Akcja „Nie daję Owsiakowi”. Na co idą pieniądze z WOŚP?

Wiesław Wrona

W Katowicach odbyła się dziś akcja „Nie daję Owsiakowi”. W mieście podczas zbiórki na WOŚP pojawiły się plakaty z symbolicznie odwróconym sercem. - Nie mam nic przeciwko finansowaniu leczenia chorych osób, ale jestem przeciwny temu co się dzieje na Przystanku Woodstock - mówi portalowi niezalezna,pl. Wiesław Wrona, szef Klubu Gazety Polskiej Katowice-Koszutka, który zorganizował przedsięwzięcie.

- Nie rozszerzaliśmy celowo tej akcji na inne miasta, bo chcieliśmy tylko symboliczne zaakcentować na terenie Katowic, że są środowiska, które z inicjatywą Jerzego Owsiaka się nie zgadzają. Nie chodziło nam o to, czy uczciwie rozlicza się on z zebranych pieniędzy, bo rozstrzygnie to sąd. Nas interesowało, że ten człowiek organizuje Przystanek Woodstock, gdzie jest obecny alkohol, narkotyki czy namiot wyznawców Kriszny. To nam się nie podoba. Nie mam nic przeciwko finansowaniu leczenia chorych osób, ale jestem przeciwny temu, co się dzieje na Przystanku Woodstock -
mówi portalowi niezalezna,pl. Wiesław Wrona i dodaje, że ważne dla niego były informacje ujawniane na temat Jerzego Owsiaka przez blogera Matka Kurka (czytaj tekst Prawomocny wyrok! Bloger pisał prawdę o Jerzym Owsiaku), a także przez Jana Pospieszalskiego. 

Zdjęcia z Katowic:







Fot. Wiesław Wrona
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Papież przeprosił za swoje słowa

Papież Franciszek / fot. By Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons - cc-by-sa-3.0, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36984416

Ojciec Święty przyznał, że użył „błędnych słów”, mówiąc o oskarżanym o tuszowanie pedofilii biskupie z Chile. W czasie konferencji prasowej na pokładzie samolotu w drodze do Rzymu papież przeprosił za swą wypowiedź w obronie bpa Osorno Juana Barrosa Madrida.

Podczas rozmowy z dziennikarzami w samolocie lecącym z Peru papież odniósł się do swych słów sprzed kilku dni na temat chilijskiego hierarchy, którego dymisji domagają się wierni oraz ofiary pedofilii. Twierdzą, że bp Barros Madrid był wspólnikiem księdza pedofila Fernando Karadimy, pomagając mu w ukrywaniu jego czynów.

W trakcie wizyty w Chile Franciszek oświadczył, że nie widział „żadnych dowodów” przeciwko biskupowi, ale tylko „kalumnie”.

Za tę wypowiedź skrytykował papieża przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich kardynał Sean Patrick O'Malley, oceniając, że była ona „źródłem wielkiego bólu dla ofiar” pedofilii. Oburzenie wyraziły ofiary pedofilii.

Zdradziło mnie słowo „dowód”. Pomyliło mi się; nie chciałem mówić o dowodach, ale o oczywistości winy 
– powiedział Franciszek.

Jest wiele osób wykorzystanych, które nie mogą mieć dowodów, nie mają ich. Może też je mają, ale czują wstyd i cierpią w milczeniu 
– oświadczył papież.

Muszę przeprosić, bo słowo „dowód” zraniło, zraniło wielu wykorzystanych i było policzkiem 
– dodał.

Zdaję sobie sprawę z tego, że moje sformułowanie było niefortunne 
– przyznał.

Papież zapewnił, że od swego poprzednika Benedykta XVI przejął linię zerowej tolerancji wobec sprawców pedofilii.

Ogłosił zarazem, że biskup Osorno pozostanie na stanowisku, jeśli nie będzie dowodów jego winy.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl