przez Pana przyznane Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski za naszą działalność w stanie wojennym. Jak wiemy, wręczenie odznaczeń nastąpiło w dniu wczorajszym, tj. 21.03.2011.

Oświadczamy, że nie przyjmujemy nadanych nam przez Pana Krzyży Kawalerskich Orderu Odrodzenia Polski. Nie honor nam przyjąć Krzyża Kawalerskiego od tego, który nie znalazł miejsca na Krzyż przed pałacem prezydenckim. W całości też nie akceptujmy Pana postawy politycznej i moralnej, Pana stosunku do ludzi odpowiedzialnych za zbrodnie Grudnia 1970 i stanu wojennego. W szczególności zaś Pana stosunku - do katastrofy smoleńskiej.

Joanna Łukasiewicz – Wyrwich Mirosław Mateusz Wyrwich



Mirosław Mateusz Wyrwich wraz z żoną Joanną znajdowali się na liście osób odznaczonych przez prezydenta Komorowskiego, jednak gdy ogłosili, że nie przyjmą odznaczeń, z listy zostali natychmiast wykreśleni.


Sylwetki Mirosława Mateusza Wyrwicha i Joanny Marii Łukasiewicz-Wyrwich za Encyklopedią Solidarności:

Mirosław Mateusz Wyrwich, ur. 21 IX 1951 w Białogardzie (woj. zachodniopomorskie). Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, Wydz. Dziennikarstwa i Nauk Politycznych (1983).

1968-1969 pracownik Fabryki Samochodów Osobowych w Warszawie, 1969-1971 Centrum Elektronicznej Techniki Obliczeniowej Przemysłu Budowlanego Etob tamże, 1971-1973 Klubu Studenckiego Sigma przy UW, 1974-1977 ZOZ w Warszawie, m.in. Domu Opieki Społecznej im. Matysiaków, 1977-1980 Telewizji Polskiej w Warszawie.

W 1980 publicysta czasopism „Kultura”, „Literatura”, „Polityka”. Od IX 1980 w „S”; w 1981 dziennikarz działu informacyjno-związkowego „Tygodnika Solidarność”; wiceprzew. KZ tamże. XII 1981 – III 1985 współpracownik, autor (ps. Korespondent Wojenny, Watar, Tymoteusz Wych), redaktor, „Tygodnika Wojennego”, (współzałożyciel i koordynator działalności filii „Tygodnika Wojennego” w Szczecinie, Wrocławiu, Kielcach, IV 1985 – V 1989 współzałożyciel, wydawca, autor, redaktor podziemnego pisma „Samorządna Rzeczpospolita”, 1986-1989 współorganizator szkoleń z zakresu samorządu pracowniczego i terytorialnego. 1988-1989 sekretarz komisji ds. samorządu terytorialnego KO przy Przew. „S” L. Wałęsie.

W 1989 uczestnik obrad Okrągłego Stołu, w podzespole ds. samorządu terytorialnego. Od 1990 publicysta pism: „Spotkania” (1990-1993), „Nowa Gazeta” (1993), „Nowe Państwo” (1995-2000), „Życie” (2000-2002), „Tygodnik Solidarność” (2002-2004) i in. 1990-1993 z-ca dyr. Biura Generalnego Komisarza Wyborczego, 1994-1995 współpracownik Kancelarii Prezydenta RP Lecha Wałęsy, odpowiedzialny za przygotowanie analiz społeczno-politycznych, 1995-2005 autor reportaży społeczno-historycznych w TVP, 1996-2000 współpracownik Fundacji Instytutu L. Wałęsy. 1998-2000 członek Chrześcijańskiej Demokracji III RP. Od 2004 autor artykułów w pismach katolickich „Niedziela”, „Droga”, „Przewodnik Katolicki”. Autor książek: Łagier Jaworzno (1995), Czarne i białe (2000), W celi śmierci (2002), Kapelani „Solidarności” t. 1-2 (2005-2007), Trzecia wojna światowa (2008). Zasłużony Działacz Kultury (1999), odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi (2006).


Joanna Maria Łukasiewicz-Wyrwich, ur. 26 III 1951 w Warszawie. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, Wydział Filologii Polskiej i Słowiańskiej (1974).
1973-1982 dziennikarka pisma „Chłopska Droga”. Od 1975 członek SDP.

1980-1981 członkini prezydium KZ „S”. W 1981 członkini komisji rozjemczej MKZ „S” Pracowników RSW „Prasa-Książka-Ruch”. W I 1982 w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego rezygnuje z pracy w redakcji „Chłopskiej Drogi”. XII 1981 – III 1985 współpracowniczka „Tygodnika Wojennego”; redaktorka, autorka tekstów; współzałożycielka i koordynatorka działalności filii „TW” w Szczecinie, Wrocławiu, Kielcach. IV 1985 – V 1989 współzałożycielka pisma „Samorządna Rzeczpospolita”, wydawca, autorka tekstów, odpowiedzialna za pracę zespołu redakcyjnego. 1986-1989 współorganizatorka szkoleń z zakresu samorządu pracowniczego i terytorialnego.

1990-1993 współorganizatorka Biura Generalnego Komisarza Wyborczego w Urzędzie Rady Ministrów. 1994-1995 współpracowniczka Kancelarii Prezydenta RP Lecha Wałęsy, odpowiedzialna za przygotowanie analiz społeczno-politycznych. 1996-2000 współpracowniczka Fundacji Instytut Lecha Wałęsy. 1998-2000 członkini Chrześcijańskiej Demokracji III RP.

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

„Samozaoranie” Durczoka. Tak się zagalopował w krytyce PiS, że dołożył... rządowi PO-PSL

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

"I niech ktoś jeszcze zacznie bredzić, że mamy w Polsce wolność słowa" – napisał na Twitterze redaktor Kamil Durczok. Dziennikarz myślał, że skrytykuje PiS, ale... coś poszło nie tak – nie doczytał daty i dopiekł rządowi PO-PSL, bo link, który udostępnił ze wspomnianym komentarzem pochodzi z lutego 2014 roku, a wtedy władzy w Polsce na pewno nie sprawował PiS.

Prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko Szczepanowi Twardochowi za wpis na Facebooku "pier... się Polsko" - poinformował "Tygodnik Powszechny". Pisarz umieścił taki wpis tuż po decyzji Sądu Najwyższego, który ocenił, że Ślązaków nie można uznać za odrębny naród

– brzmi nagłówek tekstu, który na Twitterze zamieścił Durczok.

Redaktor artykuł skomentował słowami:

I niech ktoś jeszcze zacznie bredzić, że mamy w Polsce wolność słowa. 

Dziennikarz tak zagalopował się w krytykowaniu obecnej władzy, że z rozpędu aż nie doczytał daty tekstu, który udostępnia. Artykuł ten pochodzi z 25 lutego 2014 r., a jak łatwo się domyślić, nie rządził wówczas PiS, tylko koalicja PO-PSL...

Na szczęście internauci okazali się bystrzejsi od pana redaktora i szybko wyłapali jego wpadkę:

 

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl