– Komisje senackie odrzuciły projekt Prawa i Sprawiedliwości zgłoszony prawie dwa lata temu, który miał być receptą na ogromny problem społeczny. Jest nim nękanie inwalidów, emerytów i rencistów, osoby po 70. roku życia przez urzędy skarbowe w sprawie zaległego abonamentu radiowo-telewizyjnego – tłumaczy Barbara Bubula. – Ponieważ ustawa, zwalniając te osoby z płacenia, jednocześnie nakłada na nie obowiązek, aby w momencie uzyskania prawa do takiego zwolnienia zgłosiły ten fakt na poczcie. Ten przepis nie jest ludziom znany stąd wiele osób uznało, że nabyło takie prawa – tymczasem był na nie nakładany obowiązek opłaty abonamentu. To dotyczy ogromnej liczby gospodarstw domowych. Zaległości z tego tytułu są obliczane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji na ponad 300 mln, jest to około 1300 zł na gospodarstwo domowe. Wiec problem jest duży – mówi portalowi niezalezna.pl.
Jak dodaje, projekt PiS mówił o abolicji nawet tych narosłych zaległości w ostatnich latach. – Platforma nie rozwiązuje tego problemu, a rok temu zgłosiła własny projekt, że znosi obowiązek zgłoszenia faktu uzyskania tego zwolnienia. Stąd projekt ten działa tylko na przyszłość, a nie dostrzega ogromnego ciężaru, który został nałożony na ludzi nieświadomych tego, że narobi im długów – wyjaśnia posłanka PiS.
Podkreśla też, że temat abonamentu RTV jest niesamowicie zaniedbany przez koalicję rządzącą. – Nie został rozwiązany od ośmiu lat. Tylko 1 mln z 14 mln gospodarstw domowych łoży na utrzymanie publicznego radia i TV. Donald Tusk, nazywając abonament haraczem, zachęcał do jego niepłacenia. Wielu ludzi ma dziś z tego powodu ogromne kłopoty z długami, łącznie z windykacją komorniczą. Znikoma część Polaków utrzymuje misję radia i telewizji publicznej – mówi Bubula.