Ugościła Kaczyńskiego i Orbana - od dwóch tygodni jest obiektem ataków

Zielona Owieczka/facebook.com

"Zielona Owieczka" stała się słynna na początku stycznia, gdy spotkali się w niej prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Węgier Victor Orban. To wystarczyło, aby właścicielka pensjonatu stała się obiektem niewybrednych ataków.

O rozmowie polskiego i węgierskiego polityka w pensjonacie "Zielona Owieczka" portal niezalezna.pl informował kilkukrotnie. Jarosław Kaczyński i Victor Orban rozmawiali przez sześć godzin, a spotkanie określono jako udane.

CZYTAJ WIĘCEJ: Udane spotkanie Kaczyński – Orban w Niedzicy: Węgry przechodziły to, co przechodzi Polska

Niestety, właścicielka pensjonatu bardzo szybko została zaatakowana przez hejterów. Niemal natychmiast po spotkaniu - jak informowaliśmy - na facebookowym profilu hotelu „Zielona Owieczka” w Niedzicy pojawiły się obrzydliwe wpisy. Jeden z nich: "No to się wam pislamiści zbierze... oj internet da wam popalić";

CZYTAJ WIĘCEJ: „Przytulacie pislamistów”. To język miłości sympatyków opozycji?

Od tamtych wydarzeń minęły ponad dwa tygodnie, ale sytuacja nie uspokoiła się. Z Jolantą Herman, właścicielką "Zielonej Owieczki" rozmawiali dziennikarze "Faktu". 
"Kilka tygodni temu zadzwoniła do niej daleka znajoma z pytaniem, czy wynajmie sale dla ważnych gości. Zgodziła się" - przypomina tabloid.

Przedsiębiorczyni przyznaje, że tamto spotkanie przełożyło się na większe zainteresowanie rezerwacjami, ale... Herman "wiele by dała, by zamiast tego mieć święty spokój. Bo wielu dzwoni i pisze na internetowej stronie pensjonatu tylko po to, by naskoczyć na nią za to, że był u niej Kaczyński i Orban" - podkreśla fakt.24.pl

Czyli polityka miłości w pełnej krasie.
Źródło: niezalezna.pl,fakt24.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Witold Bańka o kryzysie w sportach zimowych

Witold Bańka / fot. Kancelaria Premiera, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Witold_Banka_2017.jpg

Witold Bańka był gościem TVP Info, gdzie przyznał, że sporty zimowe przeżywają w tym momencie kryzys w naszym kraju, gdyż ciężko jest o młodzież, która zastąpi wybitne jednostki takie jak Kowalczyk, Bródka czy Stoch.

Przed czterema laty w Soczi olimpijski dorobek reprezentacji Polski był zdecydowanie bardziej okazały. Na kolejnych igrzyskach cieszymy się już tylko sukcesami Kamila Stocha i pozostałych polskich skoczków, a z utęsknieniem wypatrujemy porywających występów Justyny Kowalczyk, Zbigniewa Bródki czy reprezentacji panczenistek.

Minister sportu Witold Bańka był dziś gościem porannego programu TVP Info. Jak zaznaczył, rzeczywiście widać problem w sportach zimowych, bo brak jest następców wielkich mistrzów sprzed lat. Podkreślił za to, że rząd od dwóch lat stara się finansować sport dzieci i młodzieży tak, by praca od podstaw dała efekty w przyszłości.

W sportach zimowych nie doczekaliśmy się następców. Finansowanie sportu dzieci i młodzieży na przestrzeni ostatnich lat było zaniedbywane. Od dwóch lat staramy się to zmieniać,bo bez postawienia na fundamenty nie ma szans na wyniki w sporcie wyczynowym.

- mówił Bańka. 

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że kolejne cztery lata nie pójdą na zmarnowanie i w 2022 roku w Pekinie dorobek biało-czerwonej drużyny będzie bardziej okazały. Utalentowanych sportowców w Polsce nie brakuje, czasami jedynie warto dać im szansę na odpowiednie przygotowanie do najważniejszej imprezy.

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl