Kiszczak cieszy się wolnością, a w Niemczech 93-letni SS-man stanął przed sądem
We wtorek w Niemczech rozpoczął się proces Oskara Groeninga, 93-letniego dziś esesmana.
Autor: mg
Ostatnio warszawski sąd apelacyjny zadecydował, że stan zdrowia Kiszczaka pozwala – pod pewnymi warunkami – na jego udział w rozprawach. Proces odwoławczy może zostać wznowiony, jednak nie wiadomo, czy do tego dojdzie. Obrona już zapowiedziała odwołanie.
Groening w czasie wojny był członkiem paramilitarnej niemieckiej formacji nazistowskaiej, podległej Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP). Był księgowym w nazistowskim obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Zabierał dobytek i kosztowności ofiar. Niemiecki sąd zdecyduje, czy jest współwinny morderstw. We wtorek ruszył jego proces. Nazista stawił się w sądzie.
Na sali pojawiła się 86-letnia Hedy Bohm, która jako nastolatka żydowska w czasie wojny została deportowana do Auschwitz. Jej rodzice zostali tam zamordowani. W procesie występuje w roli świadka zbrodni. W komorach gazowych zamordowano około 300 tys. Żydów. Groening w oskarżeniu występuje jako współwinowajca. Przyznał się do winy i poprosił o przebaczenie.
- To znak dla młodego pokolenia, że prawo prędzej czy później zostanie wyegzekwowane. Ci, którzy popełniają przestępstwa, dziś muszą wiedzieć, że będą ponosić odpowiedzialność w przyszłości – powiedziała Bohm.
Kobieta była jednym z ponad 400 tys. węgierskich Żydów deportowanych do Auschwitz w 1944 r. Była jedną z niewielkiego grona osób wybranych do pracy.
Groening nie był jednym z tych, którzy decydowali, kto umrze, a kto nie. Jego zadaniem była konfiskata kosztowności ofiar. Sam mówił o sobie, że był „zaledwie trybikiem w maszynie”. Mimo swego wieku mężczyzna stanął przed sądem.
Co na to Czesław Kiszczak, który jeszcze nie tak dawno „hasał po działce”?
Autor: mg
Źródło: se.pl,niezalezna.pl,cbsnews.com