Zdumienie wywołała kilka dni temu informacja o wydatkach Kancelarii Prezydenta za czasów Bronisława Komorowskiego - pisaliśmy o tym: "Na lot do Japonii wydano 1,4 mln zł , 4,5 mln zł kosztowała dostawa odznak, orderów i okuć, 50 tys. zł zapłacono przyjęcie na sto osób w Gdańsku..."
Ale tego typu tajemnic będzie odkrywanych coraz więcej. Portal niezalezna.pl dowiedział się dzisiaj w jaki sposób traktowane były sprawy międzynarodowe przez Komorowskiego i jego otoczenie. To dobitnie obrazuje sposób obsadzenia etatów w dwóch komórkach Kancelarii Prezydenta.
W dziale zajmujących się zdjęciową dokumentacją zatrudniano aż 5 fotografów, z kolei w Biurze Spraw Zagranicznych etat znalazł się dla zaledwie 4 pracowników. Ta informacja szokuje, choć z drugiej strony nie powinna. Oni zawsze dbali przede wszystkim o ładne obrazki.