Ataki na uczestników Marszu Niepodległości. Akcja policji w całym kraju

zdjęcie z ubiegłoroczne Marszu Niepodległości; fot. Tomasz Hamrat

W ciągu ostatniego tygodnia w Łodzi, we Wrocławiu, na Podkarpaciu i Mazowszu policjanci przeszukali mieszkania członków ugrupowań narodowych, kibiców oraz niezrzeszonych w żadnych organizacjach, którzy planują udział w Marszu Niepodległości. – Policja w Polsce jest bezkarna, do dziś nie wytłumaczyła się z brutalnego zachowania funkcjonariusza, który dwa lata temu 11 listopada brutalnie pobił jednego z uczestników marszu – przypomina dziennikarz Jan Pospieszalski.

Uczniowie wyciągani są z lekcji, pracownicy z zakładów pracy, młodociani działacze przeszukiwani są w swoich domach na oczach rodziców. Apelujemy do policji i prokuratury o zaprzestanie nękania uczestników Marszu Niepodległości! mówił na konferencji prasowej Marcin Iwanowski z zespołu prawnego Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. Według informacji podawanych przez narodowców, w wyniku akcji policji działającej na zlecenie prokuratury przeszukiwano także prywatne firmy produkujące akcesoria prawicowe. Młodym ludziom policja odradzała udział w marszu, strasząc, że może im to zaszkodzić w karierze zawodowej.

– We wtorek 4 listopada br. o godzinie 6 w moim mieszkaniu odwiedziło mnie trzech funkcjonariuszy CBŚ, którzy na podstawie postanowienia Prokuratury Okręgowej w Warszawie przeszukali mieszkanie oraz zajęli komputer – relacjonował jedną z takich akcji Andrzej Bojarski z ruchu Narodowa Ostrołęka. W sieci umieścił postanowienie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, dotyczące wydania przez niego rzeczy. Według dokumentu zarekwirowane rzeczy mają „propagować ustrój faszystowski i nawoływać do nienawiści na tle narodowościowym”.

Policja tłumaczy działania względami bezpieczeństwa. – Zbieramy wszelkie informacje, które mogą być pomocne przy zabezpieczeniu takich imprez. Przede wszystkim dotyczące liczby uczestników. Robimy to rutynowo od lat – komentował przeszukania na łamach „Rzeczpospolitej” podinsp. Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.

W dniu Święta Niepodległości Komenda Główna Policji zamierza ściągnąć do Warszawy nawet 15 tys. funkcjonariuszy oraz kilkuset żandarmów wojskowych. W sumie, jak podało radio RMF, 11 listopada nad bezpieczeństwem będzie czuwało 5,2 tys. osób.

Cały tekst w poniedziałkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nawet człowiek Tuska nie zdzierżył „Klątwy”. Byliśmy świadkami ciekawego zdarzenia

"Klątwa" na deskach Teatru Powszechnego / fot. Magda Hueckel/mat.pras.

Tego nie da się obronić! – grzmi jeden z widzów „Klątwy” i z gniewem opuszcza widownię Teatru Powszechnego. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy widzem tym okazał się Bartłomiej Sienkiewicz, były minister spraw wewnętrznych za czasów PO i… bohater tzw. afery taśmowej.

5 maja tego roku w Teatrze Powszechnym po raz kolejny wystawiono „Klątwę” - obsceniczny „spektakl” prowokatora Olivera Frljicia.

Tego wieczoru doszło do niecodziennego zdarzenia – po jednej z obrazoburczych scen, jeden z gości wstał i oburzony, ostentacyjnie opuścił salę.

Na widowni obecna była również dziennikarka „Gazety Polskiej”, która szybko zidentyfikowała zdenerwowanego widza jako Bartłomieja Sienkiewicza – tego samego, który w czasach PO pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska.

Tego nie da się obronić!

- powiedział wzburzony Sienkiewicz, opuszczając widownię tuż po skandalicznej scenie, w której Julia Wyszyńska imituje seks oralny z figurą Jana Pawła II.

Niestety, to nie koniec prowokacji chorwackiego reżysera – Frljić wystawi swój kolejny spektakl pt. „Drugie wygnanie / Second Exile” w Powszechnym, tym razem w ramach organizowanego przez ten teatr festiwalu „Miasto Szczęśliwe”:

Reżyser wspólnie z aktorami z Niemiec i byłej Jugosławii rysuje indywidualne losy związane z globalnym kryzysem uchodźczym. W dobie rosnącego nacjonalizmu, nietolerancji wobec mniejszości i zagrożeń dla wolności sztuki, stajemy przed pytaniem: dokąd zmierzasz Europo?

– możemy przeczytać w materiałach prasowych reklamujących spektakl.

CZYTAJ TEŻ: Reżyser „zasłynął” plugawym przedstawieniem. Znów wystawią jego sztukę w Powszechnym

W dołączonym przez organizatorów zwiastunie spektaklu widzimy przemoc i wątek lesbijskiego seksu doprawione symbolami środowiska spod szyldu LGBTQ. Dodając do tego wcześniejsze wybryki Frljicia (takie jak chociażby Jezus schodzący z krzyża, by zgwałcić muzułmankę podczas bydgoskiego Festiwalu Prapremier czy słynne już fellatio z użyciem figury JP2 w „Klątwie”), trudno nie spodziewać się kolejnych prowokacji, a co za tym idzie – protestów środowisk konserwatywnych.

- komentuje sprawę Magdalena Fijołek na łamach „Gazety Polskiej”.

NIE PRZEGAP: Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl