niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
28 maja 2016

Szczególnie zagubiona żona Sławomira Nowaka. Zamiatanie pod dywan afery taśmowej

Dodano: 25.12.2014 [13:35]
Szczególnie zagubiona żona Sławomira Nowaka. Zamiatanie pod dywan afery taśmowej - niezalezna.pl
foto: Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska
Andrzej Parafianowicz powiedział: „zablokowałem to”, ale jakość nagrania jest słaba i ciężko stwierdzić, że miał na myśli zablokowanie kontroli skarbowej Sławomira Nowaka. Panowie w ogóle nie umawiali się na spotkanie, a liczne rozmowy z najwyższymi przedstawicielami gdańskiej skarbówki nie wpłynęły na wynik kontroli u Moniki Nowak. Taki obraz wyłania się z 22-stronicowego uzasadnienia decyzji warszawsko-praskiej prokuratury o umorzeniu śledztwa w jednym z najgłośniejszych wątków afery taśmowej.

16 czerwca 2014 r. „Wprost” opublikował nagrania ze spotkań ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką oraz byłego wiceministra finansów Andrzeja Parafianowicza z byłym ministrem transportu Sławomirem Nowakiem. Słynne taśmy z restauracji „Sowa...” spotkały się z powszechną krytyką mediów i polityków innych partii niż Platforma Obywatelska. Ale w sprawie Sienkiewicza i Belki, mimo obciążającego ich dowodu, Donald Tusk był wyjątkowo pobłażliwy. Jednak gdy na konferencji prasowej 16 czerwca br. odnosił się do afery taśmowej, nie zabrakło mu mocnych słów pod adresem swojego przyjaciela i uznawanego za politycznego „syna” Sławomira Nowaka.

– Jeśli potwierdzi się, że w rozmowie byłych ministrów Nowaka i Parafianowicza padły słowa, które zostały zacytowane przez tygodnik, to bez wątpienia prokuratura ma tutaj co robić – ocenił premier, odnosząc się do rozmowy Sławomira Nowaka i Andrzeja Parafianowicza. Podkreślił też, że „ujawniono zachowania o charakterze nielegalnym” i „nie może być akceptacji dla takich zachowań”. Tego samego dnia, krótko przed Tuskiem, konferencję zorganizował prokurator generalny Andrzej Seremet. – Te wypowiedzi mogą rodzić ewentualną odpowiedzialność karną – podkreślił i wskazał konkretne paragrafy: art. 231 kodeksu karnego (przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego na szkodę interesu publicznego, zagrożone karą do 3 lat więzienia) i art. 230a (płatna protekcja, podjęcie się załatwienia określonej sprawy w zamian za korzyść osobistą lub majątkową). Łącznie grozi za nie do 8 lat więzienia. Nowak zrzekł się członkostwa w Platformie Obywatelskiej, a Parafianowicz w krótkim czasie został odsunięty z zarządu PGNiG.

Wystarczyło jednak pół roku, by sprawę zamieść pod dywan. Sławomir Nowak jeszcze tydzień temu był posłem PO (odszedł w związku z inną aferą, zegarkową), a mandatu poselskiego nie oddał do dziś. Również prokuratura nie stwierdziła, by należało za cokolwiek byłego ministra karać, uznając, że nie dopuścił się zarzucanego mu czynu. Jednak czytając treść uzasadnienia decyzji, trudno nie uznać, że (raczej nieświadomie) prokurator Zbigniew Smoliński przedstawił poważny akt oskarżenia. Z 22-stronicowego dokumentu wyłania się obraz traktowania małżeństwa Nowaków na specjalnych prawach i uznania najbardziej, wydawać by się mogło, absurdalnych wersji podejrzanych i ich bliskich za wiarygodne.

Oddany biznesmen

„Fakt kontroli podatkowej poczytywali jako jeden z elementów >>ucisku na ich rodzinę<<, a Monika Nowak wykazywała w tej sprawie >>szczególne zagubienie<<” tak prokurator opisuje stan Sławomira i Moniki Nowak w kontekście przyjacielskiej pomocy, z jaką przyszedł związany z PO biznesmen. Jak wynika z akt śledztwa, żonie Sławomira Nowaka przy kontroli podatkowej jej finansów pomagał przyjaciel rodziny, Tomasz Słodkowski. Słodkowski to były gdański radny PO kadencji 2006–2010, następnie w latach 2011–2013 najpierw wiceprezes, a potem prezes klubu siatkarskiego Atom Trefl. Brat Słodkowskiego obecnie jest gdańskim radnym z ramienia PO. Jak ustalili śledczy, na początku 2014 r., po rozmowie z małżeństwem Nowaków o problemach finansowych żony ministra, doszło do osobistego spotkania Moniki Nowak i Słodkowskiego jako jej pełnomocnika z naczelnikiem Pierwszego Urzędu Skarbowego w Gdańsku i dyrektorem Izby Skarbowej w Gdańsku.

Wcześniej doszło również do spotkania z Małgorzatą Bogumił, którą Słodkowski znał osobiście „z racji okazywania szczególnego zainteresowania piłką siatkową”. Jak pisze prokurator, Bogumił „była zapraszana na mecze zespołu Atom Trefl Sopot, gdy członkiem zarządu tego klubu sportowego był właśnie S[łodkowski]”. Prokurator Smoliński w uzasadnieniu swojej decyzji o umorzeniu tak opisuje motywacje Tomasza Słodkowskiego: „Czynił to z własnej inicjatywy, bowiem jako przyjaciel rodziny miał świadomość ich złej kondycji psychicznej związanej m.in. z tą kontrolą podatkową, a przede wszystkim z natarczywością mediów na osobę Sławomira Nowaka”.

W kontekście spotkań z panią Bogumił warto zauważyć, że kilka miesięcy później została ona odwołana ze stanowiska. Jak to się ma do uznania przez prokuraturę, że nie ma w tej sprawie żadnych nieprawidłowości? Tego prokurator nie wyjaśnia.

Gorliwy Parafianowicz

Czytając, jakie działania podjął były wiceminister finansów i szef skarbówki, można stwierdzić, że problemy Nowaka potraktował serio. Jak pisze prokurator, już następnego dnia (o 7 rano!) po spotkaniu w „Sowie…” wydzwaniał do „Gośki” (Małgorzaty Bogumił) w sprawie kontroli podatkowej u żony posła PO. To jednak również według śledczych nie miało wpływu na rozstrzygnięcie kontroli.

Jak słychać na taśmach prawdy, w trakcie rozmowy z Nowakiem o problemach z kontrolą skarbową jego żony Parafianowicz używa słów: „Zablokowałem to”. Z kolei Nowak nie kryje strachu przed „krossowaniem” kont swojego i małżonki. Te wątki również pojawiły się w śledztwie. W pierwszej sprawie prokuratura wyjątkowo łagodnie potraktowała „blokowanie”, uznając, że były wiceminister finansów co innego miał na myśli, a poza tym nagranie jest słabej jakości. Zdaniem prokuratora Smolińskiego, słowa te padły w innym kontekście. „Słowa te w ogóle nie mają związku z działaniami podejmowanymi przez urząd skarbowy. Nadto podkreślić wypada, że – jak widać w zacytowanej treści – w wypowiedzi tej biegli nie byli w stanie odczytać brzmienia wszystkich słów, co ma istotne znaczenie. Jakość przekazanego nagrania jest słaba” – czytamy w uzasadnieniu. W jakim kontekście więc Parafianowicz mówił o „zablokowaniu”? Tego prokurator Smoliński nie ujawnia.

O „krossowaniu” też nic nie mówi, jednak jak powiedziała „Gazecie Polskiej” rzecznik warszawsko-praskiej prokuratury Renata Mazur, obawa Nowaka dotycząca krzyżowej kontroli kont jego i małżonki dotyczyła spłat „potężnej straty, na której jedzie” (cytat z taśm). Czy były minister dokonywał wpłat na konto prywatne, czy firmowe żony – tego prokurator nie ujawnia. Jest to o tyle kluczowe, że w tej drugiej sytuacji mielibyśmy prawdopodobnie do czynienia z nieodnotowanym zyskiem.

Więcej w świątecznym numerze tygodnika „Gazeta Polska”
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Ja u jednego przede wszystkim niekumam, prokurator broni oskarzonego? myslalem ze jest na odwrot :P

Koń by się uśmiał, a to Polska właśnie

Ona zagubiona on roztargniony
Ona zalatana a on spóźniony
Biegli mają kłopot z brzemieniem brzmienia
Prokuratora godność w myśl sumienia
Nie dopuści skrzywdzić czyste persony
Prawo chroni tych pracą przemęczonych

Mam wrażenie, że prokurator który umorzył tę sprawę jest przedstawicielem bardzo licznego grona ludzi szeroko rozumianej władzy, którzy zrobią bardzo dużo, aby PiS nie doszło do władzy, i którzy pewni są tego, że inni z tego grona nie cofną się przed niczym, aby PiS nie doszło do władzy.
Otóż Panie Prokuratorze (nie wątpię w to, że ze strachu czytasz Pan wszystkie komentarze dotyczące umorzenia tego postępowania - lub ze strachu nie czytasz żadnych), muszę cię zmartwić : zdecydowanie więcej jest takich, którzy są gotowi zaryzykować dwa lata w zawieszeniu na trzy, niż takich, którzy są gotowi trucizną, kulą lub czołgami sprowokować eksplozję buntu, po którym nie o wszystkich będzie można powiedzieć, że niezawiśli byli, a innych nie wcześniej będzie można spotkać na ulicy, niż po upływie lat co najmniej kilkunastu.
Hołoty wokół dużo, bardzo dużo - ale to tylko hołota : tchórze bez honoru. Nie bójmy się ich. Stańmy wśród tych karłów wyprostowani, a wtedy zobaczymy, że całkiem nas sporo.

Prokuratura sądy upolitycznione na telefon. Głosujcie na Komorowskiego na Partie OSZUSTÓW i PSL to będziemy bezpaństwowcami.

Ależ, drogi Panie, już jesteśmy bezpaństwowcami.To zostało potwierdzone w knajpie dla vipów.Jesteśmy Polakami z krwi i kości( oczywiście poza wyznawcami mainstreamu),żyjącymi w teoretycznym państwie.Kto tym /tamtym rozmówcom nie wierzy,oby rychło się o tym przekonał, zanim odda głos w najbliższych wyborach.

Temu na zdjęciu to tylko Thomsona dać kapelusz i cygaro , idealnie by mu pasowało do wyglądu.

Czy Polska jest w szponach tajnych służb?
https://www.youtube.com/watch?v=1kANhpb_O7M
http://www.rodaknet.com/rp_art_5260_czytelnia_raport_jerzy_urbanowicz.htm
http://cogito.salon24.pl/140779,tajne-lacza-tajne-interesy-czyli-w-co-gra-abw-czesc-2
Czy dziwne wybory 16 listopada 2014 to zaplanowana akcja?
http://wpolityce.pl/polityka/226469-niewaznych-glosow-w-wyborach-bylo-nie-3-ale-az-5-mln-mozna-to-wyliczyc
Czy Pendolino ma swoje drugie dno?

Takie prawo mamy dzisiaj,
Gdy prokurator jest zależny od władzy.
Prokurator co mu wolno!
Nie przekroczy swojej normy!

Czepiacie się rudego,on nie pamięta by kiedykolwiek wypowiedział takie słowa.Stenogramy sejmowe nie zawierają takich wypowiedzi.Zostały wyprane tak jak słowa fadromy PO zamachu smoleńskim.

ZOBACZ KONIECZNIE TEN DOKUMENT https://www.youtube.com/watch?v=q2kUQ_77L3M PRZEKAŻ DALEJ DO WSZYSTKICH ZNAJOMYCH

Szkoda czasu to zwykły palant , przyjdzie czas zostanie ukarany i rozliczony co do grosza.

Draństwo prokuratora jest widoczne gołym okiem. Czy może ten facet nadal być prokuratorem? Zakładam, że nie przemówiły do niego kasa lub naciski.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl