Mariusz Błaszczak odniósł się również do trwających od kilku dni spekulacji o składzie przyszłego rządu Prawa i Sprawiedliwości.
– Cztery lata temu Sejm też huczał od plotek, że Bronisław Komorowski powierzy misję tworzenia rządu Schetynie. Tak się nie stało, a premierem został Donald Tusk – oświadczył M. Błaszczak, którego słowa cytuje telewizjarepublika.pl
Rano w TVN24 Mariusz Błaszczak ujawnił, że rozmowy na temat rządu prowadzą cztery osoby: Jarosław Kaczyński, Adam Lipiński, Joachim Brudziński i właśnie Błaszczak. W ubiegły czwartek ci politycy spotkali się z prezydentem Andrzejem Dudą. - Rola Beaty Szydło w tworzeniu rządu jest kluczowa - powiedział Błaszczak pytany o nieobecność przyszłej premier na rozmowach w siedzibie PiS.
Szef klubu parlamentarnego przede wszystkim zwrócił uwagę na rolę prezesa Jarosława Kaczyńskiego w zwycięstwie PiS. Bez niej nie byłoby drugiego etapu dobrej zmiany.- To są konsultacje wewnętrzne, to nie będzie rząd autorski, ale Prawa i Sprawiedliwości. Tak jak poprzednie były rządami partyjnymi, koalicyjnymi - powiedział Błaszczak. - To będzie rząd drużyny PiS, o której mówiliśmy wielokrotnie. Nas łączy program - dodał.
– To on wskazał Andrzeja Dudę, jako kandydata na urząd prezydenta. Teraz wspólna nasza praca spowodowała, że mamy najlepszy wynik wyborczy od dawna – powiedział. - Nie ulega wątpliwości, że to decyzje Jarosława Kaczyńskiego okazały się decyzjami potwierdzonymi przez wyborców podczas głosowania. Stąd sytuacja, w której możemy przystąpić do realizacji naszego programu i to jest najważniejsze.
O składzie przyszłego rządu poseł Błaszczak na razie nie chciał mówić: "na personalia jeszcze przyjdzie czas".