​NASZ NEWS! Rada Europy formalnie zajmie się śledztwem smoleńskim

arch. GP

  

W poniedziałek po południu Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło w czasie posiedzenia poprawkę, dotyczącą przygotowania rezolucji na temat śledztwa smoleńskiego. Poprawkę złożył poseł PiS Krzysztof Szczerski. – To bardzo ważne, że udało się tego dokonać, to wielkie zwycięstwo – podkreśla w rozmowie z niezalezna.pl parlamentarzysta.

Projekt rezolucji został przygotowany jeszcze w ubiegłym roku, ale prezydium postanowiło go zablokować i podjęło decyzję, aby nie poddawać go dalszym pracom. Jednak ostateczna decyzję podejmuje zawsze Zgromadzenie Parlamentarne w całości.

W poniedziałek złożyłem poprawkę do decyzji prezydium – zaznacza Szczerski. – Mówi ona o tym, że wykreślamy z decyzji część mówiącą o niepoddawaniu projektu dalszym pracom i dodajemy, iż ma powstać projekt rezolucji do Rady Europy, dotyczący kwestii śledztwa smoleńskiego – wyjaśnia poseł PiS.

Zgłoszona przez Krzysztofa Szczerskiego poprawka, przeszła w głosowaniu plenarnym. – Oznacza to, że teraz formalnie komisja zagadnień prawnych i praw człowieka Rady Europy będzie musiała wyznaczyć posła sprawozdawcę i przygotować dla całej RE informację dotyczącą postępów i blokad w śledztwie smoleńskim – tłumaczy parlamentarzysta. – To bardzo ważne, że udało się tego dokonać, to wielkie zwycięstwo – dodaje.

Teraz będziemy starać się o to, aby projekt został przygotowany, ale to oznacza również, że w Radzie Europy rozpocznie się normalna praca nad śledztwem smoleńskim – będzie można przywołać świadków i wysłuchać opinii na ten temat – mówi Szczerski.

Wcześniej poseł Szczerski został jednomyślnie wybrany na stanowisko wiceprzewodniczącego frakcji Europejskich Konserwatystów w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Trener Nawałka zabrał głos po przegranym meczu. "Trzeba umieć z tym żyć"

Adam Nawałka / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Polska przegrała w kiepskim stylu z Kolumbią 0:3 w swoim drugim meczu mistrzostw świata i straciła szanse na awans do 1/8 finału. - Moi piłkarze dali z siebie wszystko. Przegraliśmy z bardzo silną drużyną - komplementował rywali na konferencji prasowej trener Adam Nawałka.

- Początek był wyrównany, chwilami inicjatywa należała do nas. Nasza strategią był atak od początku, zdobycie gola i uważna gra w obronie. Kolumbia okazała się jednak bardzo dobrze dysponowana i należą jej się gratulacje. Taki jest sport i trzeba to zaakceptować

 - dodał selekcjoner.

Jak dodał, zawodnicy włożyli wiele trudu w to spotkanie, walczyli do samego końca.

Kolumbia na prowadzenie wyszła w 40. minucie. Po rzucie rożnym James Rodriguez dośrodkował, a w polu karnym polskiego bramkarza uprzedził Yerry Mina.

- Mecz tak się ułożył, że przy wyrównanej grze straciliśmy bramkę po stałym fragmencie. Potem nie mieliśmy nic do stracenia, staraliśmy się zaatakować, zmienialiśmy skład na jeszcze bardziej ofensywny. To niestety skutkowało tym, że rywale mieli więcej miejsca na rozgrywanie akcji i w pełni to wykorzystali. Nadzialiśmy się na kontry i przegraliśmy 0:3

 - powiedział szkoleniowiec.

- Bardzo żałujemy, wszyscy jesteśmy źli, natomiast trzeba umieć z tym żyć, jutro jest następny dzień

 - dodał.

Nawałka w stosunku do pierwszego meczu, przegranego z Senegalem 1:2, dokonał w składzie czterech zmian. Szansę dostali Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski i Dawid Kownacki. Zabrakło w "11" m.in. Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego, który w spotkaniu z "Lwami Terangi" został zmieniony już w przerwie.

- Kuba był do mojej dyspozycji, ale z powodu taktyki, jaką obrałem, zdecydowałem, że mecz zacznie na ławce. Planowałem wprowadzić go później, ale kontuzja Michała Pazdana spowodowała, że musiałem na boisko wpuścić Kamila Glika

 - tłumaczył Nawałka.

Według niego, wykorzystany został maksymalnie cały potencjał, jaki był w ofensywie.

- Zarówno graliśmy w ustawieniu 1-3-4-3, później przeszliśmy na czwórkę obrońców, wprowadziliśmy drugiego napastnika, natomiast okazało się, że dziś to było za mało

 - wskazał.

- Wszystkich boli to, co się stało, mnie chyba boli najbardziej, bo biorę za to odpowiedzialność. Taki jest sport, taka jest piłka i taki wynik jest wkalkulowany w to, co robimy

- podsumował.

To trzeci mundial w tym stuleciu, który kończy się dla Polaków praktycznie w ten sam sposób - po dwóch porażkach wiadomo, że trzeci mecz będzie stanowił pożegnanie, bo szans na awans do 1/8 finału już nie ma. W czwartek biało-czerwoni zmierzą się z Japonią.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl