Awantura o program 500+. Minister Rafalska do PO: „Polskie rodziny nie zapomną wam tej obłudy i hipokryzji”

Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

Do ostrej wymiany zdań doszło w Sejmie w związku z debatą wokół Programu 500+. minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska tłumaczyła w sejmie, że proponowany przez rząd Beaty Szydło program jest wyrazem troski o państwo i niezwykle ważny projekt – taki, na który „czeka się latami”. Innego zdania byli politycy sejmowej opozycji, którzy zaczęli ostro atakować Program 500+.

W trakcie pierwszego czytania rządowego projektu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, w Sejmie doszło do ostrej wymiany zdań między połami opozycji, a minister Elżbietą Rafalską.

- To wyraz troski państwo o losy naszej wspólnoty. To naprawdę ważny projekt, na taki projekt czeka się latami. Ja bardzo proszę, byśmy z uwagą wysłuchali tego uzasadnienia, tego naprawdę historycznego projektu. To jest historyczny projekt. Żadne wasze uśmiechy tego nie zmienią. Przejmując stery władzy, PiS musiało zmierzyć się z dramatyczną sytuacją demograficzną. Polska ma zastraszająco niski wskaźnik dzietności. Jako naród wymieramy, jeśli nic z tym nie zrobimy, to będzie gorzej, niż to wskazuje GUS. Dramatem jest również wielka emigracja, głównie młodych Polaków. Nie będziemy i nie chcemy się jako rząd temu bezczynnie przyglądać – mówiła o Programie 500+ minister Rafalska.

Projekt rządu Beaty Szydło ostro krytykował Sławomir Neumann z PO. Po jego słowach doszło do ostrej wymiany zdań.

- To nie projekt, za którym głosowali Polacy. To nie jest projekt 500 zł na każde dziecko. To historyczny projekt? To historyczne kłamstwo. Wyklucza 3 mln dzieci. Oszukujecie. Niech pani premier nie mówi, że dotrzymała obietnicy, bo nie dotrzymała. Mówiliście, że wasze propozycje mają finansowanie. Że dla wszystkich starczy. Że nikomu nie będzie trzeba odejmować. A okazuje się, że projekt 500+ jest dla wybranych. Nie daliście rady. Obietnica, że każde dziecko dostanie 500 zł, była tak samo realna, jak to, że Jarosław Gowin zostanie ministrem obrony – przekonywał Neumann.

W odpowiedzi na zarzuty szefa klubu PO minister Elżbieta Rafalska oświadczyła, że polskie rodziny nie zapomną Platformie jej hipokryzji i obłudy. Wcześniej Sławomir Neumann przekonywał, że to Platforma Obywatelska przygotowała lepszą wersję Programu 500+.

 - Polskie rodziny nie zapomną wam tej hipokryzji i obłudy. Wiele razy mówiłam przez ostatnie 8 lat waszych rządów o polityce społecznej, a wszystko spływało po was jak po kaczce. Polskie rodziny są mądrzejsze, niż wam się wydaje. Pokazały wam to 25 października. Dlatego jesteście tu, gdzie jesteście. Pierwszy raz od 1989 r. zaproponowaliśmy program, o którym wam się nie śniło. Premier Tusk powiedział kiedyś z mównicy, że PO ma swój program cywilizacyjny. Ten program to była budowa orlików, z których połowa dziś stoi pusta [...] Wasz guru, nieżyjący prof. Władysław Bartoszewski, mawiał, że warto być przyzwoitym. Posłuchajcie go! - mówiła Elżbieta Rafalska.

Z kolei Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej skrytykowała zarówno propozycje PiS, jak i pomysły PO.

- Program PiS-u jest kupowaniem głosów wyborców za publiczne pieniądze. Ale Platforma chce kupić jeszcze więcej głosów, za jeszcze większe pieniądze. PO i PiS ścigają się na nieodpowiedzialność i nieprzyzwoitość - mówiła Katarzyna Lubnauer.

Źródło: sejm.gov.pl,300polityka.pl,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Odpowiedź na kłamliwe zarzuty pod adresem Polski w „Guardianie”. To powinno niektórym odświeżyć pamięć

/ pixabay.com/CC0/ChristopherPluta

Brytyjski "The Guardian" opublikował dziś dwa listy krytykujące wtorkowy komentarz redakcyjny dziennika o tym, że "Polska nie ucieknie od odpowiedzialności za Holokaust". "Takie sugestie (...) są błędne i demonstrują brak zrozumienia historii" - piszą w przesłanych redakcji Guardiana dr Anna Młynik-Shawcross oraz prof. Richard Butterwick-Pawlikowski.

We wtorkowym wydaniu "Guardiana" opublikowano tekst prezentujący stanowisko redakcji, w którym dziennikarze skrytykowali wypowiedziane podczas konferencji w Monachium słowa premiera Mateusza Morawieckiego o "żydowskich sprawcach", określając je jako "haniebne".

Wypowiedź ta - zdaniem "Guardiana" - "zaciera kluczowe pod względem moralnym rozróżnienie między nielicznymi Żydami, którzy kolaborowali z Niemcami, bo byli postawieni przed strasznym wyborem między różnymi rodzajami zła, a licznymi Polakami, Ukraińcami, Litwinami i mieszkańcami innych krajów Europy Wschodniej, którzy bez przymusu kolaborowali z powodu chciwości, żądzy krwi i antysemickiego entuzjazmu".

"Ostatnie słowa Morawieckiego sugerują, że narody, podobnie jak ludzie, mogą cierpieć na neurozę, która sprawia, że zwyczajnie nie są w stanie zmierzyć się ze swoim położeniem i chowają się przed nią w wymyślonych światach, w których mogą sobie wyobrażać, że nie zrobili nic naprawdę złego" - argumentowano.

Dziś dziennik opublikował dwie odpowiedzi na ten tekst, autorstwa mieszkającej w Wielkiej Brytanii opozycjonistki w czasach PRL dr Anny Młynik-Shawcross oraz historyka prof. Richarda Butterwicka-Pawlikowskiego.

- Jakakolwiek sugestia, że Polska podziela odpowiedzialność za Holokaust jest błędna i demonstruje brak historycznego i psychologicznego zrozumienia głębokiej tragedii, która dotknęła okupowaną przez Niemcy Polskę podczas II wojny światowej

 - napisała Młynik-Shawcross.

- Nie ma wątpliwości, że antysemityzm był szeroko rozpowszechniony wśród polskiego społeczeństwa. Jest prawdą, że byli także Polacy, którzy wydawali Polaków żydowskiego pochodzenia lub sami popełniali morderstwa. Nie ma jednak również wątpliwości, że byli Polacy, którzy dokonywali bohaterskich aktów chowając Żydów i wielu z nich, wraz ze swoimi rodzinami, było zamordowanych przez brutalny nazistowski niemiecki reżim. (...) O tym wszystkim trzeba w pełni pamiętać i mówić o tym z poczuciem pełnej, zbiorowej odpowiedzialności za wszystkie zachowania członków narodu, w przeszłości i współczesności

 - argumentowała.

Jak jednak stanowczo zaznaczyła, "to nie implikuje jednak żadnej odpowiedzialności za Holokaust po stronie Polski".

- Takie zarzuty jedynie zniekształcają historię i nie służą szczerej debacie o jednej z największych tragedii w ludzkiej historii

 - oceniła.

W podobnym tonie wybrzmiała krytyka prof. Butterwicka-Pawlikowskiego z Kolegium Europejskiego w Natolinie i School of Slavonic and East European Studies na University College w Londynie.

- Polacy, którzy dokonali haniebnych zbrodni na Żydach - czasem dla zysku, czasem pod groźbą śmierci - zrobili to wbrew swojemu własnemu państwu, które istniało podczas okupacji Polski zarówno przez nazistów i komunistów, zarówno jako rząd na uchodźstwie, jak i struktury podziemne

 - zaznaczył.

Jak dodał,

"w przeciwieństwie do tych europejskich państw, które kolaborowały z nazistowskimi Niemcami i były współwinne za Holokaust, prawowity polski rząd zakazał za pomocą prawa i stanowczo karał zastraszanie, wydawanie i mordowanie Żydów, jak również kolaborowanie z niemieckim okupantem w szerszym ujęciu".

Prof. Butterwick-Pawlikowski przypomniał również, że w 1942 polski rząd wystosował notę do wszystkich państw sygnatariuszy Deklaracji Narodów Zjednoczonych o "masowej eksterminacji Żydów w okupowanej przez Niemców Polsce", ale "sojusznicze rządy nie były skłonne jej zauważyć".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl