Postawmy pomnik Mackiewiczowi
„Być może nie jest to najstosowniejsze porównanie, ale nasuwa się jednak z całą mocą w wolnej Polsce, za sprawą wielu środowisk, Józef Mackiewicz dzieli los lustracji.
Powyższe słowa nieodżałowanego Macieja Rybińskiego przypominają mi się za każdym razem, kiedy myślę o recepcji twórczości autora „Drogi donikąd”. O tym, że jego książek próżno szukać na liście obowiązkowych lektur, że wciąż jest na twórczość „Ptasznika z Wilna” nieformalny „zapis”, napisano wiele. I nie zmienia tego faktu nawet nagroda jego imienia, bardzo ważna, lecz dalece niewystarczająca. Oprócz niej konieczne są inne, chyba możliwe już inicjatywy, takie jak ustanowienie w 115. rocznicę jego urodzin „Roku Józefa Mackiewicza”, czy zorganizowanie międzynarodowego festiwalu na wzór „Conrad Festival” – wielkiej imprezy wokół kresowej twórczości i antykomunistycznej myśli pisarza. Będziemy o to zabiegali. Ale to nie koniec. Już teraz tworzy się Społeczny Komitet Budowy Pomnika Józefa Mackiewicza. Pierwszego i oby nie ostatniego.