Pomóż tworzyć niezależne media

Krzysztof Sitkowski

  

To dzięki Fundacji Niezależne Media dziennikarze Strefy Wolnego Słowa – w tym „Gazety Polskiej”, „Codziennej” i portalu Niezależna.pl – nie boją się pisać o sprawach niewygodnych dla władzy i mediów mainstreamu. Fundacja istnieje przede wszystkim dzięki Państwa wsparciu.

Wolność słowa ma swoją cenę. W Polsce jest ona wyznaczana przez sądy, które skazują niepokornych dziennikarzy za ukazywanie prawdy na „niemodne” w mainstreamie tematy – np. nadużycia ludzi władzy czy zagadnienia związane z dekomunizacją i lustracją osób publicznych. Efektem pracy dziennikarzy „Gazety Polskiej”, Doroty Kani, Macieja Marosza oraz dr. Jerzego Targalskiego, jest cykl książek „Resortowe dzieci”, ukazujący powiązania ze strukturami PRL‑u czołowych przedstawicieli mediów i służb specjalnych, a w kolejnych tomach także polityki, biznesu i nauki.

„Gazeta Polska” i skupione wokół niej media podejmują tematy, którymi inni boją się zajmować. A to kosztuje – i to niemało, bo w III Rzeczypospolitej niestety za niezależność trzeba płacić. Tymczasem obsługa kosztów związanych z prowadzeniem procesów pochłania coraz więcej pieniędzy. Fundacja Niezależne Media powstała po to, by wspierać odważnych dziennikarzy w walce o prawdę i wolność słowa w Polsce.

Dlatego zwracamy się do Was, Drodzy Czytelnicy, o pomoc i wsparcie działań fundacji. Darowizny na rzecz budowania niezależnych mediów mogą Państwo dokonywać na konto nr

62 1240 1053 1111 0010 5517 7864, Bank Pekao SA,

adres: Fundacja Niezależne Media, ul. Filtrowa 63/43, 02–056 Warszawa, tytułem: „Darowizna na rzecz Fundacji Niezależne Media”.

Bardzo dziękujemy!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Okrzyki "Narodowa Hajnówka" faszystowskie? Sąd uznał absurdalne argumenty Bodnara

Adam Bodnar / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Prokuratura będzie musiała podjąć umorzone dochodzenie w sprawie m.in. propagowania rasizmu i faszystowskiego ustroju państwa podczas tegorocznego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce – uznał tamtejszy sąd, uwzględniając zażalenie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jednocześnie sąd odroczył na 7 dni pisemne uzasadnienie swego postanowienia.

III Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszedł ulicami Hajnówki (podlaskie) pod koniec lutego. Organizowany przez środowiska narodowe, m.in. przez ONR, od pierwszej edycji wzbudza emocje, ponieważ upamiętnia m.in. kpt. Romualda Rajsa "Burego", którego oddział niepodległościowego podziemia spacyfikował zimą 1946 r. kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego, zamieszkanych przez prawosławną ludność białoruską.

Pobliska Hajnówka w dużej części zamieszkana jest właśnie przez mniejszość białoruską. W ubiegłym roku władze miasta chciały marszu prawnie zakazać, ostatecznie sąd uchylił zakaz.

Po tegorocznej edycji, zawiadomienie dotyczące bezczynności policji, która miała nie reagować na faszystowskie symbole i okrzyki w trakcie marszu, złożył podlaski poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski. Zgłoszenie, dotyczące m.in. możliwości popełnienia przestępstwa publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, znieważenia mieszkających w Hajnówce osób wyznania prawosławnego przez gloryfikowanie "Burego" oraz pochwalanie jego przestępstw, skierował z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich.

Oba te wątki Prokuratura Rejonowa w Białymstoku umorzyła, uznając, że czyny, o których była mowa, nie zawierały znamion czynu zabronionego. W pierwszym wątku (braku działań policji) postanowienie jest już prawomocne. W związku z drugim rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył w październiku zażalenie, które dzisiaj sąd w Hajnówce uwzględnił i uznał, że należy sprawę zwrócić prokuraturze do prowadzenia dalszego postępowania.

W zażaleniu rzecznik podnosił, że w ocenie dowodów były błędy, analiza zebranych w sprawie materiałów... była wybiórcza i nie uwzględniała kontekstu całego wydarzenia, np. miejsca organizacji marszu. - Postanowienie o umorzeniu pomija fakt, że wznoszenie okrzyków o skrajnie nacjonalistycznym charakterze (np. "Narodowa Hajnówka") w miejscowości zamieszkałej przez osoby utożsamiające się m.in. z narodowością białoruską czy ukraińską ma wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych – argumentował Adam Bodnar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl