NASZ NEWS. Firma rosyjskiego konsula zaopatrywała Służbę Wywiadu Wojskowego i GROM

sqback (freeimages.com)

Grzegorz Wierzchołowski

Współzałożyciel portalu niezależna.pl, którego jest redaktorem naczelnym. Publikuje również w tygodniku „Gazeta Polska”, dzienniku „Gazeta Polska Codziennie” i miesięczniku „Nowe Państwo”.

Kontakt z autorem

We wrześniu 2008 r. firma Unizeto Technologies, której prezesem jest (i był wówczas) rosyjski konsul honorowy, podpisała dwie ważne umowy. Pierwszą - ze Służbą Wywiadu Wojskowego. Drugą - z Departamentem Zaopatrywania Sił Zbrojnych Ministerstwa Obrony Narodowej.

"Gazeta Polska" ujawnia w najnowszym numerze, że firma konsula honorowego Rosji w Polsce - Unizeto Technologies - wygrała we wrześniu 2014 r. gigantyczny przetarg na obsługę systemów informatycznych KRUS. Spółka rosyjskiego konsula informatyzowała także w ostatnich latach ZUS i Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia. Wdrażała też system obiegu dokumentów w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. 

Jak sprawdziła „Gazeta Polska”, certyfikaty zabezpieczeń Unizeto były także używane przez Państwową Komisję Wyborczą podczas ostatnich wyborów.

Ale to nie wszystko. 8 września 2008 r. spółka rosyjskiego konsula podpisała umowę ze Służbą Wywiadu Wojskowego (SWW) na dostawę urządzeń teleinformatycznych w wykonaniu specjalnym, o wysokim poziomie zabezpieczeń, umożliwiających przetwarzanie informacji o klauzuli ściśle tajne. Wartość kontraktu wyniosła 1,2 mln zł brutto.

Kilkanaście dni później Unizeto Technologies podpisała umowę z Departamentem Zaopatrywania Sił Zbrojnych (DZSZ) Ministerstwa Obrony Narodowej na dostawę 247 sztuk komputerów stacjonarnych. Komputery przeznaczone zostały na potrzeby Departamentu Sił Zbrojnych, Departamentu Informatyki i Telekomunikacji Ministerstwa Obrony Narodowej RP oraz Jednostki Wojskowej „GROM”. Wartość zamówienia wyniosła ok. 1,6 mln zł brutto.

W chwili zawierania umowy Służbą Wywiadu Wojskowego kierował obecny jej szef Radosław Kujawa, natomiast ministrem obrony był Bogdan Klich.

Przypomnijmy - prezes szczecińskiej spółki Unizeto Technologies, Andrzej Bendig-Wielowiejski, został konsulem honorowym Federacji Rosyjskiej w 2007 r. Uroczystość miała miejsce na Zamku Książąt Pomorskich. Funkcję konsula powierzył Bendigowi-Wielowiejskiemu ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Rosji Władimir Grinin - znany później przede wszystkim jako główny uczestnik gry dyplomatycznej Moskwy mającej na celu obniżenie rangi wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu (spotykał się m.in. w restauracji z Tomaszem Arabskim z kancelarii Donalda Tuska). 

Andrzej Bendig-Wielowiejski tytuł magistra zdobył w 1972 r. w Leningradzkim Instytucie Elektrotechnicznym. Cztery dni po katastrofie smoleńskiej w 2010 r. w rozmowie z „Głosem Szczecińskim” twierdził zaś: „W moim przekonaniu relacje Polski i Rosji zmieniają się nieodwracalnie, pozytywnie [...] Widziałem w przekazach czysto ludzkie współczucie, autentyczne odruchy, nie było nic wyreżyserowanego, nawet w postawie tak zaprawionych polityków jak premier Rosji. To były szczere i spontaniczne gesty współczucia”. 

W 2012 r. Bendig-Wielowiejski był członkiem dziewięcioosobowej polskiej delegacji, która udała się do Moskwy na III Ogólnoświatowe Forum Zagranicznych Absolwentów Wyższych Uczelni Rosyjskich i Radzieckich. Na stronie Stowarzyszenia Współpracy Polska-Wschód można przeczytać relację z tej imprezy: "Z inicjatywą organizacji takich spotkań wystąpił prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin [...] Na plenarnych posiedzeniach głosu udzielono przedstawicielom: Kazachstanu, ChRL,  Sri Lanki, Libanu, Dominikany, Egiptu, Jemenu, Ekwadoru, Algierii, Peru, Kirgistanu, Egiptu oraz kosmonautom, absolwentom Akademii Wojsk Rakietowych, bohaterom ZSRR generałom: Jen Zygmuntowi z b. NRD i Kierolimidorowi Uraczko z Mongolii". Po ukazaniu się artykułu w "Gazecie Polskiej" relacja z Forum została niespodziewanie usunięta ze strony Stowarzyszenia. Można ją jeszcze przeczytać w zasobach Google pod tym adresem
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Szef American Jewish Committee o antypolskim filmie: Jest błędny. To dolewanie oliwy do ognia

/ pixabay.com/CC0/RJA1988

David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee – organizacji zajmującej się obroną Żydów poza granicami USA - ostro skrytykował skandaliczne wideo o "polskim Holokauście" opublikowane na YouTube przez Fundację Rodziny Rudermanów.

- Przedstawiliśmy wystarczająco jasno przyczyny, dla których sprzeciwiamy się nowej legislacji

 - powiedział Harris, odnosząc się do nowelizacji polskiej ustawy o IPN.

- To powiedziawszy, uważam, że klip wideo, który właśnie obejrzałem, daje powody do zmartwień i jest błędny. Jakiekolwiek intencje przyświecały jego twórcom, jedyne, co wnosi to wideo, to pogorszenie i tak złej sytuacji poprzez generalizujące i niestosowne oskarżanie Polski o prowadzenie "Holokaustu" wobec ludności żydowskiej w czasie wojny i wezwanie Stanów Zjednoczonych do zerwania stosunków z tym krajem Europy Środkowej i naszym sojusznikiem w NATO

 - powiedział David Harris.

- Stawiajmy jasno sprawy i zachowajmy trzeźwość myślenia

 - zaapelował Harris, który sam jest dzieckiem ocalałych z Szoah.

- Był Holokaust, który został wymyślony, zorganizowany od strony operacyjnej i który był prowadzony przez nazistowskie Niemcy. To właśnie Trzecia Rzesza sformułowała plany odnośnie "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Nic z tych rzeczy nie jest oczywiste w klipie wideo, o którym mowa. Tak, bez wątpienia, byli tacy Europejczycy, w tym – także Polacy, którzy powodowani różnymi pobudkami, począwszy od nienawiści do Żydów po oportunizm czy pazerność popełniali przestępstwa wobec ludności żydowskiej. Ale byli też jeszcze inni, którzy starali się ratować Żydów i ostrzec świat o realizowanym przez nazistów planie zagłady

 - zaznaczył w swej wypowiedzi Harris.

Dodał też, że wideo opublikowane na youtube jest jednostronne – w przeciwieństwie do historii, która - jak zaznaczył Harris - "zawsze jest złożona i wielopłaszczyznowa".

Klip o polskim Holokauście "jest dolewaniem oliwy do niebezpiecznego ognia, co powinno być ostatnią rzeczą, na jaką powinni pozwalać sobie ludzie zaangażowani w poszukiwanie wyjścia z obecnej sytuacji i patrzący w przyszłość" - wskazał.

W swym oświadczeniu dyrektor generalny AJC przypomniał, że American Jewish Committee otworzył przed rokiem swe biuro w Warszawie w dowód uznania dla roli Polski w umacnianiu kontaktów i budowie większego zrozumienia między narodami Europy Środkowej, Stanami Zjednoczonymi i ludnością żydowską, jaką Polska odgrywa od lat 80. Na jego czele stoi Agnieszka Markiewicz, dyrektor ACJ na kraje Europy Środkowej.

American Jewish Committee (ACJ) został założony w 1906 roku w reakcji na pogromy Żydów w Rosji. Stawia sobie za cele wspieranie i obronę Żydów poza USA. Działa także na rzecz pogłębienia stosunków między amerykańskimi wspólnotami żydowskimi a Izraelem. Główna siedziba ACJ znajduje się w Nowym Jorku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl