​Rosja grozi wielką wojną. Potwierdzają się nasze prognozy

stat.multimedia.mil.ru

Rosyjskie manewry „Wschód 2014” dorównują największym ćwiczeniom z czasów sowieckich – wynika z analizy warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich. W ub. tygodniu na Dalekim Wschodzie Rosji trenowało ponad 150 tys. żołnierzy. Doniesienia te potwierdzają informacje „Gazety Polskiej”, która jako pierwsza w Polsce pisała o trwających od dawna przygotowaniach Rosji do wielkiej wojny - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Rosyjskie wojska ćwiczą nieprzerwanie od lutego 2013 r., jednak jak podkreśla analityk OSW Andrzej Wilk, obecne manewry nawet na tym tle wyróżniają się skalą. Według oficjalnych danych, w trwających od 19 do 25 września ćwiczeniach wzięło udział 155 tys. żołnierzy, w tym 6,5 tys. rezerwistów, 8 tys. jednostek uzbrojenia i sprzętu wojskowego, w tym 1,5 tys. czołgów i 4 tys. bojowych wozów opancerzonych, 632 samoloty i śmigłowce oraz 84 okręty i jednostki pomocnicze. 450 spośród wykorzystanych pojazdów bojowych to jednostki, które wcześniej stały nieużywane w garażach, ale zmobilizowano je specjalnie na manewry. Z kolei wśród okrętów biorących udział w akcji były 4 atomowe łodzie podwodne. Ćwiczenia odbyły się na 14 poligonach lądowych i morskich Dalekowschodniego Okręgu Wojskowego. Trenowano m.in. na Czukotce, Kamczatce, Kurylach, Sachalinie i w Arktyce. Udział w manewrach wzięli przedstawiciele wszystkich rodzajów wojsk Centralnego Okręgu Wojskowego i Wschodniego Okręgu Wojskowego oraz Floty Oceanu Spokojnego, a także wybrane jednostki Zachodniego Okręgu Wojskowego. Rosjanie podkreślali, że wspólnie z nimi trenowali goście z Chin, Korei Północnej, Wenezueli, Peru, Angoli i Zimbabwe.

Scenariusz polegał na starciu z regularnymi siłami obcego państwa. Odpalano rakiety ziemia-woda i woda-woda, pociski manewrujące dalekiego zasięgu przenoszone przez bombowce Tu-95 SM i Tu-22 M3 oraz rakiety R-500, będące częścią systemu Iskander-M, którego rozmieszczenie w obwodzie królewieckim ogłoszono w zeszłym roku. Ćwiczono także desant morski. Rosjanie przyznali się do jednego wypadku – w rejonie Sachalinu fala miała zmyć z łodzi desantowej wóz opancerzony, w którym utonęło trzech żołnierzy.

Zdaniem Andrzeja Wilka z OSW, adresatami treningu są przede wszystkim Stany Zjednoczone i Japonia, ale także Chiny, pomimo udziału ich żołnierzy w ćwiczeniach. Na rok 2015 zaplanowano manewry o podobnej skali skierowane na Zachód. Wezmą w nich udział siły Białorusi. Oprócz tego treningi wojska trwają cały czas. Tylko we wrześniu było ich przynajmniej pięć, a w sierpniu Rosjanie ćwiczyli w Królewcu desant.

Analityk OSW zauważa, że zwiększając wydatki na zbrojenia i popierając ideologię bazującą na resentymencie imperialnym, Rosja popadła w spiralę militaryzacji. Zdaniem Andrzeja Wilka sytuacja ta może doprowadzić do wojny, w której celem będzie nie tylko Ukraina.

Zespoły redakcyjne „Gazety Polskiej”, „Codziennej”, „Nowego Państwa”, portalu Niezależna.pl jako pierwsze w Polsce wielokrotnie ostrzegały, że państwo Władimira Putina stanowi coraz większe zagrożenie dla światowego ładu. Już w maju zeszłego roku Antoni Rybczyński w artykule w „NP” zwracał uwagę na zapowiedź podniesienia rosyjskiej armii do „nowego poziomu zdolności bojowych” w ciągu od 3 do 5 lat. W związku z tym Rosja wydaje ogromne kwoty na nowe wyposażenie (do 2020 r. ma to być 650 mld dol.) W lipcu, czyli na ponad 8 miesięcy przed okupacją Krymu, Antoni Rybczyński pisał w „Gazecie Polskiej”, że Rosja jest zdolna do wojny podobnej do tej z Gruzją w 2008 r. W lipcu 2014 r. rosyjski opozycjonista Andriej Piontkowski w tekście, który pojawił się na łamach „NP”, przytaczał wypowiedź walczącego na Ukrainie oficera FSB Aleksandra Borodaja, który stwierdził: „Granice Rosyjskiego Świata są znacznie szersze niż granice Rosyjskiej Federacji”. Z kolei w połowie września tego roku na portalu Niezależna.pl znany rosyjski historyk Jurij Felsztyński stwierdził, że wojna światowa z udziałem Rosji jest nieunikniona. Przygotowując się do wojny światowej, Kreml tworzy dwa miejsca dla przyszłych operacji ofensywnych swojej armii: na południu – na Krymie i na zachodzie – w obwodzie królewieckim. Jak również przygotowuje kraj do izolacji, wprowadzając m.in. zakaz na wwóz określonych produktów rolno-spożywczych z Unii Europejskiej i USA.

Cały tekst w "Gazecie Polskiej Codziennie"
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Szef American Jewish Committee o antypolskim filmie: Jest błędny. To dolewanie oliwy do ognia

/ pixabay.com/CC0/RJA1988

David Harris, dyrektor generalny American Jewish Committee – organizacji zajmującej się obroną Żydów poza granicami USA - ostro skrytykował skandaliczne wideo o "polskim Holokauście" opublikowane na YouTube przez Fundację Rodziny Rudermanów.

- Przedstawiliśmy wystarczająco jasno przyczyny, dla których sprzeciwiamy się nowej legislacji

 - powiedział Harris, odnosząc się do nowelizacji polskiej ustawy o IPN.

- To powiedziawszy, uważam, że klip wideo, który właśnie obejrzałem, daje powody do zmartwień i jest błędny. Jakiekolwiek intencje przyświecały jego twórcom, jedyne, co wnosi to wideo, to pogorszenie i tak złej sytuacji poprzez generalizujące i niestosowne oskarżanie Polski o prowadzenie "Holokaustu" wobec ludności żydowskiej w czasie wojny i wezwanie Stanów Zjednoczonych do zerwania stosunków z tym krajem Europy Środkowej i naszym sojusznikiem w NATO

 - powiedział David Harris.

- Stawiajmy jasno sprawy i zachowajmy trzeźwość myślenia

 - zaapelował Harris, który sam jest dzieckiem ocalałych z Szoah.

- Był Holokaust, który został wymyślony, zorganizowany od strony operacyjnej i który był prowadzony przez nazistowskie Niemcy. To właśnie Trzecia Rzesza sformułowała plany odnośnie "ostatecznego rozwiązania" kwestii żydowskiej. Nic z tych rzeczy nie jest oczywiste w klipie wideo, o którym mowa. Tak, bez wątpienia, byli tacy Europejczycy, w tym – także Polacy, którzy powodowani różnymi pobudkami, począwszy od nienawiści do Żydów po oportunizm czy pazerność popełniali przestępstwa wobec ludności żydowskiej. Ale byli też jeszcze inni, którzy starali się ratować Żydów i ostrzec świat o realizowanym przez nazistów planie zagłady

 - zaznaczył w swej wypowiedzi Harris.

Dodał też, że wideo opublikowane na youtube jest jednostronne – w przeciwieństwie do historii, która - jak zaznaczył Harris - "zawsze jest złożona i wielopłaszczyznowa".

Klip o polskim Holokauście "jest dolewaniem oliwy do niebezpiecznego ognia, co powinno być ostatnią rzeczą, na jaką powinni pozwalać sobie ludzie zaangażowani w poszukiwanie wyjścia z obecnej sytuacji i patrzący w przyszłość" - wskazał.

W swym oświadczeniu dyrektor generalny AJC przypomniał, że American Jewish Committee otworzył przed rokiem swe biuro w Warszawie w dowód uznania dla roli Polski w umacnianiu kontaktów i budowie większego zrozumienia między narodami Europy Środkowej, Stanami Zjednoczonymi i ludnością żydowską, jaką Polska odgrywa od lat 80. Na jego czele stoi Agnieszka Markiewicz, dyrektor ACJ na kraje Europy Środkowej.

American Jewish Committee (ACJ) został założony w 1906 roku w reakcji na pogromy Żydów w Rosji. Stawia sobie za cele wspieranie i obronę Żydów poza USA. Działa także na rzecz pogłębienia stosunków między amerykańskimi wspólnotami żydowskimi a Izraelem. Główna siedziba ACJ znajduje się w Nowym Jorku.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl