– powiedział dziennikarzowi TVP Info Lech Wałęsa. Odniósł się w ten sposób do słów wdowy po generale Kiszczaku.Jak to możliwe, żeby generał mówił, że to on Nobla mi dał. Te sprawy, które się toczą, są obrzydliwe, krótko mówiąc. Sprawy te nie mają szans, one muszą być przegrane
Dodał, że dał słowo sprawcy, że jego nie wyda.
– stwierdził.Ja dałem słowo. Ja nawet przeciwnikom, słowa dotrzymuję (…) Liczę na to, że ci ludzie powiedzą, kto próbuje mnie w to wrobić
Przyznał, że przypuszczał, że gen. Kiszczak jest w posiadaniu jakiś dokumentów.
– mówił Wałęsa.Skoro podrabiał, to przecież po coś to robił. Natomiast nie przypuszczałem, że w taki sposób to wyłoży, że żona będzie chciała to sprzedać. No, nie bardzo, nieładnie
Z kolei Jarosław Wałęsa, syn byłego prezydenta i europoseł Platformy Obywatelskiej, w rozmowie z RMF FM powiedział, że nie lubi poruszać „tego” tematu z ojcem.
– powiedział Jarosław Wałęsa. Dopytywany czy nie usiłował się z nim w jakiś inny sposób komunikować (np. Facebook, Twitter, SMS) dodał:Nie, nie rozmawiam z moim ojcem telefonicznie, nigdy nie komunikujemy się w taki sposób. Czekam, aż wróci do Polski i wtedy sobie porozmawiamy
– powiedział.Nie, nie, nie lubię tak rozmawiać z moim ojcem. Zresztą jeśli chodzi o to, o czym rozmawiamy – o te dokumenty, materiały – to jest na tyle drażliwy temat, że ja nawet nie chcę rozmawiać z moim ojcem na ten temat. Dlaczego? Dlatego, że ja sam osobiście uważam, że to nic nie wniesie już do tego, co już wiemy o moim ojcu i to, co udało mu się dokonać, szczególnie będąc liderem „Solidarności”. W tej chwili wyciąganie jakichś takich świstków papieru, które trudno powiedzieć, że są rzetelnie przygotowane, czy są wiarygodne, to tylko będzie denerwowało mojego ojca. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby on jeszcze długie lata ze mną był, żeby wspierał mnie swoją mądrością. Żeby po prostu był mi ojcem jeszcze przez wiele, wiele lat
Polityk PO widzi, że cała ta sprawa może odbić się na zdrowiu ojca.
– mówił.Wydaje mi się, że ten atak niestety spowoduje to, że zdrowie mojego ojca może ucierpieć. I ja zrobię wszystko, żeby bronić go
Odniósł się też do słów wdowie po szefie komunistycznej bezpieki.
Jak tu oceniać osobę, która stara się uzyskać jakieś korzyści materialne z tego wszystkiego? Która mówi jakieś absurdalne rzeczy o tym, że to dzięki Kiszczakowi mój ojciec otrzymał nagrodę Nobla, że w zasadzie generał Kiszczak chronił mojego ojca. To są tak absurdalne rzeczy, że wydaje mi się, że w ogóle nie powinniśmy podchodzić poważnie do tej pani.
– stwierdził.Wydaje mi się, że jej motywy są niejasne, a będąc żoną generała Kiszczaka na pewno przesiąkła pewną ideologią, a generał Kiszczak nigdy nie był przyjacielem mojego ojca i starał się go niszczyć już od początków "Solidarności", co – po raz kolejny podkreślę – jest udokumentowane. Oni nigdy nie byli przyjaciółmi