UJAWNIAMY: Zatrzymany prawnik pracował przy realizacji gazoportu

youtube.com

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

Grzegorz Wszołek

Kontakt z autorem

  

Zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa prawnik pracował przy realizacji gazoportu w Świnoujściu - dowiedział się portal niezalezna.pl. Dotarliśmy do szczegółów z życiorysu zatrzymanego pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.

Jak ustalili dziennikarze tvn24.pl, podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Rosjan, zatrzymany w Warszawie przez oficerów ABW, to Stanisław Sz.  Prokuratura Apelacyjna w Warszawie nie chce potwierdzić personaliów prawnika. Potwierdza jedynie, że posiada on podwójne obywatelstwo.

Dotarliśmy do bardziej szczegółowych informacji na temat Sz. Jest to radca prawny, zatrudniony od 2013 r.  w znanej, warszawskiej kancelarii, w której zajmował się doradztwem w sprawach m.in. przygotowania i realizacji inwestycji infrastrukturalnych. Jak ustalił portal Niezależna, już tam jednak nie pracuje. Pracę musiał stracić bardzo niedawno, bo na stronie zapowiedzianej na listopad 2014 r. konferencji "Nafta i gaz" Stanisław Sz. (przewodniczący konferencji) figuruje właśnie jako prawnik tej firmy.
Zatrzymany działał w sektorach energetycznym, drogowym i morskim. Pełnił rolę konsultanta w zakresie rynków wschodnich. Co istotne, w 2012 r. wchodził w skład zespołu prawnego, który opiniował projekt budowy terminala regazyfikacyjnego w Świnoujściu. Studia rozpoczął na Uniwersytecie Szczecińskim - na Wydziale Prawa i Administracji - po czym przeniósł się do Warszawy, gdzie został doktorantem na Uniwersytecie Warszawskim.

Stanisław Sz. był również panelistą międzynarodowych warsztatów praktycznych pt. „Twój biznes w Białorusi”, zorganizowanych przez Polsko-Białoruską Izbę Handlowo-Przemysłową wraz z EUROCON. Ta druga firma współpracuje z krajowymi i międzynarodowymi partnerami w takich dziedzinach jak finanse, chemia, farmaceutyka czy wreszcie energetyka. Konferencja odbyła się w lutym w Warszawie. Jak napisali organizatorzy w programie: Spotkanie skierowane jest do przedsiębiorców zainteresowanych rozpoczęciem działalności gospodarczej na Białorusi i poszukujących nowych rynków zbytu. Patronat objął periodyk „Nowa Europa Wschodnia” – dwumiesięcznik, zajmujący tematyką Europy Wschodniej i Azji Centralnej. W nim też publikował swoje teksty Stanisław Sz. Ponadto udzielał się na łamach liberalnych i lewicowych mediów: „Tygodnika Powszechnego” oraz „Krytyki Politycznej”, gdzie zastanawiał się nad kwestiami modernizacji rosyjskiej gospodarki oraz demokratyzacji Rosji w wydaniu ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej, Dmitrija Miedwiediewa.

Sz. zabierał głos w lokalnych mediach na temat agresji Putina na Krym, gdy na Ukrainie wybuchła wojna. Dowodził, że Stany Zjednoczone również prowadzą agresywną politykę zagraniczną i bronił Putina: Amerykański sekretarz stanu John Kerry nazwał metody Putina "dziewiętnastowiecznymi". Ale czy agresje dokonywane w różnych miejscach świata przez armię USA już w XXI wieku można uznać za bardziej cywilizowane?! (…) Na Krymie nie doszło do żadnej agresji. To krzywdzący Rosjan przekaz medialny. Rosyjskie wojska zgodnie z umowami mają prawo przebywać na terenie swoich baz na Krymie, a nie ma dowodów na to, że oddziały, które pojawiły się na ulicach, to jednostki rosyjskie. Być może są to wojska krymskich separatystów. Poza tym, nie było żadnej zbrojnej napaści. Nie padły strzały. Krzywdzące są zatem próby porównywania Putina do Hitlera – twierdził Stanisław Sz.

Nic dziwnego. Kilka miesięcy później, urodzony w Związku Sowieckim, a mieszkający w Szczecinie już po upadku Gorbaczowa radca prawny,  został zatrzymany przez oficerów ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz obcego wywiadu. Sz. grozi do 10 lat więzienia. Według nieoficjalnych informacji, miał współpracować z wysoko postawionym oficerem Wojska Polskiego, a dokumenty od niego otrzymane przekazywać rosyjskim służbom specjalnym.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

"Dziękuję za to, że nie brakowało wam odwagi"

/ UdSKiOR ‏

  

Szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, minister Jan Józef Kasprzyk, przedstawiciele rządu, Sejmu i Senatu złożyli życzenia i podziękowania weteranom wojennym podczas spotkania opłatkowego.

Spotkanie opłatkowe z obrońcami wolności, zorganizowane przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, odbyło się w poniedziałek. "Dla nas, młodego pokolenia, te spotkania mają charakter szczególny, bo to jest kolejny moment, kiedy możemy bardzo gorąco podziękować wam, czcigodni weterani, za wolną Polskę. Podziękować, wam za to, że nigdy nie brakowało wam odwagi i że myśleliście nie tylko o sobie, ale o tych pokoleniach, które przyjdą po was" - powiedział szef urzędu, Jan Józef Kasprzyk i przypomniał, że dorastający w II Rzeczpospolitej kombatanci zostali wychowani w duchu wartości, "wśród których słowa: honor, służba, oddanie sprawie, patriotyzm, miłość do ojczyzny, miłość do drugiego człowieka, znajdowały zawsze pierwsze miejsce". "Macie największe moralne prawo, aby powiedzieć nam, jak powinna wyglądać Polska, jak tej Polsce należy służyć. Bo wy za miłość do Polski oddawaliście wszystko, co mieliście najcenniejsze w życiu – zdrowie, a wasi koledzy i koleżanki również życie" - dodał.

Słowa do kombatantów skierowali również marszałek Sejmu Marek Kuchciński, którego list odczytał na spotkaniu poseł Jarosław Krajewski, wicemarszałek Senatu Maria Koc i sekretarz stanu w MSWiA Krzysztof Kozłowski.

"Mocniej niż zwykle odczuwamy więź z przeszłością. Poddajemy się nastrojowi refleksji i wspomnieniom dni, które minęły. Przywołujemy pamięć o ludziach, których nie ma już wśród nas. Wyrażam wdzięczność tym, dzięki którym nasze pokolenie może żyć w wolnej i niepodległej Polsce"

- napisał w liście Marek Kuchciński. Wicemarszałek Maria Koc przypomniała o żołnierzach, którzy po drugiej wojnie światowej zostali poza granicami kraju. "Jako przedstawiciele Senatu Rzeczpospolitej Polskiej pamiętamy (o nich) w sposób szczególny, bo przecież Senat sprawuje pieczę nad Polonią i Polakami zagranicą" - powiedziała. Krzysztof Kozłowski w swoim przemówieniu podziękował kombatantom za odwagę i postawę, której Polska zawdzięcza swoje istnienie w dzisiejszym kształcie. "To jest pewien fenomen, niespotykany i niepodważany, że polski żołnierz, obecnie polski weteran, nie zawahał się bić o wolność. O wolność swojego narodu, o wolność swojej ojczyzny, ale również wolność innych narodów i Europy, i świata" - zaznaczył.

Na koniec odczytano listy wicepremier Beaty Szydło, minister pracy Elżbiety Rafalskiej oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który wspomniał o tym, jak wyglądała wigilia Bożego Narodzenia 100 lat temu, tuż po odzyskaniu niepodległości. Zauważył, że nie wszystkie ziemie, które miały wejść w skład II Rzeczpospolitej, były wówczas wolne. "W Wielkopolsce przedświąteczne starania mieszały się z przygotowaniami do powstania, Śląsk miał przed sobą jeszcze długą drogę do wolności, w Wilnie tak jak na pozostałych polskich obszarach tak zwanego Ober-Ostu wciąż byli Niemcy, a nadciągali bolszewicy. Z kolei otaczający Lwów Ukraińcy szykowali się do uderzenia na miasto" - napisał w liście prezes PiS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl