​Efekt Dudy: milionowy kontrakt

facebook.com/andrzejduda

mg

Kontakt z autorem

Prezydent Andrzej Duda pod koniec listopada odbył kilkudniową wizytę w Chinach. Efekty widać już dziś. Okręgowa Spółdzielnia Mleczarskia (OSM) w Łowiczu podpisała kontrakt z chińską rządową spółką na dostawy ponad 4 mln litrów mleka Łowickiego – pisze agronews.com.pl.
 
Rząd zaakceptował memorandum o porozumieniu pomiędzy rządem Chińskiej Republiki Ludowej a Polską dotyczące wspólnego wspierania inicjatywy „Jeden Pas i Jeden Szlak”, przedłożone przez ministra rozwoju. O tym projekcie rozmawiali w Chinach prezydent Andrzej Duda i chiński premier Li Keqiang.
 
Podpisanie memorandum pomiędzy stroną polską i chińską oznacza współpracę w ramach wspólnej promocji Pasa Ekonomicznego Jedwabnego Szlaku oraz Morskiego Jedwabnego Szlaku XXI wieku.

Podczas wizyty prezydent Duda otworzył w Szanghaju Polsko-Chińskie Forum Gospodarcze, w którym brało udział blisko 80 polskich przedsiębiorców z różnych branż. Podczas tego spotkania prezes OSM w Łowiczu Jan Dąbrowski podpisał umowę na dostawy ponad 4 mln litrów mleka Łowickiego do Chin. Umowę parafowano 24 listopada 2015 r.
 
OSM Łowicz był jedyną mleczarnią, która podpisała umowę w trakcie tego forum.
 
Prezes OSM Łowicz powiedział, że spółdzielnia dąży do zwiększania eksportu. Podał, że największe mleczarnie eksportują nawet 30 proc. wytwarzanych produktów. Z danych przedstawionych przez mleczarnie wynika, że spółka w 2013 r. eksportowała 15 proc. produkcji, a w 2014 r – 17 proc. (równowartość 280 mln zł).
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Europosłami PO zajmie się prokuratura

Europosłami PO zajmie się prokuratura

Przemysł kosmiczny dostanie większe…

Przemysł kosmiczny dostanie większe…

Burza po słowach…

Burza po słowach…

Stado żubrów trafi do Puszczy Augustowskiej

Stado żubrów trafi do Puszczy Augustowskiej

Przywódca Czeczenii: szczątki Stalina…

Przywódca Czeczenii: szczątki Stalina…

Sprzeczka Sikorskiego na Twitterze z gwiazdorem „Gazety Wyborczej”. Poszło o podsłuchy

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Do zdumiewającej wymiany zdań doszło między byłym szefem MSZ Radosławem Sikorskim, a Pawłem Wrońskim, dziennikarzem "Gazety Wyborczej". Chodziło o ujawnienie podsłuchów dotyczących polityków i zarejestrowanych w knajpach, w których biesiadowali ministrowie z rządu Donalda Tuska.

Radosław Sikorski – jeden z bohaterów tzw. afery taśmowej – stwierdził na Twitterze, że słynne nagrania z rozmów polityków powstały nielegalnie. Odpowiedział mu dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Wroński. Odpisał, że polityk to "zwierzyna łowna" i musi się pogodzić z takimi konsekwencjami.

Pretekst do tej dyskusji wprawdzie był inny, ale później akcja rozwinęła się.

Przypomnijmy, że wczoraj policję zaatakował na Twitterze Ryszard Petru. Mundurowi domagają się przeprosin od lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru za jego wpis. Jak twierdzi policja, lider Nowoczesnej, odnosząc się m.in. do śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie podał niesprawdzone dane i pisał o "oprawcach".

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl