niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
31 lipca 2016

​Kto był kim w Operacji Smoleńsk? Spotkania ludzi Putina z urzędnikami Tuska

Dodano: 07.04.2015 [17:47]
​Kto był kim w Operacji Smoleńsk? Spotkania ludzi Putina z urzędnikami Tuska - niezalezna.pl
foto: Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
„Zlecenie zamachu na TU-154 pochodziło „bezpośrednio” od wysokiego rangą polskiego polityka i było skierowane do generała FSB, Jurija D.” - notatkę wywiadu niemieckiego tej treści ujawnia w swojej najnowszej książce słynny niemiecki dziennikarz śledczy Jurgen Roth. Informacje te budzą prawdziwą grozę. Przypominamy, kto z polskich urzędników spotykał się przed katastrofą smoleńską z ludźmi Putina.

Kluczową rolę w przygotowaniu wizyty Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku odegrał Tomasz Arabski, ówczesny szef kancelarii premiera Tuska. To właśnie on był formalnym koordynatorem lotu Tu-154 do Smoleńska. Ale Arabski był też główną postacią w tajemniczych rozmowach między polskim a rosyjskim rządem przed katastrofą.

Negocjacje rozpoczęto już we wrześniu 2009 r. - po wizycie Władimira Putina w Polsce i jego nieoczekiwanym spotkaniu „w cztery oczy” z Donaldem Tuskiem na sopockim molo. „Tomasz Arabski zeznał [...] iż po spotkaniu Premierów w Sopocie, Andrzej Kremer i Jarosław Bratkiewicz z MSZ odbywali spotkania ze swoimi odpowiednikami ze strony rosyjskiej, w których temat uroczystości w Katyniu w 2010 roku był jednym z poruszanych tematów rozmów. Zaprezentowane zeznania Tomasza Arabskiego, jak również inne dowody, wskazane dalej w uzasadnieniu niniejszego postanowienia potwierdzają, iż ze strony KPRM oraz MSZ we wrześniu 2009 roku rozpoczęto starania, aby podczas uroczystości 70 Rocznicy Zbrodni Katyńskiej w Katyniu doszło do spotkania Premiera Donalda Tuska i Premiera Władimira Putina” - napisali prokuratorzy w uzasadnieniu umorzenia cywilnego śledztwa smoleńskiego śledztwa.

Od początku lutego 2010 r., czyli od oficjalnego zaproszenia Tuska przez Putina do Rosji, do gry - jako główny wykonawca poleceń polskiego premiera - wszedł Arabski. Już 4 lutego rozmawiał przez telefon z Jurijem Uszakowem, zastępcą szefa administracji Władimira Putina. W trakcie tej rozmowy miał zostać ustalony termin spotkania obu premierów na dzień 7 kwietnia 2010 r. Notatka z przebiegu rozmowy trafiła, niestety, do akt niejawnych śledztwa.
 
Tomasz Arabski odbywał też tajemnicze spotkania ze wspomnianym już Jurijem Uszakowem. Były przynajmniej dwie takie rozmowy: 25 lutego 2010 r. w Warszawie i 17 marca 2010 r. w Moskwie.

Jeśli chodzi o spotkanie warszawskie - tajne rozmowy Arabskiego z Uszakowem rozpoczęły się w Kancelarii Premiera, a skończyły w jednej ze stołecznych restauracji. W spotkaniu brał udział Władimir Grinin - ówczesny ambasador Rosji w Polsce, główny uczestnik gry dyplomatycznej Moskwy mającej na celu obniżenie rangi wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Grinin to przyjaciel Putina. Obaj znają się jeszcze z drugiej połowy lat 80. Gdy Putin był agentem KGB we wschodnioniemieckim Dreźnie, Grinin stał na czele sowieckiej ambasady w NRD. Uczestnikami warszawskich rozmów byli również Andrzej Kremer z MSZ, Tomasz Pawlak z Kancelarii Premiera oraz W. Grinin, Dmitrij Polanskij i A. Karbowskij z rosyjskiej ambasady. Podkreślmy, że restauracyjne rozmowy z Uszakowem i rosyjską ambasadą prowadzono w tajemnicy przed prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Jeszcze ciekawsze była wizyta Arabskiego w Moskwie. „Pierwotnie spotkanie Tomasza Arabskiego miało odbyć się w siedzibie Premiera [Rosji], ale ostatecznie odbyło się w restauracji w sposób nieformalny” - wynika z akt prokuratury. Przedtem, jak wynika z harmonogramu wizyty Tomasza Arabskiego w stolicy Rosji, szef kancelarii premiera Tuska zwiedzał przez trzy godziny Plac Czerwony i Galerię Tretiakowską.

Tym razem udział w rozmowach Arabskiego z Uszakowem wziął Igor Sieczin, ówczesny wicepremier, prawa ręka Władimira Putina, szef frakcji "siłowików" (środowiska byłych agentów KGB/FSB) w Rosji. Dodajmy, że za człowieka Sieczina uznawany jest m.in. Aleksander Bastrykin, szef wydziału dochodzeniowego w Prokuraturze Generalnej Rosji, znany ze śledztwa smoleńskiego. W restauracji miały też obok Uszakowa i Arabskiego pojawić się inne osoby, ale tak się nie stało. W dokumentach prokuratury czytamy: „W spotkaniu [...] ze strony MSZ Federacji Rosyjskiej mieli uczestniczyć Władimir Siedych, Zastępca III Europejskiego Departamentu MSZ, i Siergiej Siemionow, Zastępca Kierownika Wydziału Polskiego III ED. Tomaszowi Arabskiemu miał towarzyszyć Piotr Marciniak, Marek Bogacki i Justyna Gładyś. Ostatecznie rozmowy odbyły się w cztery oczy jedynie z udziałem Justyny Gładyś w charakterze tłumacza [...] minister Uszakow odesłał towarzyszących mu urzędników”.

W spotkaniu nie brał udziału ambasador Polski w Rosji - Jerzy Bahr. Oto, co powiedział śledczym: „Odnośnie do wizyty ministrów Tomasza Arabskiego i Andrzeja Kremera w Moskwie Jerzy Bahr zeznał, że w tym czasie przebywał w południowej Rosji na Przedkaukaziu. Po powrocie poprosił pracowników o zrelacjonowanie mu tej wizyty. Okazało się jednak, że Tomasz Arabski zabronił Justynie Gładyś informowania ambasadora o treści swoich rozmów z ministrem Uszakowem w Moskwie. Dla Jerzego Bahra ta sytuacja była zupełnie nienormalna i niezrozumiała”.

Ale i Justyna Gładyś nie słyszała całej rozmowy Arabskiego z Uszakowem. „Świadek [Justyna Gładyś] rozmowę z wicepremierem Sieczynem tłumaczyła całą, natomiast rozmowę z ministrem Uszakowem tłumaczyła częściowo z tego powodu, iż część rozmowy odbyła się w języku angielskim i wtedy była proszona, żeby im nie towarzyszyć” - czytamy w uzasadnieniu umorzenia cywilnego śledztwa smoleńskiego.

Co ciekawe, spotkanie Arabskiego, Uszakowa i Sieczyna odbyło się w restauracji "Dorian Gray" - położonej niedaleko Kremla. Według naszych informacji to częste miejsce spotkań rosyjskich polityków i oligarchów, a także ludzi powiązanych ze służbami specjalnymi. Jak dowiedział się portal Niezalezna.pl - to właśnie w lokalu "Dorian Gray" spotykali się m.in. dygnitarze biorący udział w gigantycznej aferze korupcyjnej związanej z próbą przejęcia firmy Wołgotanker, powiązanej z koncernem Jukos. 
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

a wiecie kim byl ojciec zony prezydenta KOMOROWSKIEGO??AGENTEM SLUZBY BEZPIECZENSTWA PRL..Niestety rosjanie zawsze byli i beda naszym najwiekszym niebespieczenstwem,dlatego POLITYCY wciaz ICH sie boja TERAZ i WCZORAJ i dlugo to sie nie zmieni niestety!smolensk 2010 to byl ZAMACH w ktorym maczal palce TUSK ,KOMOROWSKI I INNI i daj BOG ze KIEDYS stana przed sadem za to!!a dlaczego sprawe katastrofy smolenskiej oddali rosjanom,dlaczego podmieniono ciala ofiar ZAMACHU a wiecie ze niektorzy z politykow czy ludzi na pokladzie samolotu przezyli??- ZOSTALI DOBICI PRZEZ LUDZI PUTINA BYLYGO AGENTA KGB- SZATANA bo inaczej nie mozna tego czlowieka okreslic!!!

GRZESIU z cmentarza oplacil RMF oplacil zeby rozpetac wojne chce udupic ryzego i komoruska ,chce zeby ruski zrobil z nimi POLON.o to lata.

........ dyby ........
i
obok
sterta zgniłych jaj. Nie będzie przebaczenia !

każdy uczciwy śledczy i sędzia potwierdzi, że zbrodni dokonał ten, kto osiągnął najwięcej korzyści.

Od pierwszego dnia wiadomo było, że to PO zlikwidowało niewygodnego prezydenta. Sabotowanie śledztwa, zaspawane trumny, niedopuszczenie Badena do badań, zaprzeczanie faktom o trotylu (ostatnio głupi Kalisz, wpisujący się w kłamstwo smoleńskie na ochotnika, pieprzył o śladach materiałów wybuchowych na siedzeniach somolotu, pochodzących od... żołnierzy lecących z Afganistanu, a więc prokuraturo, tow. Kalisz, swoim czerwonym majestatem odkrył, że trotyl był, co już przecież próbowano na chama dawno temu sugerować), fikcja pancernej brzozy itd.
Arabski, Tusk, Komorowski, może nawet Turowski i II debil w państwie, tych właśnie ujawnił bezpośrenio i pośrednio dziennikarz śledczy Roth! Może Petelicki zginął za ujawnienie SMS-ów - przygotowanej śpiewki - z MSZ obwiniających pilotów w kwadrans po zamachu? Wielu świadków poszło na tamten świat, przy tuszowaniu zbrodni. Ale oto nadzieja, że będzie i kara i ktoś dostanie PO ryju!!!
Głosując na kadydata PO głosujesz na zbrodniarzy!!!
Czekam na łaskę!!!!

jerzeli to byla zwykla katastrofa to dlaczego boja sie uczciwego sledstwa ?????

ryzy i komorowski jedynie w jednej sprawie byli zgodni. Zgladzic Kaczorow. A Arabski to poslaniec tej tych zbirow.

Polecam: Kontrowersje. net. Nazwisko artymowicz pelne zbiegów okolicznosci i powiazan z ekspertami komisji millera. // również inne wiadomości o artymowiczach ,,biegłych'' smolenskich,szczególnie o tym ,,pilocie' 'z Kanady.

Na miejscu Arabskiego zacząłbym się bać, choć moim zdaniem jeżeli tak było, to nie on był tym który kontaktował się z Rosjanami w sprawie dokonania egzekucji Lecha Kaczyńskiego - nie ta branża i nie ten kaliber.Swoją drogą, to czy nie za bardzo to wszystko zmierza w kierunku wybielania polskich służb?.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl