Prokuratura dostała anonim - jak SKW załatwiała afery z udziałem "koalicyjnych polityków"
Będzie trzęsienie ziemi w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego? Prokuratorzy otrzymali anonimowe pismo, w którym autor opisuje szczegółowo akcje SKW w ostatnich latach.
Autor: gb
O 18-stronicowym dokumencie, który miał trafić do prokuratury, pisze serwis kulisy24.com:
"I w sposób bardzo precyzyjny – z podaniem kryptonimów operacji, nazwisk oficerów SKW i CBA, okoliczności – opisuje kilka istotnych operacji, nad którymi pracowały tajne służby wojskowe w ciągu ostatnich 5 lat" - pisze Michał Majewski i dodaje: "Z 18 stron wyłania się obraz bardzo silnego uwikłania niektórych generałów i polityków w korupcję, gry lobbingowe, a nawet sytuacje ocierające się o zdradę stanu. Wreszcie silnie eksponowany jest wątek wyciszania, zamykania obiecujących śledztw przez służby specjalne i prokuraturę".
Jakieś konkrety? Autor publikacji nie podaje nazwisk, ale dowiadujemy się, o historii "znanego polityka koalicji, który miał się zaangażować w lobbing na rzecz pewnej konkretnej firmy, w zamian za wsparcie finansowe od niej w kampanii wyborczej".
Jest też mowa o generale, "który wdał się w korupcyjną sytuację". Według Majewskiego, chodziło o „ustawianie” zamówień na sprzęt dla armii. W tej sprawie najbardziej szokuje informacja, że podczas rozpracowywania generała:
"SKW miała nagrać jego rozmowę z bardzo znanym politykiem, zajmującym się kwestiami bezpieczeństwa. Ów koalicyjny polityk na eksponowanym stanowisku miał ostrzegać generała, że SKW podejmuje działania przeciw niemu".
O przecieku powiadomiono prokuraturę, ale efekty śledztwa są nieznane.
Równie porażających informacji we wspomnianym anonimie rzekomo jest znacznie więcej. Chociażby o nagraniu rozmowy dwóch lobbystów, którzy mówią, że "mają w kieszeni pewnego koalicyjnego polityka", a CBA - jak podaje serwis kulisy24.com - zakwestionowało oświadczenie majątkowe tego polityka.
Warto przypomnieć, że portal niezalezna.pl już dwa lata temu pisał o wycieku dokumentów z Służby Kontrwywiadu Wojskowego:
"Ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego wyciekły tajne i ściśle tajne informacje dotyczące operacyjnego rozpracowania m.in. wysokich oficerów Wojska Polskiego. Wśród nich są m.in. generał sił powietrznych oraz osoby działające na rynku zbrojeniowym".
I na koniec ciekawostka - dwie ze spraw opisanych w anonimie prowadził prokurator wojskowy z Poznania, pułkownik Mikołaj Przybył. Ten sam, który w 2012 roku, w przerwie konferencji prasowej, wyciągnął broń. Kula zadrasnęła policzek.
Autor: gb
Źródło: niezalezna.pl,kulisy24.com