Zbigniew Stonoga i Grzegorz Braun. Wspólna akcja polityczna? „Całkiem nie wykluczone”

facebook.com/zbigniewstonogaoficjalne

pk

Kontakt z autorem

Zbigniew Stonoga i Grzegorz Braun planują wspólny start w wyborach do parlamentu? „Całkiem niewykluczone” – mówi ten drugi w materiale opublikowanym na profilu biznesmena. Panowie spotkali się w weekend. Jeszcze miesiąc temu reżyser mówił: "Operacja Stonoga jest na granicy groteski".

Film opublikowany w sieci jest krótki, trwa 40 sekund. Wiadomo, że Stonoga i Braun rozmawiali o polityce i potencjalnej wspólnej akcji politycznej przed wyborami parlamentarnymi. - Hipoteza badawcza, wspólna akcja polityczna? Całkiem niewykluczone - mówi reżyser i były kandydat na prezydenta.

Niespełna miesiąc temu podczas spotkania w Wołominie 27 czerwca br. Grzegorz Braun mówił o zaangażowaniu służb w kreowaniu postaci politycznych.

"Operacja Stonoga jest na granicy groteski. Bo jest mało czasu, nie mają 10 lat żeby wypromować pana Stonogę na trybuna ludowego. W związku z tym wykonują pośpieszne ruchu, co jest na granicy groteski. Używam tego porównania, ponieważ pan Stonoga jest wprowadzany w tym samym segmencie. Zresztą nie przypadkowe że Stonoga pracował dla Samoobrony" - mówił Braun.

Zbigniew Stonoga od dawna robił „medialną karierę”, ale głośno zrobiło się o nim po zamieszczeniu w internecie kopii akt ze śledztwa dotyczącego afery podsłuchowej. Wówczas zaczęto dokładnie przyglądać się przeszłości biznesmena, który ogłosił, że zamierza stworzyć partię i wystartować w jesiennych wyborach. Na portalu niezalezna.pl opisywaliśmy jego wcześniejszą działalność.
 
Biznesmen kreowany jest na antysystemowca, ale do niedawna w sądzie reprezentował go... Roman Giertych. Mecenas wielu polityków PO był jednocześnie adwokatem Radosława Sikorskiego, który podał się do dymisji z powodu afery taśmowej i właśnie Zbigniewa Stonogi, który ujawnił akta.

Po publikacji akt afery taśmowej Stonoga próbował prowokacji z rzekomą publikacją aneksu raportu WSI. Biznesmen powiedział, że jest w posiadaniu XIII załącznika aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Napisał, że umieści go „na wielu portalach społecznościowych”. Jednak do tej pory się tak nie stało. 

Grzegorz Braun startował w wyborach prezydenckich. Otrzymał 0,83 proc.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Rządowi grozi upadek. Trudna sytuacja w…

Rządowi grozi upadek. Trudna sytuacja w…

Sędzia ukradł element…

Sędzia ukradł element…

Szopka PO trwa. Partia…

Szopka PO trwa. Partia…

Powstała nowa instytucja kultury. Czym…

Powstała nowa instytucja kultury. Czym…

HGW wiedziała o reprywatyzacji – takie…

HGW wiedziała o reprywatyzacji – takie…

Rządowi grozi upadek. Trudna sytuacja w Irlandii

/ FLICKR.COM/dw438/

Irlandzka partia opozycyjna Fianna Fail złożyła w piątek wniosek o wotum nieufności wobec gabinetu premiera Leo Varadkara. Rząd może upaść na trudnym etapie rozmów o Brexicie. Szef MSZ Irlandii Simon Coveney powiedział, że opozycja "zachowała się bezmyślnie".

Mniejszościowy rząd premiera Leo Varadkara potrzebuje poparcia Fianna Fail, by móc efektywnie rządzić, a wniosek o wotum nieufności niesie poważne ryzyko, że gabinet upadnie, zarazem paraliżując irlandzkie negocjacje w takich sprawach, jak utrzymanie otwartej granicy między Irlandią a Irlandią Północną czy gwarancje respektowania porozumienia wielkopiątkowego po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Premier Varadkar stoi na czele Partii Jedności Irlandzkiej - Fine Gael. Opozycyjna Fianna Fail to Partia Republikańska. W liczącym obecnie 158 deputowanych Zgromadzeniu Irlandii Fine Gael ma 50 posłów, a Fianna Fail - 44.

Coveney podkreślił, że "Irlandia nie potrzebuje teraz wyborów (...), są pewne naprawdę, naprawdę poważne sprawy, którymi rząd musi teraz sterować w narodowym interesie".

Irlandzki minister finansów Paschal Donohoe powiedział, że "perspektywa wyborów oraz okresu bez rządu podczas rozmów o Brexicie jest czymś nie do pomyślenia".

Wobec zagrożenia upadkiem rządu w tak trudnym momencie negocjacji Dublin - jak zauważa Reuters - znacznie zaostrzył ton rozmów z Londynem, domagając się szczegółowych wyjaśnień dotyczących tego, w jaki sposób zapewniony będzie swobodny przepływ ludzi i towarów na granicy z Irlandią Północną. Republika zagroziła nawet zawetowaniem decyzji o podjęciu negocjacji gospodarczych z Wielką Brytanią, jeśli jej żądania nie zostaną spełnione.

Licząca 500 km granica między Republiką Irlandii a brytyjską prowincją będzie po Brexicie jedyną lądową granicą między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Utrudnienie jakichkolwiek procedur na tej granicy nie tylko miałoby bardzo niekorzystny wpływ na gospodarki obu krajów, ale też - jak podkreśla Reuters - stanowiłoby zagrożenie dla procesu pokojowego w Irlandii Północnej.

Rzecznik premier Theresy May, proszony o skomentowanie sytuacji w Dublinie, powiedział, że brytyjski rząd będzie nadal "regularnie rozmawiać" z Republiką Irlandii i koncentrować się na postępach w negocjacjach. Uznał, że relacje Wielkiej Brytanii z Irlandią są "konstruktywne".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl