Oto kilka nowych informacji:
- Sławomir Nowak przed publikacją "Wprost" dowiedział się, że był nagrywany. O wypłynięciu taśm powiadomił go jeden z kelnerów. "Nowak poinformował mnie, że będzie teraz skończony, był przerażony" - zeznał kelner Łukasz N.
- Łukasz N. domagał się w rozmowie z prokuratorem statusu świadka koronnego:
- według załączonej do akt notatki ABW w sprawie pojawił się wątek detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Dyrektor generalny "Sowa i Przyjaciele" informował funkcjonariusza ABW:"Czuję się zagrożony i boję się o moje życie. Są to ludzie, którzy dysponują ogromnymi środkami finansowymi, mam na myśli ludzi z dużego biznesu, w tym pana Falentę. Boję się o własne życie za odwet z ich strony. Dlatego potrzebuję ochrony w postaci świadka koronnego"
- kelner mówi o jednym z najwyższych urzędników w Ministerstwie Skarbu:"Panie kapitanie, chcę oficjalnie poinformować, że w dniu wczorajszym po czynnościach z funkcjonariuszami ABW do VIP roomu chciał wejść detektyw Rutkowski z jakimś mężczyzną pod pretekstem konsumpcji i udzielenia wywiadu. Jednak kiedy wszedłem do środka, wspomniani panowie w popłochu grzebali pod stołem i w meblach. Nie wiem, czy coś instalowali, czy demontowali".
"Mam wiedzę, że ta osoba była nagrana w jednej sytuacji obyczajowej, to było jedynie nagranie dźwięku"
Łukasz N. opisuje też trzy inne spotkania w restauracji, podczas których odbyły się stosunki seksualne. Pierwsze takie spotkanie miało się odbyć z udziałem warszawskiego biznesmena S., a zarazem szefa jednego ze związków sportowych, jego kolegi oraz dwóch prostytutek. Wcześniej w towarzystwie tych ludzi przebywał w sali P., senator PO. W drugim uczestniczył zaprzyjaźniony z politykami PO biznesmen W. oraz córka jednego z najbogatszych ludzi w Polsce, miliardera K. W trzecim wspominany już biznesmen i szef związku sportowego S.
Akta ujawnione przez Zbigniewa Stonogę zawierają dane wrażliwe. Na ujawnionym protokole przesłuchania szefa CBA Pawła Wojtunika jest nawet jego adres zamieszkania.