„Wy tu k... nie jesteście od filozofowania, tylko od roboty. Jak się nie podoba to won”. KOD od środka

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

sp

Kontakt z autorem

- Uwierzyłam w coś, co jest jedynie trampoliną dla kilkunastu osób. Przepraszam za to. Wszystkich „moich ludzi” zrobiłam w bambuko. Taka była moja rola, ale wykonywaniem rozkazów nie da się niczego wyjaśnić - napisała koordynatorka KOD na województwo warmińsko-mazurskie. Ujawniła też, że na tajnej grupie KOD jeden z członków zarządu organizacji miał napisać ludziom: „wy tu k... nie jesteście od filozofowania, tylko od roboty. Jak się nie podoba to won”. Koordynatorka, Anna Grzybowska wcześniej poprosiła Mateusza Kijowskiego (szef KOD), by "rozliczył finanse KOD i pokazał faktury"

Facebookowy wpis koordynatorki Komitetu Obrony Demokracji na województwo warmińsko-mazurskie, Anny Grzybowskiej rozchodzi się w sieci w ekspresowym tempie. Kobieta opisuje niedemokratyczne działania i zamordyzm władz organizacji. Jak przekonuje, głównym celem KOD jest wypromowanie kilkunastu osób, nie zaś wolność słowa i demokracja.
 

Jak to wygląda od środka? Dramatycznie. Szefowa grupy POLONIA Ania Krok dostała zawalu - w jej grupie rozpisano wybory na nowego koordynatora. Kiedy okazało się, ze Ania wygrała je w przedbiegach, wybory unieważniono i prowadzono tam nowego koordynatora. Grupa się rozpadła. Dramatem Ani nikt się nie przejął, zrobiono z niej wariatkę i rozłamowca, podkładając pod to fałszywe papiery dotyczące jakiegoś listu do PE w sprawie wstąpienia Polski z Unii.

Wiedziałam o tym, ale nic z tym nie zrobiłam - KOD był najważniejszy. Kolejna koordynatorka od kilkunastu dni siedzi na psychotropach. Nie wytrzymała. Dziś posypała się grupa poznańska, wcześniej Łódź. Na monity, że dzieje się coś złego, zarząd nie reaguje

- podkreśliła kobieta.

Dalej zwraca się bezpośrednio do szefa KOD, Mateusza Kijowskiego. - Mateusz, może w końcu powiesz, jak jest z rejestracją KOD-u i dlaczego tak długo to się ciągnie, mimo sympatii sędziów? Powiedz w końcu prawdę" - pisze Grzybowska. Koordynatorka twierdzi, że "kolejną datą barierową", która spowodowała jej bunt było ogłoszenie zbierania podpisów pod "nikomu niepotrzebnym projektem obywatelskim".

To był chyba jeden z największych skandali w KOD, który koordynatorzy przykryli. Zaczęło się od zarządu KOD, który miał miejsce dzień przed slawną konferencja pod sejmem. Z moich informacji wynika, że projekt miał być stworzony przez grupę naszych konstytucjonalistów, potem opiniowany przez prawników i wreszcie pokazany światu. Stało się nieco inaczej - następnego dnia Mateusz zwołał konferencję pod sejmem, pokazując niedopracowany prawnie bubel, napisany w nocy na kolanie. O co tu chodziło? O Marciniaka, który postanowił zaistnieć, a który już w tym czasie praktycznie zamieszkał u Mateusza i miał na niego absolutny wpływ. Absolwent prawa bez aplikacji postanowił, ze stworzy jeden z najważniejszych dokumentów KOD

- napisała na Facebooku Grzybowska.

Co ciekawe, w innym poście koordynatorka poruszyła kwestie finansowe i rozliczenia wydatków przez szefa KOD, Mateusza Kijowskiego.

-Chciałabym poprosić o jeszcze jedną, drobna sprawę - Mateusz, czy możesz rozliczyć finanse KOD i pokazać faktury? Chciałabym wiedzieć, na co poszły między innymi moje pieniądze. Uzbierała się spora suma - byłoby miło, gdybyś zechciał zrobić zestawienie na co i dlaczego te pieniądze zostały wydane

- poprosiła koordynatorka KOD. Wpis jednak po pewnym czasie usunęła.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Zakończyły się kwalifikacje do pierwszego,…

Zakończyły się kwalifikacje do pierwszego,…

Jeszcze jeden konkurent dla Petru

Jeszcze jeden konkurent dla Petru

„Mamy obowiązek bronić prześladowanych…

„Mamy obowiązek bronić prześladowanych…

Niemcy i Grecja zawarły sojusz. Chcą…

Niemcy i Grecja zawarły sojusz. Chcą…

Takie rzeczy tylko w Rosji. Ukradli… kabel…

Takie rzeczy tylko w Rosji. Ukradli… kabel…

Zakończyły się kwalifikacje do pierwszego, indywidualnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich. Stoch na 5. miejscu

/ facebook.com/KamilStochOfficial

Kamil Stoch uzyskał 122 m i zajął piąte miejsce w kwalifikacjach do niedzielnego, pierwszego w sezonie indywidualnego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle-Malince. Kwalifikacje wygrał Austriak Stefan Kraft - 126,5 m. W pierwszej serii wystąpi siedmiu Polaków.

Drugi był Niemiec Stephan Leyhe - 124,5 m, a trzeci Japończyk Junishiro Kobayashi - 126 m.

W czołowej dziesiątce uplasowali się także 7. Stefan Hula - 124 m i dziewiąty Maciej Kot - 120 m. 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl