Wczoraj w TVP 2 odbyła się premiera niezwykłego dokumentu wyreżyserowanego przez Roberta Kaczmarka i Annę Ciałowicz. Film „Tora i miecz” opowiada m.in. o zapomnianych bohaterach powstania w getcie: rewizjonistach z Betaru, rewizjonistach - maksymalistach z Palestyny, o założycielach organizacji Irgun Cwai Leumi (hebr.: Narodowej Organizacji Wojskowej) tworzących zalążek Żydowskiego Związku Wojskowego i Polakach, z którymi współpracowali.
Z ŻZW współpracowały polskie organizacje konspiracyjne: Zbrojne Wyzwolenie, Organizacja Wojskowa – Korpus Bezpieczeństwa i strażacka „Skała”. W filmie po raz pierwszy wypowiadają się publicznie świadkowie należący do tych organizacji.
- Żydowscy patrioci, rabini, w tym nawet sam rabin Menachem Ziemba z rozkazu, którego wybuchło powstanie, to postaci, o których zapomniano - twierdzi Anna Ciałowicz. - Zapomniano także o ich współpracy z polskimi organizacjami, o wsparciu polskiego Kościoła, który udzielił schronienia rodzinom rabinów, o teologicznych pobudkach jakimi kierował się Menachem Ziemba - wymienia Ciałowicz.
Pytania o powody przemilczania roli żydowskich patriotów i duchownych w historii powstania reżyserka nie kryje ostrych słów
- Powody są proste, historią holokaustu zajmują się osoby, które nie mają moralnych ani zawodowych kwalifikacji do tego, historia powstania jest wykorzystywana politycznie - twierdzi Ciałowicz
OBEJRZYJ FILM!
