"Nawet komuniści w latach 80. mieli opory, by sprzątać krzyż z kwiatów ułożony na Krakowskim Przedmieściu, a rządzący Warszawą obecnie tych oporów nie mieli" – pisze Janke na blogu witryny internetowej "Rzeczpospolitej" w odniesieniu do opinii z artykułu Krystyny Naszkowskiej. Autorka zarzuciła Piotrowi Skwiecińskiemu "głupotę i złą wolę po tym jak napisał on o wstrząsającym wrażeniu, jakie robi film Niezależnej.pl – "Rozkaz: Zgasić pamięć!" – nie tylko na "wyznawcach smoleńskiego mitu" ale wszystkich tych, którym jest bliżej do polityki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego niż tej, prowadzonej przez obecnie rządzących. Skwieciński w krytycznych słowach odnosi się do całkowitego braku wrażliwości tych ostatnich.
Według dziennikarki "Gazety Wyborczej", pracownicy służb porządkowych usuwający znicze zachowują się jak najbardziej właściwie, są poważni i milczący, stosownie do sytuacji. – Zdaniem Naszkowskiej – wszystko jest OK – pisze Janke. Publicysta "Rzeczpospolitej" zwraca uwagę, że dziennikarka napiętnowała Piotra Skwiecińskiego, iż widząc usuwanie zniczy i kwiatów inaczej "prezentuje nowy poziom głupoty i złej woli".
Janke dodaje, że uznając to co pisze Naszkowska, on sam musi prezentować jeszcze niższy poziom. Napisał bowiem na swoim blogu w Salonie24, że "w naszej kulturze zbieranie palących się zniczy, kwiatów jest czynem barbarzyńskim". Dziennikarz pyta, co złego jest w zapalaniu świeczek przez Pałacem Prezydenckim, w którym urzędował śp. prezydent Lech Kaczyński. Przypomina, że nawet komuniści w latach 80. mieli opory, by sprzątać krzyż z kwiatów ułożony na Krakowskim Przedmieściu, a rządzący Warszawą obecnie tych oporów nie mieli.
Publicysta nie wierzy, że chodziło o zachowanie porządku. "Czy pod ambasadą Japonii, gdzie Polacy przychodzą wyrazić solidarność i współczucie ofiarom tragedii też wyrzuca się palące znicze na śmieci?" – pyta Janke. Dopytuje, czy stawianie takich pytań świadczyć może o głupocie i złej woli czy raczej o zwykłej, ludzkiej wrażliwości.