Poseł PiS zapytany przez portal niezalezna.pl o wpis na twitterze przyznał, że był "lekko ironiczny".
- Dlatego, że drażni mnie hipokryzja kiedy politycy ubierają się w postawy świętych. Na przykład pytania polityków innych partii, czy należało jechać z żonami, a widziałem polityków jeżdżących z żonami, czy sprawa podpisywania list i nie uczestniczenie na obradach, a widziałem takich. Nie uważam, że takie zachowanie było poprawne, ale jak robimy audyt, to do spodu. Uważam, że audyt się zatrzyma w pewnym miejscu, bo wielu polityków tak postępowało. Trzeba potępić nadużycia, ale śmieszy mnie hipokryzja wszystkich wokół. Audyt może pogrążyć inne partie, dlatego go nie będzie – mówi Szczerski.

Fot. Twitter
Czy PiS ma problem z obecną sytuacją? – Nie, problemu nie ma. Dziś Komitet Polityczny podejmie decyzje, które będą jednoznaczne – mówi nam poseł Szczerski. – Wreszcie ktoś powie inaczej niż według słynnego SLD-owskiego sms-a: „chwała nam i naszym kolegom”. Jeśli PiS nie zostanie pochwalony za to, że zadziałał ostro i zdecydowanie wyrzucając ludzi z partii, a będzie powtarzane, że ma problem ze sprawą, to będzie to jedyna informacja dla polityków ze strony mediów i opinii publicznej, że trzeba iść w zaparte, unikać jak PO, SLD, PSL, rozliczenia i bronić do końca swoich ludzi. A potem jeszcze narzekać, że mamy taką, a nie inną klasę polityczną.
- PiS postępuje tutaj inaczej, to nie jest działanie jak PO wobec Drzewieckiego, Nowaka, Protasiewicza… ta lista jest długa. To były przykłady demoralizacji. Standard powinien być zupełnie inny. Jeśli audyt marszałka Sikorskiego ma się skończyć tylko na trzech posłach z PiS, a nie zachowaniu posłów z innych partii, to wtedy mamy wykorzystanie sytuacji do walki politycznej z nami. To ma być szeroka lista obejmująca wszystkie partie. Ciekawe jaka będzie wtedy reakcja innych - mówi poseł PiS.
Posiedzenie Komitetu Politycznego PiS zapowiedziano na godz. 15.00