Korwin i Braun
Wielu z nas traktowało przez lata Janusza Korwin-Mikkego jako oryginała, co czasem bredzi, ale inteligentnie i z wdziękiem. Dlatego w czasach medialnego chłamu i PR u stanowi jakąś wartość.
To nie była już radosna twórczość, to mogło mieć straszne skutki dla Polaków, którzy żyją na terenach zajmowanych przez Rosjan. Wreszcie wczoraj strona „Rosyjska V kolumna w Polsce” opublikowała zdjęcia Korwina z Mateuszem Piskorskim, szefem otwarcie proputinowskiej Zmiany na konferencji w Damaszku. A tak przy okazji: czytam ogłoszenie na stronie wrocławskiego Kongresu Nowej Prawicy. W czasie zbierania podpisów poparcia dla kandydatów na prezydenta KNP apelowała do swoich członków, by popierali aż trzech kandydatów: skrajnie prorosyjskich Korwina i Jacka Wilka oraz Grzegorza Brauna, antyrosyjskiego tak bardzo, że nie wyklucza teorii „maskirowki”, zgodnie z którą w Smoleńsku spadł inny samolot niż ten, który wyleciał z Warszawy. A za nie mniejsze od Rosji zagrożenie dla Polski uważa USA. Ciekawe.