W 2012 roku ZUS na extra-premie dla pracowników przeznaczył 212,5 mln zł. Otrzymało je 46 800 osób, więc średnio na jedną osobę przypadło ponad 4500 zł. 2013 rok okazał się rokiem oszczędności (o zgrozo!), bowiem na nagrody wydano tylko 150 mln zł. Lata chude jak widać minęły, ponieważ w 2014 roku rozdano 210 mln zł.
Czym kierowało się szefostwo ZUS w przyznawaniu premii?
Patrząc na wysokość pracowniczych bonusów, można byłoby przypuszczać, że to ZUS właśnie jest „najlepszą, najbardziej wydajną, terminową i zaangażowaną w wykonywanie swoich zadań instytucją w kraju” – pisze zus.pox.pl przypominając „dokonania” tej instytucji w ostatnim roku.„Nagrody przyznawane są w drodze uznania za wyróżniające wyniki pracy, sumienność, jakość i terminowość pracy, realizację dodatkowych zadań oraz szczególne zaangażowanie w wykonywane zadania” - czytamy w uzasadnieniu zestawienia przygotowanego i podpisanego przez wiceministra pracy i polityki społecznej Marka Buciora.
W ubiegłym roku ZUS dokonał skoku na kasę OFE. „Przeprowadzono, największą od czasów Bolesława Bieruta, operację nacjonalizacji prywatnego majątku. Majątku zgromadzonego przez Polaków na prywatnych kontach w OFE. I to właśnie ZUS był głównym wykonawcą całej tej operacji” – zaznacza serwis.
W związku z tym Otwarte Fundusze Emerytalne musiały przekazać do ZUS wszystkie posiadane obligacje o wartości 153 mld zł. Konfiskata mienia przeprowadzona wzorcowo, należy się nagroda.
Jednym z rezultatów reformy emerytalnej są również dodatkowe wpływy do ZUS. OFE zostało zmarginalizowane, bowiem trafiać tam będzie mniej pieniędzy. Składka emerytalna wynosi 19,52 proc. pensji. W 2011 roku sytuacja wyglądała następująco: 12,22 proc. pensji trafiało do ZUS, 7,3 proc. do OFE. Po reformie ZUS otrzymuje 16,6 proc, OFE 2,92 proc.
Łatwo wiec policzyć, że na konto OFE przed reformą trafiało 58,6 mld zł rocznie (jest 16,5 mln osób ubezpieczonych, średnia pensja wynosi 4054,84 zł brutto, do OFE było odprowadzane 7,3 proc. dochodu).
4054,84 x 7,3% x 16,5 mln x 12 miesięcy = 58,6 mld zł
Obecnie na OFE zdecydowało się 2,5 mln ubezpieczonych, a trafia tam już tylko 2,92 proc. pensji. Daje to około 3,6 mld zł rocznie.
4054,84 x 2,92% x 2,5 mln x 12 miesięcy = 3,6 mld zł
Gołym okiem widać, że na konta OFE trafia rocznie 55 mld zł mniej. Są to pieniądze które dodatkowo zasilają kasę ZUS.