Tuż po zakończeniu V Marszu Wolności i Solidarności rozpoczęła się manifestacja „Dość kłamstw mediów”, zorganizowana przez stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy. Najpierw demonstrujący spotkali przed siedzibą „Gazety Wyborczej”. Później wyruszyli na ulicę Woronicza, pod budynek TVP.
Na ul. Czerskiej modlitwę poprowadził ksiądz Stanisław Małkowski. Skandowano też hasła i wygłaszano przemówienia.
Dziennikarze „GW” próbowali zagłuszać zgromadzonych, śpiewając m.in. „Mury” Jacka Kaczmarskiego; z budynku rozrzucali również ulotki. Jednak skala protestu – wzięło w nim udział kilkaset osób – zaskoczyła redaktorów z Czerskiej.

Piotr Stasiński, zastępca redaktora naczelnego „GW”/fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
– Nie pierwszy raz przychodzą pod naszą redakcję, chociaż pierwszy raz jest to tej skali marsz – przyznał Seweryn Blumsztajn. Dodał też, że jest „gotowy walczyć o to, żeby oni mieli prawo przychodzić pod redakcję, bo tym się różni ten 13 grudnia od tamtego 13 grudnia, że ciągle mamy wolność manifestacji”. – To ciągle jest forma dialogu społecznego i ciągle jednak mamy demokrację – zaznaczył Blumsztajn.