Szefostwo Telewizji Publicznej denerwuje się czekaniem na nową ustawę medialną rządu Zjednoczonej Prawicy. W tym celu zwrócono się z interwencją do KRRiT celem „wyjaśnienia intencji władz państwowych” wobec mediów publicznych.
Wiceminister uważa, że rada nadzorcza boi się o siebie, stąd ten „krzyk”. Czabański napisał na Facebooku, że projekt nowej ustawy jest już gotowy, przed nim jeszcze tylko niezbędne procedury.
- Projekt nowej ustawy o mediach publicznych jest już gotowy. Teraz czeka nas droga niezbędnych procedur. Od stycznia będziemy mogli naprawiać te media i już jako narodowe oddać je obywatelom
- napisał na Facebooku Czabanski.
Z przecieków wynika, że z TVP zniknąć lub częściowo zredukowane mają zostać reklamy, a spółka może zostać zlikwidowana;w jej miejsce miałaby pojawić się „instytucja o niesprecyzowanym charakterze”.Zatroskana o los publicznych mediów rada nadzorcza zwróciła się do KRRiT „z prośbą o podjęcie interwencji, celem wyjaśnienia intencji władz państwowych, odnośnie charakteru planowanych regulacji dotyczących mediów publicznych oraz ich zakresu czasowego".
Katarzyna Twardowska, rzeczniczka KRRiT, zapowiedziała, że w najbliższym czasie odpowie radzie nadzorczej.