Spirala absurdu. Władza awansuje komendantów, a szeregowi policjanci krzyczą „złodzieje!”

Zbyszek Kaczmarek

Dzisiejsze wydarzenia jak w soczewce pokazują absurd rządów Platformy Obywatelskiej. Rano - z okazji święta policji - Bronisław Komorowski razem z minister Teresą Piotrowską wręczali generalskie awanse, także komendantowi głównemu i pierwszej kobiecie. A kilka godzin później szeregowi policjanci wyszli na ulicę protestować przeciwko warunkom pracy i płacy. Czyż to nie schizofreniczna sytuacja?!

Głównej obchody święto policji odbędą się dopiero w najbliższą sobotę, ale już dzisiaj rano na dziedzińcu Belwederu kilku wysokich rangą stróż prawa odebrało awanse. Z rąk odchodzącego (stąd ten pospiech?) Bronisława Komorowskiego, któremu towarzyszyła szefowa MSW Teresa Piotrowska.


fot. Zbyszek Kaczmarek

Uwaga dziennikarzy skoncentrowała się na Irenie Doroszkiewicz, która została pierwszą kobietą policjantem-nadinspektorem. Co ciekawe, specjalnie z tej okazji zmieniono przepisy, bo nie było dotychczas spódnic z lampasami. Więcej gwiazdek na pagonach dostał również Krzysztof Gajewski, od lutego komendant główny policji, teraz inspektor generalny. Policyjnymi generałami zostali także Michał Domaradzki (szef stołecznej policji), Jarosław Sawicki (komendant zachodniopomorski) oraz komendant wojewódzki w Bydgoszczy Krzysztof Zgłobicki.


fot. Zbyszek Kaczmarek

Była feta, były gratulacje, szable wręczane awansowanym i pełne patosu słowa Bronisława Komorowskiego, który życzył, aby "kontynuowali swoją piękną, ważną służbę na rzecz bezpieczeństwa obywateli, kraju, czynienia naszego kraju krajem lepszym".

Minęło zaledwie kilku godzin, a w centrum uwagi znaleźli się inni policjanci. Ci na co dzień ciężko pracujący, aby ich dowódcy mogli odbierać zaszczyty z rąk polityków. Oni jednak nie świętowali, a protestowali. Razem z przedstawicielami innych służ mundurowych. Przeciwko skandalicznym warunkom pracy i płacy. Pod Kancelarią Premiera mundurowi krzyczeli: "złodzieje, złodzieje".


fot. Zbyszek Kaczmarek

Kilka tysięcy celników, strażaków, funkcjonariuszy służby więziennej i właśnie policjantów, przed Kancelarią Premiera domagało się podwyżek płac i przedstawienia planów wzrostu wynagrodzeń na przyszłość.

Co na to Ewa Kopacz i jej psiapsiółka Teresa Piotrowska? No właśnie, nie wiadomo.
 

Prezentujemy list jaki do premier Ewy Kopacz wysłali celnicy

Szanowna Pani Premier.
 
                        W związku z udziałem reprezentacji Służby Celnej w pikiecie pod KPRM w dniu 23 lipca 2015r. pragniemy przedstawić Pani Premier powody ww. protestu:
 
przeprowadzona w latach 2009-2011 modernizacja Służby Celnej doprowadziła zdaniem świata nauki do „dysfunkcji administracji” – dr A.Halicki, ”uwłaszczenia stanowisk i degradacji wiedzy i umiejętności” - prof. dr hab. K.Raczkowski. Niektórzy naukowcy porównują wręcz procesy wdrażane w ramach modernizacji m.in. proces wartościowania do „Afery Rywina” - inż. dr M.Lewandowski. W pełni należy zgodzić się z ww. tezami.
w ostatnich latach nastąpił olbrzymi rozrost szarej strefy w sferze hazardu, paliw, wyrobów spirytusowych, wyrobów tytoniowych
wbrew deklaracjom Premiera RP z września 2011, nie objęto Służby Celnej zaopatrzeniowym systemem emerytalnym
wbrew obietnicom Szefa Służby Celnej nie zrealizowano podwyżek płac na stopniu
wprowadzono liczne procedury „ułatwiające przemyt”, dzięki czemu przemycanie towarów na obszar celny Wspólnoty Europejskiej, ale i wyłudzenia VAT w wywozie jest banalnie proste

realizowane są cele polityczne i wdrażane cele zaczerpnięte z biznesu. Wszystko odbywa się kosztem innych ustawowych zadań formacji, bez liczenia się z etosem Służby, bezpieczeństwem Funkcjonariuszy, kosztami i zagrożeniem odszkodowawczym wobec Skarbu Państwa
ukierunkowano działania S.C. na małe polskie rodzinne firmy z jednoczesnym zapewnieniem praktycznie pełnej swobody firmom z udziałem kapitału zagranicznego oraz osobom działającym w szarej strefie, wobec których działania S.C. stały się nieadekwatne do potrzeb
stanowieniem prawa i jego interpretacją w Ministerstwie Finansów oraz metodami zarządzania S.C. praktycznie wyniszczono niektóre sektory polskiego przemysłu np. przemysł gorzelniczy i spowodowano „ucieczkę” odpraw z Polski
uczyniono z wielu niewinnych podatników przestępców 
            Jesteśmy służbą mundurową zhierarchizowaną i mamy obowiązek wykonywać polecenia przełożonych, jednak funkcjonariusze celni stanowczo przeciwstawiają się ww. polityce.
            Niezbędna jest zmiana zarządzania Służbą Celną, odsunięcie od wpływu na proces stanowienia prawa urzędników, którzy doprowadzili do wielu szkodliwych decyzji oraz kolejna ustawa, która wdroży prawdziwą reformę i modernizację Służby Celnej, Służby o ogromnych możliwościach skutecznego działania na rzecz Państwa i jego obywateli z uwagi na doświadczenie jej funkcjonariuszy, czyniąc z niej profesjonalną formację mundurową, skutecznie zwalczającą wielomiliardową szarą strefę, umożliwiającą zdrowe i na równych prawach funkcjonowanie przedsiębiorcom, zwiększającą bezpieczeństwo obywateli Wspólnoty Europejskiej i zapewniającą dodatkowe wpływy do budżetu.
 
       Z poważaniem
                     Sławomir Siwy
Przewodniczący
ZZ Celnicy PL
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nauczycielka historii chwaliła Hitlera. Już nie pracuje

/ stevepb

Deputowana Rady Miejskiej Lwowa straciła pracę nauczycielki historii w jednej z miejscowych szkół za umieszczenie na Facebooku wpisu, w którym gloryfikowała Adolfa Hitlera. „Wielki człowiek, co by tu nie mówić” – napisała, dodając zdjęcie przywódcy III Rzeszy.

"Nie dopuścimy, by w lwowskich szkołach pracowali ludzie gloryfikujący tych, którzy zabijali miliony Ukraińców” – oświadczył mer Lwowa Andrij Sadowy.

Zwolniona była wicedyrektorką szkoły nr 100, gdzie uczyła historii. W radzie Lwowa zasiadała z ramienia nacjonalistycznej partii Swoboda. 20 kwietnia umieściła na Facebooku wpis z okazji urodzin Hitlera. „Wielki człowiek, co by tu nie mówić” – napisała, dodając zdjęcie przywódcy III Rzeszy i cytaty z jego wypowiedziami z książki „Mein Kampf”.

Wpis szybko został usunięty, jednak wcześniej zauważyli go dziennikarze, po czym sprawą zajęły się władze oświatowe. Nauczycielka tłumaczyła portalowi Zaxid.net, że wpis o Hitlerze umieścili na jej profilu na Facebooku hakerzy. Okazało się to jednak nieprawdą.

Mer Lwowa powiedział, że w szkołach jego miasta nie ma miejsca dla nauczycieli, którzy pozwalają sobie na takie zachowania.

Hitler i Stalin to zbrodniarze, którzy mają na rękach krew naszych przodków i krew innych narodów. Jeśli nauczycielka historii tego nie wie, to nie ma dla niej miejsca wśród dzieci

– oświadczył Sadowy.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl