niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
4 grudnia 2016

Fale grawitacyjne istnieją. Będzie Nobel m.in. dla Polaków za „zmarszczki czasoprzestrzeni”

Dodano: 11.02.2016 [19:00]
Fale grawitacyjne istnieją. Będzie Nobel m.in. dla Polaków za „zmarszczki czasoprzestrzeni” - niezalezna.pl
foto: Alain r/commons.wikimedia.org - wyobrażenie czarnej dziury
Naukowcy ogłosili odkrycie fal grawitacyjnych. To epokowe potwierdzenie jednego z postulatów teorii względności Alberta Einsteina, okrzyknięte największym naukowym wydarzeniem stulecia. Media są zgodne - fizycy zaangażowani w prace międzynarodowego zespołu LIGO Scientific Collaboration otrzymają nagrodę Nobla. W pracach brali też udział polscy naukowcy. 

Zjawisko fal grawitacyjnych odkryto przy okazji „namierzenia” zderzenia dwóch gigantycznych czarnych dziur, 35 razy większych od Słońca. Doszło do niego ponad miliard lat temu. „Zmarszczki czasoprzestrzeni” będące efektem tamtej katastrofy mknęły przez Wszechświat z prędkością światła. We wrześniu ubiegłego roku zarejestrowały to precyzyjne urządzenia w USA i we Włoszech. Echo zderzenia trwało zaledwie 0,12 sekundy.

Odkryliśmy, fale grawitacyjne. Zrobiliśmy to

- powiedział dziś David Reitze, dyrektor wykonawczy Obserwatorium Wave, na konferencji prasowej w Waszyngtonie.

Badania prowadzone były w międzynarodowym zespole, w którego skład weszła także grupa 15 naukowców z Polski, pod kierunkiem Andrzeja Królaka z Instytutu Matematycznego Polskiej Akademii Nauk. Odpowiadali oni m.in. za modelowanie zjawisk wywołujących fale grawitacyjne.

Dlaczego wykrycie fal było tak trudne? Bo odkształcają one całą czasoprzestrzeń wokół nas. Zjawisko udało się potwierdzić dopiero dzięki stworzeniu potężnych interferometrów. Urządzenie te składają się z dwóch ramion o długości czterech kilometrów, łączących się pod kątem prostym. Badania prowadzi się analizując bardzo precyzyjnie światło lasera, do tysięcznych części protonu.

Fale grawitacyjne dostrzeżono 14 września ubiegłego roku. Ich odkrycie pozwoli specjalistom zajrzeć do początków Wszechświata, tuż po Wielkim Wybuchu.

Profesor Neil Turok, dyrektor Instytutu Fizyki Teoretycznej w Waterloo w Kanadzie, były współpracownik profesora Stephena Hawkinga, zwał odkrycie „jednym z przełomowych momentów w nauce”.
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ: ,
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

No i po kiego grzyba komu te zaglądanie huhu czasu temu, niech się skupią na tym co mogłoby być przydatne typu napędy jonowe, pulsacyjne żeby zastąpić zwykłe paliwo rakietowe czymś wydajniejszym i mniejszym. Niech skupią się na napędach które pozwolą autom latać, nie jeden taki projekt był tylko wielkie korporacje je wyciszyły bo by zbankrutowały.. na tym niech się skupią :)

Jeden problem - za jedno odkrycie naukowe Nobla mogą dostać tylko trzy osoby. Szczerzę wątpię, że z grona ok. 1500 naukowców Komitet Noblowski wybierze akurat kogoś z Polski. :D

Fakt mało prawdopodobne. Zresztą polska nie ma w zasadzie Noblistów w naukach ścisłych. Skłodowska to było parę ładnych lat temu :) Ponad 100 lat więc mógłby jakiś Polak wreszcie nobla dostać. Pytanie czy udział Polaków był rzeczywiści istotny czy po prostu brali udział jak wielu innych.

Bzdura, fal grawitacyjnych nie ma.

http://krysztalowywszechswiat.blogspot.de/2016/02/sciema-z-falami-grawitacyjnymi.html

Zobaczcie co pisali o falach w social media: https://websoul.pl/blog/fale-grawitacyjne-rozbujaly-cale-social-media-i-internet

Nie wierzę już w takie odkrycia. Przy tak ogromnej precyzji urządzeń jaka jest wymagana do takich "odkryć" ("Badania prowadzi się analizując bardzo precyzyjnie światło lasera, do tysięcznych części protonu.")każda minimalna wada materiałowa, mini wstrząs skorupy ziemskiej ("Urządzenie te składają się z dwóch ramion o długości czterech kilometrów"), błąd ludzki itp prowadzi do wyimaginowanych odkryć, które później często są odszczekiwane, bo okazało się że były wynikiem np wadliwego czujnika :)
Uwierzę, jak przeczytam, że udało się w praktyce wykorzystać do czegoś to zjawisko, bo to było by jakimś potwierdzeniem teorii.

Naukowcy wzięli pod uwagę praktycznie wszystkie możliwe szumy i zaburzenia, które mogły zaistnieć w układzie badawczym. (tutaj też należy wspomnieć o wkładzie polskich naukowców, którzy współtworzyli metody analizy statystycznej wyników eksperymentu, by właśnie takim anomaliom zapobiec). Jeśli chodzi o same wstrząsy skorupy ziemskiej, to urządzenie badawcze podwieszono na systemie czterech amortyzatorów, które działają na zasadzie wahadła (kolejne poziomy zawieszenia eliminują drgania o kolejnych częstotliwościach). Do tego samo urządzenie było monitorowane przez multum czujników, które poszukiwały w szumie tła sygnału, który korespondowałby z wynikiem głównego pomiaru. (czyli jeśli jakieś zaburzenie z zewnątrz miałoby wpłynąć na wynik eksperymentu, to charakterystyka tego zaburzenia byłaby wychwycona przez czujniki). Nic takiego nie znaleziono. Dodatkowo - detektory były 2 w różnych częściach kontynentu. Oba wykryły tę samą falę grawitacyjną.

Tzw. zmarszczki czasoprzestrzeni, to nic innego jak pola torsyjne próżni fizycznej, które występują powszechnie pod wpływem budowli , Myśli, słów, wojen , chaosu tworzonego na świecie itp. ,itd Wystepują one w każdej komórce i są podstawą życia, bo wszystko co istnieje - od elementarnych źródeł po najweiększe elementy Wszechświata są w ciągłym ruchu, tak jak czasoprzestrzeń i wytwarzaja pola torsyjne, których energia jest miliony razy większa niż energia atomowa.

Nie ma co z tego robić większej filozofii niż jest, drogi kolego. To jest zjawisko fizyczne nie Moc rodem z Jedi.

Przeczytałam artykuł i wszystkie komentarze, a ponieważ hie znam się zupełnie na tym , bo do dziś nie rozumiem jak płynie prąd , bo nie widzę , tak jak widzę wodę która płynie? To powiem tak , jeżeli grawitacja to jest przyciąganie ziemskie, czyli ciążenie w dół , to te fale grawitacyjne rozchodzą się z ziemi ? I teraz KTOŚ mądry może by mi wyprostował głowę ?

Ziemia cały czas generuje fale grawitacyjne. Ba - generuje nawet zmarszczki grawitacyjne tego samego typu, co zaobserwowane czarne dziury (wynik chociażby rotacji pasm górskich oddalonych od centrum środka ciężkości planety). Problem w tym, że energia tych zmarszczek jest niewiarygodnie mała i nie sposób ich zmierzyć dostępnymi metodami. Zmarszczkę grawitacyjną możesz wywołać nawet Ty sam podskakując w górę. Informacja (zawarta w falach grawitacyjnych) o twoim podskoku, rozejdzie się w kosmos z prędkością światła.

Grawitacja to NIE jest przyciaganie Ziemi . Tak grawitacje tlumaczyl Newton . Teraz wiemy ( dzieki Einsteinowi ) , ze grawitaje trzeba tlumaczyc inaczej . I nie martw sie , ze tego nie rozumiesz bo grawitacja jest nadal ogromna niewiadoma dla naukowcow . Zeby ci to wyjasnic w najprostszy sposob to ci powiem , ze grawitacja jest zagieciem czasoprzestrzeni . To zagiecie powoduja obiekty fizyczne posiadajace mase czyli gwiazdy , planety , ty i wszystkie otaczajace cie przedmioty itd. Im obiekt jest masywniejszy tym to zagiecie jest silniejsze i oddzialywanie grawitacyjne wieksze . Najmasywniejszym obiektem dla nas jest nasza planeta Ziemia dlatego jej pole grawitacyjnie jest dla nas najsilniejsze i dlatego wszystko " spada na Ziemie " . Ale dla przykladu gdyby Ciebie teoretycznie wyslac daleko w przestrzen kosmiczna i np. jablko to to jablko by na ciebie "spadlo " bo ty masz wiksza mase niz jablko i twoje pole grawitacyjne jest silniejsze . Podsumowujac - obiekty o wiekszej masie przyciagaja obiekty o masie mniejszej .

Nie może być ciążenia w dół, bo w fizyce nie ma takiego pojęcia jak dół.

wiekszość wypowiedzi do tego tematu dobitnie podkreśla stwierdzenia Stanisława Lema: "Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów."

To żadna fala grawitacyjna, to trzepnęły o podłogę wszystkie obietnice Tuska.

Wniosek - trzeba zacząć myśleć skoro Einstein bez drogich urządzeń i zespołów naukowców wiedział o tym dawno temu.

Tylko dlaczego w amerykańskich pismach naukowych coraz częściej nazywają Einsteina szarlatanem?

Bo sa za glupi, zeby go zrozumiec. Kopernika i galileusza tez tak nazywano.

W muzeum archeologicznym:
- Ten szkielet dinozaura ma 2 miliony lat i trzy miesiące.
- Panie, skąd taka dokładność?!
- Jak się przyjąłem do pracy trzy miesiące temu powiedzieli mi, że ma dwa miliony lat.

A ten zegarek to chciałbym zobaczyć. 0,12 sekundy...?

"Mówią, że Ziemia jest okrągła, a podeszwy jak się ścierają?"

takie bystrzaki a Pana Łągiewki nie docenili.

Z tymi falami grawitacyjnymi to prawda. Akurat wtedy , w nocy, wracali my ze szwagrem z miasta i strasznie nami rzucało, ale jakoś dłużej niż tylko przez 0,12s.

Myślę, że twoje doświadczenie jest bardziej wiarygodne niż doswiadczenie
tego "zespołu LIGO Scientific Collaboration" :) No ale skoro tyle mamony

ci naukowi banksterzy tam zainwestowali, to jest oczywiste, że chcą coś zarobić,
a przynajmniej zrobić sobie Pijar z pomocą tego lewackiego, załganego komitetu
noblowskiego :)

Nie wiedziałem, że owego 14. dnia września, kiedy girę mi przygięło, gdym ją spuścił nad podłogę, jak zwykle rankiem - że ta sama grawitacja została osiodłana jak byle jaka klacz w zagrodzie i po Nobla kowboje z Polski rozpoczęli swój galop.

Ich odkrycie pozwoli specjalistom zajrzeć do początków Wszechświata, tuż po Wielkim Wybuchu.

A mnie bardziej interesuje, tuż przed Wielkim Wybuchem.

Przed Wielkim Wybuchem był Wielki Granat.

I tak jak widać , krok po kroku popychamy naukę do przodu.
Teraz pozostało tylko odpowiedzieć na pytanie kto ten Wielki Granat tam wrzucił.

Zapytałem fizyka uczącego w szkole średniej, jak to mogło być, że cały wszechświat mieścił się w chwili Wlk.Wybuchu w punkcie równym główce szpilki. Odpowiedział: "Bo wtedy panowały inne prawa fizyki". ---Nasuwa się więc mocno metafizyczne stwierdzenie: musiał istniec Ktoś, kto te prawa ustanawia, zmienia.

A niby kto je "ustanawia" teraz? Prawa fizyki maja to do siebie, ze sa prawami ktore ustanawiaja sie same. Ludzkie prawa ustanawiaja sobie ludzie, prawa fizyki ustanawia sobie fizyka. Nie przefilozofuj tego, chyba ze tlumaczysz tak swoja glupote dziecko ;)

.... dopiero teraz ciebie trafił odłamek ?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl