Andrzej Duda w Monachium: chcemy partnerskich relacji z Niemcami

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

wg

Kontakt z autorem

W Niemczech odbywa się debata na temat bezpieczeństwa z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy. W debacie biorą także udział prezydenci: Litwy - Dalia Grybauskaite, Finlandii - Sauli Niinisto, Ukrainy - Petro Poroszenko, a także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

Wszyscy rozmówcy porozumiewają się między sobą po angielsku. W tym języku swobodnie odpowiadają też na pytania z sali. Aż strach sobie wyobrazić, co byłoby, gdyby prezydentem RP wciąż był Bronisław Komorowski. Wówczas przedstawiciel Polski byłby jedynym, który potrzebowałby tłumacza.

Głównymi tematami rozmowy są zagrożenie ze strony Rosji, kwestia jedności Europy, jak również nękające Unię Europejską problemy: eurosceptycyzm i imigracja z Bliskiego Wschodu.

Andrzej Duda podkreślił:

"Myślę, że najważniejszą sprawą dla Polski jest teraz wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Oczywiście mamy także problemy w Unii Europejskiej, napływ uchodźców, widmo Brexitu i inne. Jednak sprawa bezpieczeństwa na Wschodzie, w obliczu rosyjskiej polityki wobec Ukrainy, wydaje się najważniejsza".


Zdaniem prezydenta RP imperialne zachowania Rosji i wojna w Syrii są kwestiami, którymi powinien zająć się cały wolny świat. "Widzimy, że porządek ustanowiony po zimnej wojnie jest naruszany przez Rosję. Na szczycie w Warszawie musimy postawić sprawę wschodniej i południowej flanki NATO" - stwierdził Andrzej Duda.

Prezydent pytany był też o stosunek Polski do przywództwa niemieckiego w Unii, a także o kwestie sporne z głównymi państwami UE. Odpowiedział:

"Jeśli chodzi o zmiany klimatyczne, myślę, że osiągnęliśmy całkiem dobre porozumienie w Paryżu. Mam marzenie, by mieć dobre stosunki z wszystkimi sąsiadami Polski - z Czechami, ze Słowacją, z Białorusią - i oczywiście z Niemcami. To przecież nasz najbogatszy sąsiad. Ale chcielibyśmy mieć relacje oparte na partnerstwie, nawet jeżeli mamy jakieś problemy, jeżeli mamy jakąś kwestię sporną, np. Nord Stream 2".

Zaznaczył przy tym:

"Dlaczego Niemcy chcą budować z Rosją kolejne ropo- i gazociągi wymierzone w interesy energetyczne Polski i innych krajów? Byliśmy przeciwni Nord Stream 1, teraz jesteśmy przeciwni Nord Stream 2, mimo to nie ma zrozumienia ze strony Niemiec".


Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko przychylił się do stanowiska polskiego przywódcy, mówiąc, że Nord Stream to projekt polityczny. Apelował też o jedność Europy w przeciwstawianiu się wpływom i propagandzie Rosji. 

"Panie Putin, to nie wojna domowa na Ukrainie, ale pana agresja. Nie walczymy tylko w imię Ukrainy - chodzi o bezpieczeństwo Europy" - podkreślał lider Ukrainy, podkreślając, że Kreml chce doprowadzić do rozłamu w Unii Europejskiej.

Słowa te oczywiście wykorzystał Martin Schulz, próbując zrównać retorykę Władimira Putina z eurosceptycyzmem i "islamofobią".

Mocne słowa pod adresem Rosji wypowiedziała prezydent Litwy:

"Historia uczy, że nigdy nie należy poddawac się agresji. Nie można pozwolić, by Rosja zachowywała się tak jak chce".
 


fot. Kancelaria Prezydenta

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Bayern zrównał się punktami z Borussią Dortmund

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Bayern Monachium wygrał z Hamburgerem SV 1:0 i dogonił Borussię Dortmund w tabeli Bundesligi. Obie drużyny mają po 20 punktów. Było to możliwe, bo BVB tylko zremisowała z Eintrachtem Frankfurt 2:2. 

Bayern odrobił straty, wygrywając trzeci mecz pod wodzą Juppa Heynckesa. Bawarczycy prezentują się na boisku coraz lepiej. Tym razem, przeciwko Hamburgerowi, szło im jednak bardzo ciężko. Ostatecznie z pomocą przyszedł im w 38. minucie obrońca gospodarzy Gideon Jung. 23-letni Niemiec próbował wślizgiem powstrzymać szarżującego prawą stroną boiska Kingsleya Comana, ale sfaulował Francuza od tyłu i zobaczył czerwoną kartkę. Od tego momentu Bayernowi grało się łatwiej, a w 52. min udało się mu zdobyć gola na wagę trzech punktów - w polu karnym przytomnie zachował się Thomas Mueller i odegrał do Corentina Tolisso.

Tym razem konta bramkowego nie powiększył Robert Lewandowski. Polak miał nawet bardzo dobrą okazję, ale pod koniec meczu spudłował z kilku metrów. 

Źródło: niezależna.pl/PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl