Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Janke odpowiada dziennikarce GW

Czy pod ambasadą Japonii, gdzie Polacy składają wyrazy solidarności z ludnością tego kraju też wyrzuca się na śmieci płonące znicze?

Autor:

Czy pod ambasadą Japonii, gdzie Polacy składają wyrazy solidarności z ludnością tego kraju też wyrzuca się na śmieci płonące znicze? pyta dziennikarkę "Gazety Wyborczej" Igor Janke w rekacji na jej artykuł krytykujący wyrazy oburzenia na usunięcie 10 marca przez służby porządkowe kwiatów i zniczy sprzed pałacu prezydenckiego.

"Nawet komuniści w latach 80. mieli opory, by sprzątać krzyż z kwiatów ułożony na Krakowskim Przedmieściu, a rządzący Warszawą obecnie tych oporów nie mieli" – pisze Janke na blogu witryny internetowej "Rzeczpospolitej" w odniesieniu do opinii z artykułu Krystyny Naszkowskiej.  Autorka zarzuciła Piotrowi Skwiecińskiemu "głupotę i złą wolę po tym jak napisał on o wstrząsającym wrażeniu, jakie robi film Niezależnej.pl  – "Rozkaz: Zgasić pamięć!" – nie tylko na "wyznawcach smoleńskiego mitu" ale wszystkich tych, którym jest bliżej do polityki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego niż tej, prowadzonej przez obecnie rządzących. Skwieciński w krytycznych słowach odnosi się do całkowitego braku wrażliwości tych ostatnich.

Według dziennikarki "Gazety Wyborczej", pracownicy służb porządkowych usuwający znicze zachowują się jak najbardziej właściwie, są poważni i milczący, stosownie do sytuacji. – Zdaniem Naszkowskiej – wszystko jest OK – pisze Janke. Publicysta "Rzeczpospolitej" zwraca uwagę, że dziennikarka napiętnowała Piotra Skwiecińskiego, iż widząc usuwanie zniczy i kwiatów inaczej "prezentuje nowy poziom głupoty i złej woli".

Janke dodaje, że uznając to co pisze Naszkowska, on sam musi prezentować jeszcze niższy poziom. Napisał bowiem na swoim blogu w Salonie24, że "w naszej kulturze zbieranie palących się zniczy, kwiatów jest czynem barbarzyńskim". Dziennikarz pyta, co złego jest w zapalaniu świeczek przez Pałacem Prezydenckim, w którym urzędował śp. prezydent Lech Kaczyński. Przypomina, że nawet komuniści w latach 80. mieli opory, by sprzątać krzyż z kwiatów ułożony na Krakowskim Przedmieściu, a rządzący Warszawą obecnie tych oporów nie mieli.
Publicysta nie wierzy, że chodziło o zachowanie porządku. "Czy pod ambasadą Japonii, gdzie Polacy przychodzą wyrazić solidarność i współczucie ofiarom tragedii też wyrzuca się palące znicze na śmieci?" – pyta Janke.  Dopytuje, czy stawianie takich pytań świadczyć może o głupocie i złej woli czy raczej o zwykłej, ludzkiej wrażliwości.


Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej