niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26 sierpnia 2016

Zelnik: Lustracja jest potrzebna. Inaczej będą haki i manipulacja ludźmi

Dodano: 15.03.2016 [09:09]
Zelnik: Lustracja jest potrzebna. Inaczej będą haki i manipulacja ludźmi - niezalezna.pl
foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Jerzy Zelnik w rozmowie z Cezarym Gmyzem opowiedział, jak został „wkręcony” we współpracę z SB. – Bardzo trudno mi jest to sobie odtworzyć. Zastanawiam się nad tym młodym człowiekiem, jakie ten młody człowiek, Zelnik, miał motywacje – mówił aktor. W jego opinii lustracja jest potrzebna, bo inaczej „będą haki na ludzi i będzie można nimi manipulować”.
 
Tydzień temu aktor wydał oświadczenie związane z medialnymi spekulacjami o rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Podał wtedy, że Cezary Gmyz znalazł dokumenty dotyczące jego osoby.

„Ze swej strony zapewniam, że stanę w tej sprawie prawdzie. Już teraz proszę o wybaczenie osoby, które mogłem skrzywdzić” – pisał w oświadczeniu.

Zelnik w 1964 r., jako nastolatek, został zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Jaracz. Przez ostatnie lata jego teczka spoczywała w zbiorze zastrzeżonym IPN. Niedawno Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdjęła z niej klauzulę i zmikrofilmowane dokumenty trafiły do jawnego archiwum Instytutu Pamięci Narodowej. Teczka Zelnika liczy zaledwie 35 kart, włączając w to również te, które są puste. Formalnie współpraca Jerzego Zelnika od momentu zwerbowania (16 stycznia 1964 r.) do momentu wyrejestrowania go z sieci agenturalnej (8 sierpnia 1966 r.) trwała ponad dwa lata – ujawniło „Do Rzeczy”.

Aktor w rozmowie z Cezarym Gmyzem powiedział, że tuż po otrzymaniu dowodu osobistego został wkręcony.

Byłem wychowany w taki sposób, że miałem takie nadzieje, związane z ustrojem socjalistycznym (...) że może mieć ludzką twarz, tak wychowany mogłem się dać namówić na taki naiwny patriotyzm, który mi zaproponował ten pan z kontrwywiadu, nie z SB, tylko z kontrwywiadu

– opowiadał.

Dodał, że w młodości był „ideowo nieuporządkowany”.

Właściwie polityka za bardzo mnie nie dotyczyła, rok 1967, zwłaszcza 1968 był przełomowy i tutaj zaczęło się moje dojrzewanie

– dodał. Przyznał, że nie pamięta pierwszego spotkania z oficerem.

Jedyne co mogę odgrzebać w pamięci to, że ktoś mnie prosił (...) żebym ja sprawdził czy kolega Jerzy (Jerzym Kowalikiem miała być zainteresowana SB - red.) ma powiększalnik

– mówił Zelnik.

Tłumaczył, że nie pamięta kilku spotkań, na których miał przekazywać informacje.

Być może to jest pamięć selektywna, ze względu na inne obciążenia (...) nie jestem naukowcem, mogę to sobie tylko analizować. Ja wiem, że wielu łobuzów się tłumaczy brakiem pamięci, więc ja pewnie się w to wpisuje i wiele osób może powiedzieć: "Jak można czegoś takiego nie zapamiętać"

– dodał.

Odniósł się do śledztwa, jakie jest prowadzone.

Uderzyły mnie te dokumenty i staram się współpracować z tymi, którzy próbują się dogrzebać prawdy o moich ówczesnych uwikłaniach. Jestem po stronie tych, którzy prowadzą śledztwo przeciwko temu młodemu człowiekowi o nazwisku Zelnik, ja się nie staram bronić tego młodego człowieka, popełnił błąd. Biję się w piersi. Uważam, że lustracja jest potrzebna. Jeśli jej nie ma, to będą haki na ludzi, szczególnie tych na wysokich stanowiskach, i będzie można nimi manipulować

– mówił.

Aktor przyznał, że teraz może tylko przeprosić wspomnianego Jerzego Kowalika i zaoferować zadośćuczynienie.
 

Tego, który mi zaufał, a ja mogłem zdradzić, ale nie dla kariery. Wydaje mi się, ja zostałem tak wychowany, że mogłem dojść do wniosku, że jeśli on jest wrogiem ojczyzny (...) człowiek, który chce się przeciwstawić interesowi społecznemu, czy jak go tam nazwać, to trzeba pomóc władzy, może tak myślałem, że przed nim samym trzeba go ochronić. (…) Moja wina, moja bardzo wielka wina (...) Przepraszam Cię Jerzy, jestem gotowy zadośćuczynić jeśli poczułeś się skrzywdzony, ale uwierz mi, nie kierowałem się wtedy korzyściami

– powiedział Jerzy Zelnik.

Zobacz całą rozmowę:

"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
Autor: Źródło:
DZIAŁ:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Pod plotem,wszedzie,ale nie na Powazkach

Musimy pamiętać, że Jerzy Zelnik, wychował się w Zydowskiej rodzinie o raczej lewicowych poglądach i to miało wpływ na jego postawę. W swojej "współpracy" w związku z tym nie dostrzegał czegoś nadzwyczajnego, poza tym był człowiekiem bardzo młodym. Myślał jak wielu ludzi w tym czasie o reformowaniu socjalizmu.
Swoje poglądy zmienił radykalnie jak stał sie chrzescijaninem. Jest prawym człowiekiem i chwała mu za to.
Ujawniono jego teczkę na życzenie tych, którzy chcą uderzyć w PiS. A może by tak poszukali teczKi komucha Rzeplińskiego??

Naszych ubekow bronic bedziemy jak niepodleglosci.
Spiewaja wszyscy KOD-ziarze i prowokatorzy komunistyczni.

W praworządnej Polsce nie może być tak, że piętnuje się niektórych, wybiorczo. A inni umoczeni po uszy będą jeszcze ich oceniać i bronić "demokracji", czyli dawnych układów. Proszę o natychmiastowe opublikowanie wszystkich nazwisk TW, czy jak ich tam inaczej nazywacie. Co z teczką Michnika - za nic nie uwierzę, że on nie ma takiej teczki, ani, że skutecznie zatarł ślady, buszując w archiwach! Proszę o niezwłoczną lustrację, właśnie po to, by nikt nie manipulował życiem publicznym Polaków i nie wyciągał "haków" w odpowiednim dla siebie czasie i we własnym interesie! Czas oczyścić się z garbu komunizmu.Prezesie IPN, śpisz?

Jako pierwsi do lustracji sędziowie TKonst. - wystąp !!!

W ostatnim czasie aktor był jedną z twarzy Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo często pojawiał się w środowisku polityków tej partii. Brał udział w uroczystościach rocznicowych, zagrał także jedną z głównych ról w filmie "Smoleńsk".

Andrzej Duda komentuje sprawę Zelnika i Wałęsy

– Współpracowników SB było wielu. Kluczowe jest to, kto miał wpływ na zmiany w Polsce po 1989 roku i jak bardzo jego przeszłość była jawna i można było, przynajmniej hipotetycznie, wywierać wpływ na polską rzeczywistość w latach dziewięćdziesiątych. To jest pytanie, na które musimy sobie odpowiedzieć. Pan Jerzy Zelnik nie miał tutaj żadnej siły sprawczej – w ten sposób Andrzej Duda skomentował informacje o domniemanej współpracy aktora ze Służbą Bezpieczeństwa.

Duda dodał, że jest "ostatnim człowiekiem", który odważyłby się odebrać Lechowi Wałęsie jego zasługi z lat osiemdziesiątych. – Nie tylko zasługi, ale także wielkie poświęcenie życiowe. On był liderem "Solidarności" i absolutnie mam nadzieję, że nikt mu tego nie będzie odbierał – mówił dalej prezydent pytany o porównanie spraw Zelnika oraz Wałęsy.

Dlaczego Pan Jerzy mówi o Sobie w trzeciej osobie?
I dlaczego darliście łacha gdy Wałesa mowuił że nie spotykał się z SBkami tylko przyszedł do niego Kontrwywiad, dowodzac, że Kontrwywiad był czescia SB.. a teraz Pan Zelnik mowi to samo co Bolek ("mogłem się dać namówić na taki naiwny patriotyzm, który mi zaproponował ten pan z kontrwywiadu, nie z SB, tylko z kontrwywiadu") ?

Dlatego, że Pan Zelnik przyznał się do wszystkiego i nie owijał w bawełnę. Natomiast Lech Wałęsa sam pogubił się w swoich zeznaniach, nie wie już co jest prawdą, a co fikcją.

To jest właśnie próba przykrycia BOLKA za pomocą manipulacji. Samo porównanie Pana Zelnika z byle ćwokiem bolkiem jest już potwierdzeniem lewackiej manipulacji.

Dwie sprawy:
1. lustracja to tylko fragmentaryczne potraktowanie sprawy. A co z funkcjonariuszami, którzy 'gwałcili' tych młodych wówczas ludzi? Zastraszali, namawiali, oszukiwali...
2. Ważne jest nie to co kto 'podpisał', ale co kto ROBIŁ. Teraz odwracana jest uwaga od faktycznych czynów zarówno tych co podpisali oraz tych którzy ich prowadzili...
Dajmy spokój Panu Zelnikowi, a zajmijmy się faktycznymi złymi ludźmi. Piszę 'złymi ludźmi' - ale może lepiej sługusami rosji, zdrajcami... bo przecież DZIAŁALI ZGODNIE Z OBOWIĄZUJĄCYM WÓWCZAS PRAWEM! I to jest straszne.

Ciekawe dlaczego teczka P.Jerzego Zelnika znajdowała się w t.zw. Zbiorze Zastrzeżonym, skoro P.Jerzy Zelnik współpracował wyłącznie we wczesnych latach sześćdziesiątych?

Jestem prawie pewna, że P. Jerzy Zelnik nie miał nic wspólnego ze służbami PRL w okresie późniejszym, ani ze służbami III Najciemniejszej; nie zajmował się też polityką. A zatem...?
P. Jerzy Zelnik jako wybitny aktor był osobą publiczną. Zatrzymanie jego akt w Zbiorze Zastrzeżonym miało stanowić potencjalnego "haka" służącego szantażowaniu aktora. Prawdopodobnie Zbiór (Zbir) zastrzeżony taką odgrywał rolę. Ujawnienia akt Jerzego Zelnika w momencie gdy PiS doszedł do władzy, miało na celu podważenie zaufania.

Nad czym się PiS zastanawia? Jeżeli Zbiór Zastrzeżony nie zostanie NATYCHMIAST opublikowany to więcej nie głosuję na tą partię.

CO sie tak podnicasz, zbior zastrzezony jest chwilowo w gestii prezia IPN, niedlugo zmiana i dowiemy sie, zreszta juz jasno widac kto antypolak i kalmuckie scierwo..

Logicznie. Ten drań, Bolek jak by się przyznał i pokajał to losy Polski mogły by być inne.

Panie Jerzy, naprawdę nic się nie stało, od takie" wejście na ulicę jak już zapaliło się żółte światło" ale po roku 1970 dla Pana zapaliło się "czerwone światło" i rozum wrócił, jest Pan z Nami i trochę mniej spowiedzi bo to był tylko "EPIZODZIK". Zupełnym Pana przeciwieństwem jest słynny ostatnio "BOLEK", któremu chyba już sam szatan podpowiedział aby ogłosił się "PROROKIEM" a On rozpoczął już oficjalną, bo opłacaną, współpracę z BEZPIEKĄ i to tym bardziej ponure, że dokonał tego aktu po masakrze stoczniowców na wybrzeżu w 1970 .r a wówczas w zasadzce zabitych zastało około 50 stoczniowców a około 1200 zostało rannych i naprawdę brak słów jakim mianem określić "postać, nie człowieka przecież, który po takiej JATCE MÓGŁ PODJĄĆ W CELACH ZAROBKOWYCH TAK HANIEBNĄ WSPÓŁPRACĘ.
To jest raczej "PROROK" pod przywództwem szatana tak jak i cała ta hołota stająca w obronie zboczonego zdrajcy i szubrawego, podłego, nadętego bufona, który TYLKO I WYŁĄCZNIE ZAWDZIĘCZA SWOJĄ "wielkość" jego TWÓRCY KISZCZAKOWI. Sam Kiszczak wytypował go na przewodniczącego głównie z tego powodu, że z tego towarzystwa agentów on był największym prymitywem, który za zaletę uważał fakt, że "nigdy w życiu nie przeczytał żadnej książki" i mało tego, bo jego głupota kazała mu się wielokrotnie tym faktem w mediach chwalić.
Myślę, że sam Kiszczak był zaskoczony tym, że był "twórcą" laureata Nagrody Nobla i dziwię się, że to wówczas już nie umarł ze śmiechu.
Podsumowując Pan zawsze będzie bardzo szanowanym człowiekiem a tamten zostanie na zawsze tylko "BOLKIEM", który się po stoczni tylko WAŁĘSAŁ aby podpitalać, za pieniądze, "kolegów" stoczniowców, którzy tak naprawdę byli dla niego tylko "towarem" przynoszącym zyski, które musiał kamuflować "legendą o wygranej w totka". Myślę, że tym też naraził na straty wielu stoczniowców, którzy też zaczęli grać myśląc, że wygrywanie jest takie proste a tym czasem, On tylko na nich DONOSIŁ, czyli On to własność i twór tylko i wyłącznie KISZCZAKA, to był jego osobisty ludzki śmieć.

bledy mlodosci, wynikajace tez z blednego wychowania, nalezy przebaczyc,
ludziom ktorzy okazali skruche i dali swiadectwo slusznymi czynami zycia

Zgroza!!
Oto przykład jak niekonkretną wiadomością można zatruć albo i więcej, zniszczyć komuś życie. Podając poprzednio informację o "odkryciu" współpracy Pana J.Zelnika z SB należało bezwzględnie podać okres czasu który ta rzekoma współpraca dotyczyła. I co teraz? Widziałem wiele wpisów obraźliwych pod adresem Pana Zelnika i wydaje mi się że te osoby które są autorami tych wpisów powinny się teraz zastanowić nad swoimi szybkimi reakcjami na krajowe "aferki" bo to jedynie tematy zastępcze dla odwrócenia uwagi od spraw faktycznie i gorących i istotnych pod każdym względem.

Dlaczego Republika podaje idiotyczny sondaż IBRIS odnośnie poparcia dla podpisania ogłoszenia TK ?! I w "Na żywo " leci ta idiotyczna bałamutna i propagandowa informacja ?! Sami jesteście propagandzistami PO,KODu i Nowoczesnej ? Ludzie opamiętajcie się.

Panie Jerzy, naprawdę nic się nie stało, od takie" wejście na ulicę jak już zapaliło się żółte światło" ale po roku 1970 dla Pana zapaliło się "czerwone światło" i rozum wrócił, jest Pan z Nami i trochę mniej spowiedzi bo to był tylko "EPIZODZIK". Zupełnym Pana przeciwieństwem jest słynny ostatnio "BOLEK", któremu chyba już sam szatan podpowiedział aby ogłosił się "PROROKIEM" a On rozpoczął już oficjalną, bo opłacaną, współpracę z BEZPIEKĄ i to tym bardziej ponure, że dokonał tego aktu po masakrze stoczniowców na wybrzeżu w 1970 .r a wówczas w zasadzce zabitych zastało około 50 stoczniowców a około 1200 zostało rannych i naprawdę brak słów jakim mianem określić "postać nie człowieka przecież, który po takiej JATCE MÓGŁ PODJĄĆ W CELACH ZAROBKOWYCH TAK HANIEBNĄ WSPÓŁPRACĘ.
To jest raczej "PROROK" pod przywództwem szatana tak jak i cała ta hołota stojąca w obronie zboczonego zdrajcy i szubrawego, podłego, nadętego bufona, który TYLKO I WYŁĄCZNIE ZAWDZIĘCZA SWOJĄ "wielkość" jego TWÓRCY KISZCZAKOWI. Sam Kiszczak wytypował go na przewodniczącego głównie z tego powodu, że z tego towarzystwa agentów on był największym prymitywem dla, który za zaletę uważał fakt, że "nigdy w życiu nie przeczytał żadnej książki" i mało tego bo jego głupota kazała mu się wielokrotnie tym faktem w mediach chwalić.
Myślę, że sam Kiszczak był zaskoczony tym, że był "twórcą" laureata Nagrody Nobla i dziwię się, że to wówczas już nie umarł ze śmiechu.
Podsumowując Pan zawsze będzie bardzo szanowanym człowiekiem a tamten zostanie na zawsze tylko "BOLKIEM", który się po stoczni tylko WAŁĘSAŁ aby podpitalać, za pieniądze, "kolegów" stoczniowców, którzy tak naprawdę byli dla niego tylko "towarem" przynoszącym zyski, które musiał kamuflować "legendą o wygranej w totka". Myślę, że tym też naraził na straty wielu stoczniowców, którzy też zaczęli grać myśląc, że wygrywanie jest takie proste a tym czasem On tylko na nich DONOSIŁ, czyli On to własność tylko i wyłącznie KISZCZAKA, to był jego osobisty ludzki śmieć.

Okazuje sie,ze w Ubecji byli sami ludzie honoru.
Michnik to zreszta odkryl od dawna.
Zaraza moralna dotarla,jak widac,tez do nas.
XXX
Albo potepiamy wszystkich ,ktorzy z Ubecja szkodzili innym ludziom.
Albo potepiamy wszystkioch Zolnierzy Wykletych.
Przeciez to byli frajerzy ,idealisci,a na dodatek narazali innych !
XXX
Przejrzyj sie Polaku w lustrze !
Jestes podlecem czy tez nie ?
A moze raz podlecem,a raz czlowiekiem porzadnym,w zaleznosci od sytuacji ?

Zanim coś napiszesz, to pomyśl. No, jeśli to nie przekracza Twoich możliwości.

Jako ubek jestes z pewnoscia upowazniony do wydawania zezwolen na myslenie.

Ty poczytaj lepiej Biblie, Reytan, by pomyśleć.

Oczywiecie durnoto KOD-owska ,dla kariery wolno niszczyc ludzi.
Tak jest wedlug was nauka katolicka ?
Czy masz na mysli aby Talmud ?

Wielki szacunek dla Pana Panie Jerzy za tę medialną spowiedź, pokazał Pan nam prawdziwe oblicze człowieka, katolika, który mimo popełnienia błędów w życiu jest w stanie zmierzyć się z rzeczywistością i STANĄĆ W PRAWDZIE. To wielka sztuka i odwaga by zmierzyć się z samym sobą! Wielu młodych ludzi dzisiaj jak i wtedy, gdy nie wywodzili się z rodzin patriotycznych nie byli ukształtowani politycznie. Ale liczy się Pana postawa dzisiaj, tu i teraz, która pozwala mieć nadzieję, bo w chwili zasadniczej zachował się Pan jak trzeba. Dał Pan przykład wielkich rekolekcji dla tych, którzy błądzą a strach powoduje, że muszą tracić szacunek dla samych siebie... Zachował się Pan godnie, jak przystało na człowieka !

Być może roztoczyli przed panem Zelnikiem piekne perspektywy kariery , podobnie jak sekta scjentologóww robi to w USA (kariera Travolty, Crusisa i mnóstwa innych) - oni byli w stanie załatwić role, dotacje dla teatrów etc. Janda i córka, czy Karolak , czy ten od Swetru maja po teatrze. Pamiętamy czasy ,gdy każdy dyrektor, zastępca, prezes, personel średni i mistrzowie w zakładach byli donosicielami. Żeby "dostać" telefon - trzeba było czymś sie wyróżnić. Człowiek został zniesiony do roli donosiciela. Dlaczego tego się nie nagłaśnia? Pan Gmyz zabrał sie za uczciwego człowieka, który żałuje swojego postępku z lat młodości. Niech Gmyz pokaże co jest na Jande , Stuhrów, Karolaka - oni do dzisiaj robią za agentów wpływu, . Czy pan Gmyz pozazdrościł panu Zelnikowi uroku osobistego czy wręcz tego,że to bardzo przystojny człowiek?

Bardzo trafna ocena....nie wiem jak jest z uczciwością pana Gmyza ale może tego pozazdrościł Panu Zelnikowi.
Ot polskie piekiełko które wygnało moją falę emigracyjną 81 na obczyznę.

10/10

Zelnik, który nie ma wiele na sumieniu jest przeciwieństwem Wałęsy i nim GW, ten szmatławiec , chciał zatrzeć skandaliczne zachowanie Wałesy ?

Ile lat kręcił BONI i wypierał się, aż w końcu musiał , bo nie miał już wyjścia , obrońcy jego matactw już przestali go kryć.

Brawo panie Zelnik pan przyznał się bez kręcenia.

Rekord w kłamstwie bije TW Bolek.

Ludzie mali i podli bronia innych ludzi podlych.
Nihil novi sub sole.
Tak bylo jak swiat swiatem.
Wszystko sie zmienia,tylko nie natura ludzka.
XXX
Miliony Polakow powiedzialo Ubecji NIE,i zaplacilo za to smiercia,samobojstwem lub zniszczeniem calego zycia.
Dochowali wiernosci Bogu,Honorowi i Ojczyznie.
Czesc ich Pamieci.
I wieczny srom i pogarda dla zdrajcow,klamcow i hipokrytow.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl