W zgodnej opinii unijnych dyplomatów, przygotowany przez Tuska dokument jest słaby i uwstecznia unijną politykę wobec Ukrainy. Jak wynika z ustaleń RMF FM na liczącym zaledwie 4 strony dokumencie eksperci nie pozostawiają suchej nitki, podobnie jak na jego autorze.
Początkowo sądzono, że skrócona forma dokumentu to przejaw „konkretnego stylu” Donalda Tuska. Szybko okazało się jednak, że w piśmie żadnych konkretów nie znaleziono. Unijni dyplomaci nie kryją zdziwienia i zastanawiają się, czy to możliwe, że tak ma wyglądać projekt wniosków ze szczytu UE.
Najwięcej kontrowersji budzi fakt, że w całym piśmie, kwestiom Ukrainy poświęcono jedynie... dwa akapity. Jest tam jedynie informacja o ogólnym wsparciu dla nowego ukraińskiego rządu oraz ku zaskoczeniu wszystkich komentatorów Ukraina traktowana jest w dokumencie na równi z Rosją. W przygotowanym przez Tuska piśmie nie ma bowiem rozróżnienia na agresora i ofiarę agresji w związku z sytuacją na Ukrainie.
Ponadto Donald Tusk w zgodnej opinii komentatorów oraz unijnych dyplomatów wywołał skandal odmawiając zaproszenia na szczyt Unii Europejskiej prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.