Terroryści, którzy zintensyfikowali ostatnio dzięki jawnej pomocy Rosji działania zbrojne, próbują kupić sobie najwyraźniej jeszcze więcej czasu. Porozumienie nie jest dobrą informacją dla Kijowa - oznacza uznanie "separatystów" za partnera w rozmowie, choć faktyczną stroną konfliktu jest Rosja.
- Ludowe republiki Ługańska i Doniecka wciąż zamierzają odłączyć się od Ukrainy. Będziemy kontynuować nasze dążenia do secesji - powiedział dziennikarzom Igor Płotnicki, "premier" Ługańskiej Republiki Ludowej.
Protokół podpisano w Mińsku. Informację o porozumieniu potwierdził ukraiński prezydent Petro Poroszenko.
Dziś przez cały dzień trwał ostrzał ukraińskich miast na wschodzie Ukrainy przez rosyjską artylerią. Doniesienia mówiły o ofiarach śmiertelnych.