niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 marca 2017

Lech Kaczyński nie chciał, Komorowski podpisał

Dodano: 15.03.2011 [07:50]
Bronisław Komorowski podpisał akty łaski dotyczące osób, na których ułaskawienie nie zgodził się śp. prezydent RP prof. Lech Kaczyński - ustaliła „Gazeta Polska”. Wśród ułaskawionych przez prezydenta Komorowskiego osób są m.in. członkowie zorganizowanych grup przestępczych, zabójcy, osoby znęcające się nad rodziną oraz uchylające się od płacenia alimentów. W pięciu przypadkach prezydent Komorowski skorzystał z tzw. trybu nadzwyczajnego prezydenckiego ułaskawienia.

Obecny prezydent tylko w ciągu dwóch miesięcy ułaskawił 52 osoby – takiego tempa w stosowaniu aktów łaski nie miał żaden jego poprzednik. Dla porównania wystarczy podać, że śp. prof. Lech Kaczyński w całym 2006 roku ułaskawił tylko 37 osób. W pięciu na 52 przypadki ułaskawień obecny prezydent skorzystał z tzw. trybu nadzwyczajnego prezydenckiego ułaskawienia.

Łaskawość Bronisława Komorowskiego

Według informacji „Gazety Polskiej” znaczna część ułaskawień, które popisał Bronisław Komorowski nie tylko, ze nie ma pozytywnej opinii prokuratora generalnego, ale na dodatek dotyczą one aktów łaski, których nie chciał popisać jego poprzednik. Śp. prof. Lech Kaczyński w wywiadzie udzielonym Łukaszowi Warzesze, który został opublikowany w książce pt. „Ostatni wywiad” tak mówił o ułaskawieniach: (…) Ja uznaję ułaskawienie za środek nadzwyczajny. Może być zastosowany, gdy kara wydaje się istotnie nieadekwatna do winy. (…) Zgodnie z tymi zasadami ułaskawiam sprawców drobnych przestępstw, głównie poprzez wykreślenie ich z rejestru skazanych. (…) odrzucam z góry: gwałty czy rozboje, niezależnie od sytuacji osobistej sprawców. Z reguły nie ułaskawiam tez sprawców przestępstw przeciwko rodzinie. Zabójstwa biorę pod uwagę tylko w sytuacji przekroczenia granic obrony koniecznej. W takich wypadkach zdarzały mi się ułaskawienia, także w postaci zmniejszenia wymiaru kary, ale chodziło o kobiety, które w desperacji zamordowały swoich prześladowców, czy to było mężowie, czy konkubenci. Raz zdarzyło mi się ułaskawić osobę skazaną o handel narkotykami. Jednak wtedy chodziło o bardzo niewielka ilość narkotyku, a sprawca była kobieta, która nie wywodziła się ze środowiska gangsterskiego, natomiast wiele w życiu wycierpiała (…) - mówił prezydent Kaczyński.

Jak ustaliła „Gazeta Polska” wśród osób ułaskawionych przez Bronisława Komorowskiego są członkowie zorganizowanych grup przestępczych, które trudniły się najcięższymi rodzajami przestępstw m.in: porwaniami, wymuszeniami,fałszowaniem dokumentów, paserstwem, obrotem i kradzieżą samochodów. Bronisław Komorowski ułaskawił też osoby znęcające się nad rodziną i nie płacące alimentów, które nie miały szans na ułaskawienie przez śp. prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego z tego względu, że były to przestępstwa wymierzone przeciwko rodzinie.

Audyt ułaskawień

Sprawa ułaskawień po raz kolejny wróciła nagłośnieniu przez Kancelarię Prezydenta i media sprawy ułaskawienia Adama S. partnera biznesowego Marcina Dubienieckiego, zięcia śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.  Adam S. został skazany na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata i 30 tys. zł grzywny oraz 120 tys. zł zwrotu wyrządzonej szkody. Według informacji w mediach Adam S. dobrowolnie poddał się karze, spłacił swoje zobowiązania i uiścił grzywnę.
Sprawa przez kilka dni nie schodziła z czołówek mediów. Mimo że politycy PO i przedstawiciele Kancelarii Prezydenta zapewniali, że sprawa nie ma żadnego podtekstu, odczucia Polaków pokazały coś zupełnie innego. Z przeprowadzonego przez TNS OBOP dla TVP Info sondażu wynikało60 proc. respondentów uważa, że sprawa ułaskawienia Adama S. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest wykorzystywana do walki politycznej.

Po zapowiedziach Tomasza Nałęcza, doradcy prezydenta Komorowskiego, że w związku z ułaskawieniem Adama S. będzie przeprowadzony audyt, przedstawiciele PiS zaapelowali, by sprawdzić wszystkie ułaskawienia a w szczególności te, które podpisał Bronisław Komorowski.  Prof. Ryszard Bugaj uważa, że powinna być opublikowana „Biała Księga” ułaskawień, w której byłby opisany dokładnie każdy przypadek.

Do najbardziej kontrowersyjnych ułaskawień należy sprawa pruszkowskiego gangstera Andrzeja Z. Ps Słowik ( ułaskawił go Lech Wałęsa), Petera V (skazany za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, ułaskawił go Aleksander Kwaśniewski mimo negatywnej opinii prokuratora generalnego i sądu), Zbigniewa Sobotki ( ułaskawił go Aleksander Kwaśniewski mimo negatywnej opinii prokuratora generalnego).  (…) Podczas mego urzędowania w Ministerstwie Sprawiedliwości dokonaliśmy gruntownej weryfikacji ułaskawień i odkryliśmy, że prawo łaski było przez prezydentów Wałęsę i Kwaśniewskiego wykorzystywane bardzo często, choć przez tego drugiego w nieco mniejszym zakresie. Znana była sprawa Słowika, który został ułaskawiony, będąc znanym przestępcą. Chodziło zresztą o jakiś niewielki wyrok, niedotyczący głównej sfery działania tego pana. Trafiliśmy wtedy również na kilka innych nazwisk gangsterów, nie tak znanych. Na temat motywacji tych ułaskawień pojawiały się różne dziwne pogłoski, o których nie chcę tutaj mówić. Po sygnale z mojej strony Aleksander Kwaśniewski gwałtownie ograniczył liczbę udzielanych ułaskawień (…) - mówił śp. Lech Kaczyński w wywiadzie zamieszczonym w książce Łukasza Warzechy pt. „Lech Kaczyński . Ostatni wywiad”.

Tekst w całości ukaże się w najbliższym wydaniu „Gazety Polskiej” dostępnej w sprzedaży od 16 marca.





Autor: 
Dorota Kania
Źródło: 
Gazeta Polska
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl