Rosja odrzuca propozycję pomocy UE przy badaniu katastrofy, Kopacz dziękuje. ZOBACZ NAGRANIE

vod.gazetapolska.pl

Samuel Pereira

Kontakt z autorem

13 kwietnia 2010 r. w Moskwie odbyło się międzyrządowe spotkaniu polsko-rosyjskie, na którym przedstawiono wniosek krajów UE i "innych państw europejskich" oferujących pomoc w badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Projekt ten, przy całkowicie biernej postawę przedstawicieli rządu Donalda Tuska, nie został rozpatrzony. Mimo, że nagrania na stronie KPRM Rosji już nie ma (początkowo dostępnego) - dotarliśmy do kopii.

Portal niezalezna.pl prezentuje film, na którym widać jak Ewa Kopacz zamiast podjąć temat pomocy międzynarodowej, skupiła się na dziękowaniu Rosji za pomoc w Smoleńsku. - Pracujemy jak jedna wielka rodzina - zapewniała Kopacz.

- Organy śledcze Unii Europejskiej oraz innych państw europejskich wyraziły gotowość uczestnictwa w pracach komisji technicznej, jeżeli zaistnieje taka potrzeba - mówiła trzy dni po katastrofie smoleńskiej, na polsko-rosyjskiej naradzie Tatiana Anodina, szefowa rosyjskiej komisji MAK. Wniosek ten nie został rozpatrzony, ponieważ jak przekonywała Anodina "nie ma wątpliwości co do obiektywności MAK". Ewa Kopacz, ówczesna minister zdrowia i przedstawiciel polskiego rządu, nawet nie oponowała, a zamiast twardo negocjować, mówiła o fantastycznej współpracy oraz rozpływała się nad gościnnością, profesjonalizmem i doskonałym tempem pracy Rosjan.



Decyzje podjęte na spotkaniu w Moskwie 13 kwietnia 2010 r. z dzisiejszej perspektywy są jedne z najbardziej kluczowych dla przebiegu smoleńskiego śledztwa, identyfikacji ciał ofiar katastrofy, stanu dowodów z miejsca zdarzenia i ustaleń prawnych obowiązujących w badaniu tragedii do dzisiaj. Zaraz po katastrofie, międzynarodowe organizacje - wraz ekspertami - zaoferowały swoją pomoc. MAK te propozycje odrzucił, a polski rząd nie zaprotestował.

JAK KOPACZ DZIĘKOWAŁA ANODINIE - POSŁUCHAJ


Spotkaniu w Moskwie przewodniczył premier Władimir Putin, a obecni byli, oprócz przedstawicieli prokuratorów z Polski (Krzysztofa Parulskiego) i Rosji (Aleksandra Bastrykina), również m.in. szef kancelarii premiera Donalda Tuska - Tomasz Arabski (obecnie ambasador w Hiszpanii), podsekretarz stanu w MSZ - Jacek Najder (obecnie ambasador RP przy NATO), akredytowany polskiego rządu przy MAK - Edmund Klich i ambasador Polski w Rosji - Jerzy Bahr oraz Sergei Ivanov - wicepremier w rządzie Putina (i jego przyjaciel z KGB) i szefowa rosyjskiej komisji MAK - Tatiana Anodina.

Po latach Ewa Kopacz przekonywała dziennikarza "Codziennej", że na naradzie była jedynie jako… opiekunka rodzin.

NARADA W MOSKWIE. ZOBACZ NAGRANIE W CAŁOŚCI:
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Beatyfikowano 109 męczenników zamordowanych…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Eksplozja niewybuchu na Podkarpaciu. Są…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Centroprawica wygrała wybory w Czechach.…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Polak ze złotym medalem mistrzostw Europy!…

Bayern zrównał się punktami z Borussią Dortmund

/ Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

Bayern Monachium wygrał z Hamburgerem SV 1:0 i dogonił Borussię Dortmund w tabeli Bundesligi. Obie drużyny mają po 20 punktów. Było to możliwe, bo BVB tylko zremisowała z Eintrachtem Frankfurt 2:2. 

Bayern odrobił straty, wygrywając trzeci mecz pod wodzą Juppa Heynckesa. Bawarczycy prezentują się na boisku coraz lepiej. Tym razem, przeciwko Hamburgerowi, szło im jednak bardzo ciężko. Ostatecznie z pomocą przyszedł im w 38. minucie obrońca gospodarzy Gideon Jung. 23-letni Niemiec próbował wślizgiem powstrzymać szarżującego prawą stroną boiska Kingsleya Comana, ale sfaulował Francuza od tyłu i zobaczył czerwoną kartkę. Od tego momentu Bayernowi grało się łatwiej, a w 52. min udało się mu zdobyć gola na wagę trzech punktów - w polu karnym przytomnie zachował się Thomas Mueller i odegrał do Corentina Tolisso.

Tym razem konta bramkowego nie powiększył Robert Lewandowski. Polak miał nawet bardzo dobrą okazję, ale pod koniec meczu spudłował z kilku metrów. 

Źródło: niezależna.pl/PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl