"Mam 34 lata, wyższe wykształcenie; urodziłem się w Warszawie, mieszkam na Ursynowie i jakby na to nie patrzeć, jestem typowym waszym wyborcą. (...) Do samego końca wspierałem Bronisława Komorowskiego tam, gdzie was nie było, czyli w internecie. Było bardzo ciężko odpierać argumenty przeciwko. Już wtedy wiedziałem, że to ostatni raz, że jak będę was wspierał w październiku, to się skompromituję, bo na dziś nie da się was bronić. (...) Jesteście w szoku, niedowierzaniu, nie przewidzieliście tego? Uważacie, że to czerwona kartka dla was. Powiem wam, że tych żółtych kartek dostaliście sporo. Skoro Donald Tusk wyjechał, to wam podpowiem, dwie żółte to jedna czerwona - pisze Słowak.

Fot. Twitter
Wyborca PO pisze też: "Przypomnę wam, że 8 lat temu to właśnie różniło was od PiS, że obiecywaliście, że czegoś takiego nie będzie. Dzięki temu wygraliście wtedy wybory. Widać nauka poszła w las. Po I turze patrzę - Sienkiewicz wychodzi z radia jako polityk PO. Gratuluję, oby tak dalej. Posłów z "Afery Madryckiej" już dawno nie ma w PiS" - analizuje.
Dlaczego Gazeta Wyborcza drukuje list Słowaka. Być może dlatego, że swoje sympatie przerzuca on z PO na partię NowoczesnaPL Leszka Balcerowicza: "Ja idę w niedzielę na Torwar, bo jedynym ratunkiem dla was jest to, że powstanie jakaś alternatywa dla rozczarowanych PO, ale niechcących powrotu PiS do władzy. Straszenie PiS już wam nie pomoże" - pisze Łukasz Słowak prorokuje pod listem: "Do napisania tego listu zachęciła mnie koleżanka Ewa Kochanowska. W pełni się zgadzamy oboje z jego treścią. Dlatego jesteśmy razem podpisani. Proszę umieśćcie ten list. To jest ostatnia szansa".

Fot. Twitter
Media drukują "List wkurzonego wyborcy PO". Powstał on po wyborach i wygranej Andrzeja Dudy. 24 maja, kiedy okazało że Bronisław Komorowski przegrał "wkurzony wyborca PO" napisał na twitterze:

To tacy wyborcy PO będą ją ratować? Gratulujemy...