Najwyższą emeryturę pobiera płk Zenon Serdyński – 19749 zł emerytury, w tym 14827 zł to stałe dodatki – poinformował „Fakt”. Serdyński został emerytem w kwietniu 2015 roku, a od 2012 r. nadzorował śledztwo smoleńskie, po tym, jak z prokuratury odszedł w atmosferze skandalu gen. Krzysztof Parulski. Ten z kolei pobiera co miesiąc 18 tys. zł.
Równie wysokie świadczenie ma płk Sławomir Gorzkiewicz, który zasłynął tym, że akta dotyczące współpracy z wywiadem wojskowym dał do wglądu oskarżonemu o szpiegostwo Józefowi Oleksemu. Sporą kwotę otrzymuje również Waldemar Dubas, który ostatnio był wizytatorem w Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Natomiast gen. Zbigniew Woźniak – autor pomysłu ekspertyz nagrań z czarnych skrzynek tupolewa w instytucie Sehna – jest jednym z najmłodszych emerytowanych oficerów wojskowych. Ma 55 lat i 18241 zł emerytury. Z kolei płk Stanisław Wójcicki dostaje co miesiąc 18039 zł, płk Jarosław Kieroński – 17923 zł, płk Wojciech Rzepniewski –17 349 zł, a płk Witold Kutzmann – 17 334 zł.
Bardzo wysokie świadczenie pobiera też gen. bryg Janusz Palus, w latach 2001-2005 szef NPW. „Fakt” przypomniał, że w 2001 dziennik „Rzeczpospolita” pisał, iż w stanie wojennym był oskarżycielem w procesie dziewięciu górników kopalni „Ziemowit”, którzy zostali skazani na kary więzienia od trzech do siedmiu lat. 15 sierpnia 2003 r. Aleksander Kwaśniewski mianował go na stopień generała brygady. W 2005 roku odszedł na emeryturę – pobiera 17 237 zł. Dwa lata później sąd lustracyjny orzekł o dziesięcioletnim zakazie pełnienia funkcji publicznych w związku z zatajeniem przez Palusa współpracy ze służbami bezpieczeństwa PRL.